„Zbrodnia i kara” to psychologiczna powieść rosyjskiego pisarza Fiodora Dostojewskiego. Autor próbuje odpowiedzieć na pytanie, czy można nie być zbrodniarzem nie wierząc w Boga. Rozważania pozostają do końca bez jednoznacznej odpowiedzi, skłaniając czytelnika do refleksji. Motywem powieści, jak wskazuje tytuł, są czyny popełniane przez głównego bohatera – Raskolnikowa - oraz konsekwencje, jakie za nie ponosi. Rodion Romanowicz Raskolnikow jest młodym intelektualistą, byłym studentem prawa. Kłopoty finansowe nie pozwoliły mu kontynuować studiów. Mieszka w małej klitce w jednej z biednych dzielnic Petersburga. Utrzymuje się z trudem, dzięki pomocy matki i siostry, które jednakże same są ubogie. Jego siostra – Dunia, by zdobyć pieniądze, decyduje się na ślub bez miłości z bogatym Piotrem Pietrowiczem. Rodion jest zdecydowanie przeciwny temu małżeństwu. Zamieszczony fragment pochodzi z pierwszej części powieści, przed popełnieniem zbrodni. Wcześniej Raskolnikow przypomina sobie o tym, że kiedyś, gdy potrzebował pieniądzy, jego znajomy dał mu adres Alony Iwanownej – starej lichwiarki. Półtora miesiąca później, w trudnej sytuacji, Rodion decyduje się zastawić u niej pierścionek. Iwanowna wywiera na nim bardzo złe wrażenie. Fragment opisuje powrót Raskolnikowa od Alony. W drodze do domu wstąpił on do traktierni na szklankę herbaty, będąc tym samym przypadkowym świadkiem rozmowy pewnego studenta i młodego oficera o rzeczonej kobiecie. Student zdaje się być zbulwersowany działaniami lichwiarki. Snuje rozważania na temat zasadności zabicia tej starej, zamożnej kobiety. Jej bogactwo pochodzi z nieetycznego źródła. Pożyczając pieniądze znacznie zaniża wartość zastawianych przedmiotów. Procent naliczanego długu jest bardzo wysoki, a w przypadku spóźniania się z płatnością – zastawione rzeczy sprzedaje z wielokrotnym zyskiem. Wykorzystuje w ten sposób trudną sytuację m.in. studentów. W rozmowie pojawia się również wątek Lizawiety. Raskolnikow dowiaduje się, że Alona ma przyrodnią młodszą siostrę, którą lichwiarka traktuje bardzo surowo, wręcz poniża i wyzyskuje. Każe jej pracować, zabiera wszystkie pieniądze, w testamencie natomiast nie zapisuje jej niczego. Student uzasadnia chęć i potrzebę zabicia Iwanownej między innymi poprzez korzyść finansową. Pieniądze niepotrzebne starej, chciwej kobiecie mogłyby pomóc chorym i biednym. Uważa, że jej życie jest porównywalne do wszy – nikomu nie potrzebne, a nawet szkodliwe. Na koniec rozmowy tłumaczy jednak, że „zażartował” i nie byłby zdolny do takiego czynu, a jego rozważania były teoretyczne. Wraz z oficerem grają dalej...