Ludzkość od zarania swoich dziejów potrzebowała wzorców osobowych, czemu zadość czynili starożytni herosi czy bóstwa mające znamiona cech ludzkich. Obok powyższych jednak istniały również ważne osobistości, których postępowanie, myśl czy poglądy, stanowiły punkt odniesienia i wzorzec do naśladowania.

Człowiek będąc organiczną częścią świata, wykracza jednak poza świat, bowiem jest w nim coś specyficznego, co odróżnia go od zwierząt i czyni człowiekiem. Tą specyficzną właściwością jest konieczność posiadania i poznawania wartości, tudzież ich realizowania. Nie chodzi tutaj o wartości relatywne, odnoszące się do potrzeb życiowych, a o wartości ponadczasowe, stałe i normatywne, krótko mówiąc wartości moralne i estetyczne. Tak więc człowiek mając coś ze zwierzęcia, daleko pozań wykracza. Jest bowiem, nie tylko jak chciał Arystoteles „zwierzęciem rozumnym”, ale również jak wskazuje Ingarden „zwierzęciem odczuwającym wartości” .

Jak więc widać różnica pomiędzy w/w chociaż stabilna, bowiem odnosząca się do określonych przesłanek, to w praktyce jest ciężka do uchwycenia. Określenie autorytet zazwyczaj bowiem odnosi się do osób, które uznajemy za ponad przeciętne w kwestiach moralności, wiary, wiedzy i nauki czy polityki. Idol, zaś odnosi się raczej do osób związanych z popkulturą, mediami, show biznesem, vipami, czyli po części jego pozycja jest wynikiem częściowej kreacji. Niemniej jednak idole dla ich odbiorców, są zarazem autorytetami w swoich niszach i na tym właśnie etapie istnieje trudność w rozgraniczeniu obydwu pojęć. Warto jednak zaznaczyć, że o ile idole najczęściej pełnią również rolę autorytetów, to wspomniane zjawisko raczej nie działa odwrotnie. Do autorytetów można się odwoływać, mierzyć rzeczywistość ich miarą, lecz rzadko stają się idolem, dla swoich odbiorców .



Podobnie się rzecz ma w przypadku anarchizmu, gdzie Michaił Bakunin wskazując, że każda jednostka winna mieć równy wpływ na strukturę społeczną, odrzucał tym samym wszelkie autorytety. Jednocześnie sam odwoływał się do teoretyków ideologii pansłowiańskiej czy krytykując Karola Marksa do jego przeciwników .

Reasumując wskazać można ścisłe powiązanie w praktyce dnia codziennego omawianych terminów. Co prawda na poziomie definicji i w rozważaniach teoretycznych można zauważyć pewne różnice, to w użyciu potocznym, są to często synonimy. Co istotne, to fakt, że nawet w dzisiejszej rzeczywistości, oskarżanej często o brak autorytetów, jak można zauważyć, bezpodstawnie, istnieje ich szeroka gama, zwana właśnie idolami.