Z dwóch głównych bohaterów historii wojny trojańskiej – Achillesa i Hektora. Bardziej do gustu przypadł mi Hektor. Spróbuję uzasadnić moją tezę w oparciu o następujące argumenty. Po pierwsze Hektor był najlepszy z trojańskich żołnierzy, syn Priama i Hekade. Był atletycznej budowy, ale miał wybitnie męskie rysy twarzy: Hektor, grony przeciwnik w walce, ale szlachetny, o czym świadczy fragment ,,Iliady": ,,Ciała ja twego nie zelżę okrutnie... ...a zwłoki oddam z powrotem Achajom..." Cechowała go odwaga, siła, męstwo i dobroć. Udowodnił to wiele razy. Swoje dobre serce pokazał np. kiedy po zabiciu Patroklosa oddał jego ciało bliskim, i nie pozostawił na pastwę losu. Odwagę Hektor zaprezentował w sytuacji, kiedy nie mając szans na zwycięstwo podjął walkę z mocniejszym od siebie Achillesem. Uważał, że ucieczka i ratowanie sobie życia byłaby dla niego hańbą, więc zdecydował się nie poddawać i stawić czoła przeciwnikowi. Skutkiem tego była jego śmierć, jednak odszedł z honorem. Natomiast Achilles, syn Peleusa, księcia tesalskiego, i pięknej Tetydy, boginki morskiej. Sylwetkę miał potężnie rozbudowaną, ale rysy twarzy delikatne, dziewczęce: ,,książę był tak delikatnej urody, że w sukniach panieńskich wydawał się siostrą królewien." Jego uroda była przeciwstawiona cechom charakteru. W czasie walki był bezlitosny, okrutny i nieczuły: ,,I w pojedynkach, i w bitwie pospólnej najstraszliwszy był Achilles." Jego męskie serce, równie szybko napełniało się nienawiścią, jak szybko się jej wyrzekało. Syn Peleusa był odporny na rany, ponieważ Tetyda kąpała go w Styksie. Obdarzony w dzieciństwie wielkim darem - darem nieśmiertelności siał wśród żołnierzy wroga bojaźń, popłoch i przerażenie. Matka, zanurzając syna, trzymała go za piętę. I właśnie pięta Achillesa była podatna na ciosy wroga. Dlatego też: ,,wrzynał się w najgęstsze szeregi nieprzyjaciół, ranił, zabijał, przewalał się nad tłumami jak pożar, sam nieczuły na zmęczenie, nie uległy ranom.". Po drugie tuż po walce, w której Hektor poniósł klęskę, choć na łożu śmierci" zdolny był do trzeźwej oceny sytuacji. Określił Achillesa jako człowieka mężnego i zwrócił się do niego z prośbą: nie daj, by mnie psy szarpały, niechaj powróci me ciało do domu i niech je Trojanie oraz Trojanki na stosie złożą i spalą po śmierci." To...