Odkrycia geograficzne na przełomie XV i XVI w bezapelacyjnie były punktem zwrotnym w dziejach Europy i Świata. Wpłynęły one na świadomość i kulturę ludności, ponieważ dotychczas ich znajomość świata ograniczała się do terenów Europy, Afryki i w znacznie mniejszym stopniu Azji, którą znali przez kupców i dyplomatów.Do XV w. Europejczycy pływali po M. Śródziemnym i wzdłuż wybrzeży kontynentu europejskiego. Po tym okresie Portgulaczycy wprowadzili wiele innowacji technicznych, które umożliwiły dalekie wyprawy. Z pewnością można do nich zaliczyć karawele, czyli szybsze i sprawniejsze statki, astrolabium i busolę, które pozwoliły na zlokalizowanie kierunku rejsu.

Najbardziej oczywistą przyczyną odkryć nowych lądów była ludzka ciekawość. Ludzie zdawali sobie sprawę z tego, iż nie posiadają jeszcze zbyt obszernej wiedzy geograficznej i pragnąc ją poszerzyć, wyruszali w nieznane. Śmiałkowie, którzy podjęli się tego niebezpiecznego wyzwania liczyli, że dzięki odkryciom zdobędą sławę i bogactwo. Inni z kolei pragnęli przeżyć niecodzienne przyggody, nawrócić pogan na chrześcijaństwo. Dla przestępców była to doskonała ucieczka przed karą. Prekursorami odkryć byli Portgulaczycy. Do odkryć geograficznych pchnął ich kryzys w państwie, który nastąpił po zakończeniu walk z Maurami. Podboje były źródłem utrzymania rycerstwa, ucierpiała także feudalna warstwa społeczeństwa przez dziedziczenie majątku przez najstarszego syna, co zmuszało jego braci do szukania innych źródeł utrzymania, więc wyruszono na wyprawy morskie. Odkrycia popierał Henryk Żeglarz - książę portugalski, który uważał, że mogą one zwiększyć dochody pogrążonego w kryzysie państwa. Terenem ekspansji były północne i zachodnie wybrzeża Afryki. Obrali ten kierunek, ponieważ liczyli na zdobycie cennych kruszców, złota i srebra, których Europejczykom brakowało a były środkiem płatniczym w handlu. Priorytetem było również odnalezienie nowej drogi do bogatej w luksusowe towary Indii czy Chin, ponieważ dotychczasowy szlak i tereny Azji Mniejszej zostały opanowane w 1453 r przez Turkow Osmańskich. Narzucili oni wysokie cła, przez które handel był zbyt kosztowny. Pod opieką Żeglarza znajdował się Bartolomeu Diaz, który dotarł w 1488 r do Przylądka Dobrej Nadziei. Nie można zapomnieć o Vasco Da Gamie czy też Alfonsie D'Albuquerqua, którzy odnalezli porządaną wschodnią drogę do Indii w roku ok. 1499. Kolejnym państwem, które rozpoczęło wyprawy była Hiszpania, również obciążona finansowo po wojnach z Arabami. Jej władcy tj. Izabela Kastylijska i Ferdynand Aragoński sfinansowali wyprawę do Indii Krzysztofa Kolumba, który obrał nieco inny kierunek niż jego poprzednicy. Można doszukać się w tym chęci udowodnienia, że Ziemia jest okrągła, ponieważ Genueńczyk skierował się na zachód,a nie na wschód tak jak robili to Portugalczycy. Była to prawdopodobnie jedna z najszczęśliwszych pomyłek w dziejach ludzkości, ponieważ dotarł on w 1492 r do wysp Ameryki Północnej takich wyspy Bahama, Haiti i Kuba. W roku odkrycia Ameryki przez Krzysztofa Kolumba, papież Aleksander VI wydał bullę, mocą której, granicą stref wpływów dla konkurujących ze sobą (w dziedzinie żeglugi dalekomorskiej) Hiszpanii i Portugalii stał się południk przebiegający w okolicy wysp Azorskich. Hiszpania miała się odtąd ograniczyć do eksplorowania ziem na zachód od tego południka, natomiast Portugalia - do ziem położonych od niego na wschód. To zapobiegło konfliktom pomiędzy Hiszpanią i Portugalią, ale nie zapobiegło rywalizacji pomiędzy nimi.Druga wyprawa Krzysztofa Kolumba trwała tym razem trzy lata. Jego nowa załoga składała się z około tysiąca osób (w tym duchownych). Była też zaopatrzona w duże ilości broni, żywności i nasion roślin, które chciano uprawiać na ziemiach tzw. Nowego Świata.W trakcie kolejnych wypraw Krzysztofa Kolumba odkryto kilka kolejnych wysp, ujście Orinoko i zaczęto zasiedlać Haiti. Kontynent odkryty przez Krzysztofa Kolumba swoją nazwę „Ameryka” zawdzięcza jednak innemu odkrywcy – Amerigo Vespucciemu. Nazwę tę wprowadzili do powszechnego użycia wydawcy opisujący trasy jego podróży i tak już zostało do dziś.

Kolonizujący nowe lądy odkrywcy kierowali się przede wszystkim żądzą sławy i złota. Nie dbali bynajmniej przy tym o interes, bezpieczeństwo, czy nawet samo przeżycie odkrytych ludów, które oszukiwali (zamieniając z nimi nic nie warte paciorki na prawdziwie cenne kruszce) i bez litości wybijali podczas zajmowania upatrzonych dla siebie ziem.

Odkrycia geograficzne wiązały się więc niestety z wyniszczeniem autochtonicznej ludności nowo odkrytych kontynentów i umacnianiem się systemu kolonialnego. Biali ludzie spowodowali więc upadek wspaniale rozwiniętych amerykańskich cywilizacji i bogatych kultur Majów, Azteków i Inków.

Cywilizacje amerykańskie łato ulegały białym najeźdźcom, bo nie miały odpowiedniej, nadającej się do obrony broni. Mieszkańcy Ameryki nie znali też transportu kołowego i metalurgii. W większości przypadków nie potrafili nawet hodować bydła. Cała ich gospodarka opierała się na prymitywnym, (ale przynoszącym wysokie plony) rolnictwie. Do świata Indianie nastawieni byli pokojowo i wobec napadających na nich białych ludzi, stawali się zupełnie bezbronni. Zwłaszcza, że większość z nich miała swoje legendy o białoskórych bogach, za których w pierwszym odruchu uznawali konkwistadorów. Ich przybycie witali więc z ogromną radością i zaufaniem. Strzelby białych ludzi uważali za dziwne, strzelające kije, a konie (zupełnie w Ameryce nieznane), za zwierzęta magiczne. Często więc konkwistadorom udawało się całe osady i miasta zdobywać bez walki. W ten sposób państwo Azteków podbił Hernán Cortés, a imperium Inków – Francisco Pizarro. Obaj (powodowani żądzą złota) zniszczyli wspaniale rozwinięte indiańskie kultury.

Obrońcą wybijanych Indian stał się hiszpański dominikanin – Bartolomeo de Las Casas, który (zorientowawszy się, że działania jego rodaków w przyszłości mogą doprowadzić do zagłady Indian) postanowił ich bronić i w tym celu napisał pracę o sytuacji Indian i ich eksterminacji.Kolejna wyprawa skierowana do Indii została podjęta przez Pedro Alvaresa Cabrala, który przy okazji dotarł do wybrzeży Brazylii, tym samym rozpoczynając panowanie Portugalii w tej części południowej Afryki. Jednak „twarda ręka” Portugalczyków dla ludności autochtonicznej, spotykała się z ich naturalną nienawiścią, co w konsekwencji zdecydowało o utracie tych ziem.

Pierwszej morskiej wyprawy dookoła całego świata podjął się Ferdynand Magellan, który doświadczenie podróżnicze zdobył podczas wcześniejszych wypraw załogi portugalskiej. Król Manuel po raz kolejny nie zgodził się na finansowanie tak ryzykownej jego zdaniem podróży, więc Ferdynand Magellan (podobnie, jak wcześniej Krzysztof Kolumb) glob ziemski opłynął pod flagą Hiszpanii. W roku 1519 (z portu w San Lucar) wyruszyła jego wyprawa złożona z pięciu karawel i ponad dwustu osób załogi. Do Hiszpanii powróciła już tylko jedna karawela - „Victoria” i kilkanaście osób załogi. Do macierzystego portu nie wrócił również już sam admirał Ferdynand Magellan. Jego okupiona ogromnymi stratami wyprawa zaowocowała między innymi odkryciem wysp takich jak Mariany, czy Filipiny. Francja i Wielka Brytania początkowo w dalekomorskich wyprawach i odkryciach geograficznych udziału nie brały.

Skutki odkryć geograficznych dokonały się w wielu aspektach życia ludności. Upadły doszczętnie szlaki handlowe lądowe. Ludzie woleli wybrać te prowadzące przez Ocean Spokojny czy Indyjski. Minęły czasy świetności Genui i Wenecji bezpowrotnie na rzecz rosnącej popularności miast wybrzeży atlantyckich: Lizbony, Kadyksu, Sewilli, Londynu i Antwerpii. Antwerpia w XVI wieku stała się najbogatszym miastem Europy i stanowiła jej ważny ośrodek finansowy. Słynęła z handlu pszenicą, wełną, suknem i przede wszystkim - diamentami.Z Ameryki Południowej przywieziono do Europy oczekiwane i potrzebne kruszce, z których wyrabiano monety. Spowodowało to wzrosty liczby pieniędzy w obiegu (prawie czterokrotnie) i spadek ich wartości, przez co wzrosły ceny towarów.Wzrósł poziom urbanizacji, przez co zmniejszyła się liczba ludności zamieszkałej na wsiach i prowincjach. Proces ten szczególnie dał się odczuć w Europie Zachodniej, gdzie zwiększył zapotrzebowanie na żywność. Ludzie, żyjącej na prowincjach lub we wsiach, wiedzieli, że swoją przyszłość znajdą w dobrze prosperujących miastach aniżeli w zacofanych wsiach.Tyle zmian gospodarczych w tak krótkim okresie czasu wymagało doskonałego obeznania się w sprawach ekonomicznych. W obiegu były monety bite przez władców, feudałów i duże miasta. Uciążliwe stało się ich przeliczanie oraz rozpoznawanie fałszywych od oryginalnych. Zwyczajny kupiec gubił się w tych nowinkach gospodarczych i szukał pomocy. Znajdował ją w banku - instytucji, która wówczas zajmowała się przeliczaniem kursów pieniędzy, ich wymianą, oraz zapewnieniem kupcom pieniędzy w każdym zakątku kraju z okazaniem stosownego kwitu (zwróćmy uwagę na podobieństwo tamtych banków do niektórych czynności baków z początku XXI wieku). Poza bankami istniały także towarzystwa handlowe oraz domy kupiecko-bankierskie.Ożywienie handlu i wzrost liczby pieniędzy sprzyjał rozwojowi przemysłu. Obok zakładów rzemieślniczych powstały manufaktury - przedsiębiorstwa, które charakteryzowały się podziałem pracy, to znaczy, że każdy miał określony zakres wykonywanych czynności przy produkcji danego towaru. Dzięki temu wyrabianie towarów stało się szybsze i o wiele tańsze. Oprócz tego plusem manufaktur było wykształcenie się fachowców w określonych dziedzinach produkcji, doskonalenie narzędzi i zwiększaniu wydajności. Najlepiej rozwinęły się jednak tylko zachodnioeuropejskie manufaktury, w których produkowano m.in.: tkaniny, przedmioty metalowe oraz wyroby luksusowe (na przykład karety czy ozdoby).Rozwój naukiWzrosła wiedza ludzi o nieznanych dotąd lądach. Przede wszystkim dowiedziono kulistości Ziemi. Dowiadywano się także o nowych roślinach, zwierzętach i ludziach Nowego Świata. Poznano kulturę tubylców i ich sposób zachowania. Opracowywano coraz dokładniejsze mapy nie tylko okolic Europy, ale także Ameryki i Australii.W XV wieku nastąpił gwałtowny rozwój drukarstwa, głównie przez wynalazki Jana Gutenberga: ruchomą czcionkę, prasę drukarska i aparat do odlewania czcionek. Książki stawały się bardziej dostępne dla ludzi, a ich wydawanie było znacznie tańsze i prostsze. Przyczyniło to się w dużym stopniu do rozwoju kultury i nauki. Ale mimo to niewielu współczesnych ludzi wiedziało, że po raz pierwszy w historii ludzkości światem rządzili Europejczycy.Przez odkrycia geograficzne zmieniło się znacznie menu Europejczyków. Przede wszystkim w ich kuchni pojawiły się ziemniaki, kukurydza, pomidory, fasola, papryka. Zaczęto z większą ufnością spoglądać w stronę owoców południowych, przypraw korzennych, kawy i herbaty, do której słodzenia zaczęto częściej używać cukru produkowanego z uprawianych w Ameryce trzcin cukrowych. W hodowli pojawiły się nowe gatunki zwierząt. W XVI wieku do ptactwa domowego dołączył indyk oraz nowe rodzaje kaczek czy gęsi. Stroje najbogatszych ludzi w państwie zrobione były z tkanin jedwabnych bądź bawełnianych, kobiety stroiły się w futra z Ameryki Północnej. Popularność zdobyła porcelana z Chin. Holendrzy sprowadzili z Azji tapiserie, które zastąpiły makaty i arrasy. Do wszystkich nowinek ludzie jednak podchodzili z wielkim dystansem. Nie od razu wszystkie potrawy znalazły się na europejskich stołach. Minął jakiś czas póki Europejczycy zaczęli hodować tak popularne w dzisiejszych czasach ziemniaki. Największe kontrowersje budził jednak tytoń. Władcy rosyjscy za używanie tabaki karali obcięciem nosa, a w Turcji nawet śmiercią. Papież z kolei na zwolenników tytoniu nałożył klątwę. Również w XXI wieku odradza się, chociaż mniej brutalnymi i radykalnymi środkami, używanie tytoniu, głównie zawartego w papierosach.Biali ludzie podbijają Nowy ŚwiatMonopol na odkrywane lady posiadały tylko dwa państwa: Hiszpania i Portugalia. Ziemie te nazwano koloniami, a ludzi, którzy je zdobyli - konkwistadorami, działających głównie, żeby nie powiedzieć "jedynie", z żądzy wzbogacenia się. Do najsławniejszych należą: Francisco Pizzaro, Hernán Cortés .Co jakiś czas do wybrzeży Ameryki podpływali silnie uzbrojone okręty zwane "Srebrną flotą", która zabierała z kolonii zagrabione złoto i srebro. W drodze powrotnej często zostawali napadani na morskich rozbójników zwanych korsarzami.Początkowo rdzenna ludność Ameryki - Indianie, uważali Hiszpanów za wysłanników Bożych. W starciach z Indianami zwyciężali bezapelacyjnie Hiszpanie, głównie dlatego, że mieli lepsze uzbrojenie. Indianie nie znali nawet żelaza. Mimo iż było ich o wiele więcej niż Europejczyków, to właśnie oni objęli panowanie w Ameryce. Przyczyniło się do tego także umyślne skłócenie ze sobą plemion indiańskich.Na odkryciach geograficznych najbardziej ucierpieli Indianie. Nie dość, że zniszczono i zagarnięto ich ojczyznę, to na dodatek używano ich jako taniej siły roboczej. Kolumb wydał nawet prawo, w którym zezwala Hiszpanom na posiadanie własnych robotników indiańskich do pracy w kopalniach lub na polach. Zniszczenie wielu upraw na ziemiach indiańskich spowodowało klęskę głodu. Na miejsce gospodarstw Indian założono wielkie plantacje bawełny i trzciny cukrowej. Miejsca kultu, posągi bogów kultury indiańskiej konkwistadorzy palili i niszczyli, uznając ich religię za pogaństwo i zmuszając Indian do przyjęcia chrześcijaństwa. Na skutek przepracowania, złego traktowania ze strony Europejczyków przybyłych do Nowego Świata, głodu i wielu chorób przywiezionych ze starego kontynentu (na przykład katar czy ospa, przed którymi Indianie nie potrafili się uchronić) powoli rdzenna ludność Ameryki zaczęła wymierać.Pojawił się wówczas problem dla ludzi zamieszkałych kolonie. Nie mieli żadnej siły roboczej. Kwestię tą rozstrzygnęło przywiezienie z Afryki czarnej ludności (przez trzy stulecia wywieziono kilkanaście milionów Murzynów) zmuszonej do pracy na rzecz swoich panów. Nie byli oni traktowani lepiej od Indian. Wiele osób zmarło w czasie przewozu Murzynów do Ameryki, gdyż niewolników przykuwano pod pokładem, gdzie nie docierało świeże powietrze. Statki, które ich przewoziły nazywano "trumnami". Już w Ameryce Murzynów sprzedawało się na targach. Wykupieni przez zamożnych plantatorów czy właścicieli kopalń musieli strasznie ciężko pracować w ich posiadłościach. Lepsze warunki do pracy mieli jedynie ci, którzy pracowali jako służba domowa.W koloniach powoli zaczynała rozwijać się kultura białych ludzi. Używano języka portugalskiego bądź hiszpańskiego. Z czasem rdzenna ludność Ameryki także przejęła ich mowę. W skutek tego, iż tereny Nowego Świata zamieszkiwali przedstawiciele różnych ras, nastąpiło ich wymieszanie. I tak ze związków ludzi białych z czarnymi rodzili się Mulaci. Z kolei potomków Indian i białych osadników nazywamy Metysami.