W tragedii "Romeo i Julia" Marta była starszą i prostą kobietą z ludu. Pracowała u Kapuletów jako opiekunka Julii.

Piastunka była gadatliwa. Mówiła nieskładnie i chaotycznie. Miała niewyparzony język. Niania była szczerze przywiązana do Julii. Kochała i dbała o swoją podopieczną. Nie jest jednak przedstawiona w sposób jednoznaczny. Pragnęła szczęścia dla Julii, ale często zachowywała się w sposób bardziej odpowiedni dla Julii niż dla opiekunki. Można stwierdzić, że była przykładem osoby kierującej się zdrowym rozsądkiem. Jako, że była powiernicą dziewczyny, nie zniechęcała jej do małżeństwa i pomagała im w spotkaniach. Jednak nie myślała o konsekwencjach swoich rad, bo pomimo, że Julia była żoną Romea Marta namawiała ją by wyszła za Parysa, a wygnanego za zabicie Tybalta męża uważała za zmarłego. Nie przewidziała, że Julia woli umrzeć niż poślubić innego mężczyznę.