W wyniku olbrzymiej fali strajków powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”. Po kilkunastu miesiącach komunistyczna władza podjęła próbę zniszczenia ruchu, wprowadzając stan wojenny. Ostatecznie jednak „Solidarność” zwyciężyła, system komunistyczny załamał się nie tylko w Polsce, ale także w innych państwach bloku sowieckiego. Czynnikami, które przyczyniły się do powstania „Solidarności” to m.in. wprowadzenie podwyżek cen od 40 do 75%, strajki w Ursusie, Tczewie, Sanoku i Tarnowie, potem w Warszawie, Poznaniu, Grudziądzu, Śremie i Żyrardowie. Ogółem w Polsce w lipcu 1980 r. było 80 tys. robotników, którzy strajkowali w 177 zakładach. Działacze Gdańskiego MKS sformułowali 21 postulatów, m.in. wolne związki zawodowe, prawo do strajku, wolność słowa, nie represjonowanie za poglądy polityczne, reszta postulatów związana jest z roszczeniami socjalnymi. Na Kremlu, powstaje Komisja ds. Polskich z Michaiłem Susłowem na czele. Przesłanką materialną nadciągającego kryzysu politycznego była zapaść gospodarki. Najważniejszy okazał się wielki strajk w Stoczni Gdańskiej, który rozpoczął się 14 sierpnia 1980 roku, przewodniczy mu Jerzy Borowczak, postawił trzy postulaty: -utworzenie wolnych związków zawodowych; -podwyżka płac; - przywrócenie do pracy Anny Walentynowicz (zwolnionej miesiąc wcześniej). Początkowo przeciwny akacji strajkowej Lech Wałęsa, prosty robotnik, który dał się poznać już podczas protestów sprzed 10 lat. Wkrótce stał się przywódca „Solidarności”, później symbolicznym liderem oporu przeciwko stanowi wojennemu, laureatem pokojowej nagrody Nobla, pierwszym prezydentem Trzeciej Rzeczypospolitej. Robotnicze protesty szybko rozlały się po całym kraju. Gierek ustąpił władza poddała się, powstał NSZZ „Solidarność”, niezależny od partii związek zawodowy. Wstąpiło do niego niemal 10 milionów Polaków. Ten wielomilionowy związek był zarazem ruchem oporu o niemal ogólnonarodowym zasięgu. Był specyficznie polską formą sprzeciwu i niezależności od komunizmu. „Solidarność” negocjowała z władzami, ludzie pracy uzyskali reprezentacje, z którą władze się liczyły. Powstała legalna organizacja będąca związkiem zawodowym, przedstawicielem społeczeństwa i opozycją, tolerowaną przez władze z wahaniami i , jak się okazało, obłudnie. Ułomna tolerancja ze strony władz trwała nieco ponad rok. Władza nie zaakceptowała pojawienia się „Solidarnośći” i w nocy 12 na 13 grudnia 1981 roku gen. Wojciech Jaruzelski wprowadził stan wojenny, który uzasadniono jako konieczność obrony ustroju przed „kontrrewolucja”, anarchia. Odcięto połączenia telefoniczne,...