Przecież Edyp , w tym utwoże który jest TRAGEDIĄ antyczną od samego początku wydaje się zbyt mało wierzącym w siebie gdzie na samym początku musi postawić się z przeciwnościami losu . Jednakże składa obietnicę przed swoim ludem i obiecuje rozwiązać tajemniczą zagadkę morderstwa im więcej czasu mija (dodam że akcja dzieje się w jedną dobę tak mówią zasady tych lektór czyli tzw. zasada 3 jedności jedność czasu itd..) tym więcej kłopotliwych i niezbyt delikatnych faktów i informacji dociera do Edypa . Ale nie owijając w bawełnę :P Powiedzmy tak sama rozmowa z Tyrezjaszem (był to stary ślepy wróżba) jest to jego nabyty dar przez jego kłopotliwą przeszłość ale mniejsza . Dar ten był o tyle wyjątkowy że z nim mógł po prostu odczytywać przeszłość i właśnie ciekwe jest to że podczas odbytego dialogu Edyp nie zgodził się w żadnym stopniu ze starcem .. oskarżył go tylko o oszustwo i spisk z Kreonem bratem żony Edypa i zarówno jego matki . Także samo dojście do prawdy było dość skomplikowane i zagadkowe człowiek przysiadający do lektóry dopiero na sam koniec będzie potrafił wywnioskować i przemyśleć jaki dość ważny temat został poruszony w tej ksiązce . Jednym może było by i szkoda Edypa , bo przecież jest to nic innego jak walka z swoim losem , przeznaczeniem ale w tym wypadku nie przyniosła zamierzonych efektów ...