Wojna secesyjna (1861-1865) wybuchła głównie w związku z konfliktem między północą a południem dotyczącym sprawą niewolnictwa w USA. Było to związane z brakiem sprecyzowania w konstytucji stosunku do czarnoskórych, działalnością ruchu abolicjonistycznego oraz zwycięstwem Abrahama Lincolma, który nie popierał wyzysku Afrykanów.

Działania zaczęły się dnia 12 kwietnia 1861 roku atakiem Południa na Fort Sumter w Karolinie Południowej. Północ szybko prowadziła blokadę wybrzeża Konfederacji, by utrudnić jej handel zagraniczny. Na początku obie strony starały się szybko doprowadzić do rozstrzygnięcia sporu najeżdżając na Waszyngton i Richmond, czyli stolicę każdej ze stron.

Najbardziej znaczącą bitwą wojny secesyjnej doszło pod Gettysburgiem w stanie Pensylwania na początku lipca 1863r., podczas której wojska konfederatów odniosły klęskę, po której nie były już zdolne do przejęcia inicjatywy strategicznej. Bitwa ta była punktem zwrotnym dla Armii Potomaku, od tego momentu przejęli oni prowadzenie. W 1865r. generał Lee podpisał w Appomattox kapitulacje, bowiem konfederacja nie mogła już dłużej stawiać oporu, a większość Południa została przejęta przez Unię.

Kolejną dużą bitwą była bitwa nad Wilson’s Creek, która miała miejsce 10 sierpnia 1861 roku w stanie Missouri. Pomimo, że liczba jednostek walczących w tej kampanii nie była znacząca, to określa się ją jako „Bull Run zachodu” w nawiązaniu do I bitwy nad Bull Run na wschodnim froncie wojny secesyjnej. Zwycięstwo w walkach odniosły wojska Konfederacji pod dowództwem Bena McCullocha i Sterlinga Prica.

Podczas trwania wojny secesyjnej na terenie Stanów Zjednoczonych znajdowało się około 30 tysięcy Polaków (znacznie większa ilość rodaków wyemigrowała po klęsce powstania styczniowego). Chcieli oni udowodnić swoje przywiązanie do nowej ojczyzny przez aktywny udział w rozpoczynającej się walce z roku 1861.

Włodzimierz Krzyżanowski w obawie przed represjami zaboru pruskiego wsiadł na statek płynący do Ameryki. Początkowo nie było mu łatwo nie znał języka, nie miał nikogo bliskiego w Nowym Jorku. Znalazł pracę na kolei, gdzie dorobił się dużych pieniędzy oraz zaangażował się w działania Partii Republikańskiej. Inżynier zgłosił się do wojska krótko po ogłoszeniu przez nowego prezydenta mobilizacji. Wraz ze swoim oddziałem imigrantów obronił Waszyngton przed atakami powstańców, czym samym został mianowany początkowo kapitanem, a potem majorem, uzyskał też pozwolenie na rekrutację uchodźców do Unii. Dowódcy udaje mu się utworzyć 58. Ochotniczy Pułk Piechoty Nowego Jorku włączony w skład Armii Potomaku zwany „Polskim Legionem”. Pułk Polaka zdobywa chwałę dzięki rozgromieniu oddziału Konfederatów w bitwie pod Cross Keys i podczas Drugiej Bitwy pod Bull Run. Po wielu zwycięstwach, brygada Krzyżanowskiego odnosi klęskę pod Chancellorsville. Konfederaci maszerujący na północ, by przenieść ciężar wojny na teren przeciwnika są gonieni przez armię Potomaku. Po blisko dwóch miesiącach dochodzi do bitwy pod Gettysburgiem, największej bitwy wojny secesyjnej. Pierwszego dnia bitwy straty w polskim pułku wynosiły 50%, a sam Krzyżanowski zostaje ranny, udaje mu się jednak powstrzymać Południowców. Drugi dzień miał być dniem odpoczynku, jednak pod wieczór Konfederaci wdarli się na wzgórze i w walce zepchnęli Polaków. Sytuacja ta była niezwykle groźna, Unia była o krok od klęski. Dowódca szybko zarządził atak i odzyskał tym samym kontrolę nad wzgórzem. Po bitwie Krzyżanowski udał się z pomocą Unii obleganej pod Chattanoogą oraz Knoxville. Już jako generał brygady bohater odszedł z wojska.

Po drugiej stronie Polaków było znacznie mniej. Jedną z postaci stojącą po stronie Konfederatów był pułkownik Kacper Tochman, który za udział w bitwie pod Białołęką został odznaczony krzyżem Virtuti Militari. Weteran powstania listopadowego namówił prezydenta Jeffersona Daviesa do utworzenia polskich pułków w Luizjanie. Niestety tu napotkał on na przeszkodę, albowiem obszary Południa zamieszkiwało mniej niż 200 Polaków (gdzie po stronie Unii walczyło ich około 4 tysięcy). 13 Pułk Ochotników z Luizjany składał się więc z imigrantów różnych europejskich krajów, a na jego czele stał Walery Sulakowski. Dowódca ten żelazna ręką przywoływał dyscyplinę. Podczas jednego z buntów zastrzelił jednego z żołnierzy. Jego metody okazały się skuteczne, przez kolejne lata pułk odnosił zwycięstwa w wielu bitwach. W bitwie pod Gettysburgiem kampania poniosła duże starty w liczbie ludności.

Kolejnym polskim bohaterem wojny secesyjnej był Hipolit Oladowski. Po upadku powstania listopadowego, wraz z innymi wielkimi Polakami wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Generał brygady Braxon Bragg namówił mężczyznę do przyjęcia służby Konfederacji. Postawa Oladowskiego spotkała się z uznaniem ze stronu Bragga w wyniku czego został on mianowany szefem służby uzbrojenia całej Armii Mississippi. Wyprawa kampanii Bragga na na Kentucky zakończyła się porażką, jednak uchodząc z miasta odnieśli sukces pod Chickamaungą. Dzięki działaniom podejmowanym przez pracowitego Polaka, Konfederaci mieli ciągły dostęp do broni. Mimo tego, wojska Bragga odniosły klęskę w bitwie pod Chattanogą, czym samym stracili stanowisko kampanii głownodowądzącej. Dzięki swoim umiejętnością dowodzenia, Oladowski nie stracił stanowiska generalnego kwatermistrza, a oddziały Konfederatów posiadały nadwyżki amunicji. Obrona Południowców okazała się jednak zbyt słaba, przed silną kampanią Granta.

Różnice między północą a południem

Od kiedy istnieją Stany Zjednoczone, istnieje też ich podział na dwie oddzielne strefy. Północna ich część koncentrowała się na przemyśle. Południe koncentrowało się zaś na niewolniczej pracy czarnoskórej ludności. Niewolnicy pracowali na wielkich własnościach ziemskich, zwanych plantacjami. Oprócz sporów gospodarczych, strefy kłóciły się o relacje między rządem centralnym, a mniejszymi stanami. Republikanie opowiadali się za umocnieniem władzy centralnej, demokraci natomiast chcieli zwiększyć autonomię poszczególnych stanów. Kolejną przyczyną wybuchu wojny secesyjnej był konflikt o cła. Federacja chcąc chronić swój przemysł przed konkurencją, miała zamiar wprowadzić ograniczenie handlu zagranicznego i podniesienie opłat za towary importowe. Konfederaci przeciwnie, byli za rozwojem handlu oraz za obniżeniem ceł. Najistotniejszą kwestią dzielącą Północ i Południe była postawa w stosunku do niewolnictwa. Ruch zwany abolicjonizmem, rozpoczęty przez Północ miał na celu zniesienie niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych. Hasła abolicjonistyczne Południowcy odbierali jako zamach na uprawnienia stanów, byli oni bowiem za utrzymaniem niewolnictwa.