W dzisiejszych czasach konflikty, większe lub mniejsze, są zazwyczaj dla nas niczym wyjątkowym i spotykamy się z nimi na co dzień. Na wiele z nich nie mamy wpływu i musimy je przeczekać, niektórym jednak możemy sprostać. Jak więc obronić pokój w sobie? Życie wystawia nas wszystkich na ciągłe próby moralne, poglądowe, wierności własnym wartościom. Nie możemy pozwolić sobie na podejmowanie pochopnych decyzji, aby później żałować postanowienia i w ten sposób naruszać nasz pokój wewnętrzny. Podczas dyskusji z ludźmi, którzy przyjmują stanowiska dla nas przeciwne, spotkać możemy się z agresją i argumentami siłowymi. Należy wtedy bronić naszych przekonań rzeczowo i z opanowaniem, a nie ulegać negatywnym emocjom. Ognia nie możemy zwalczać ogniem, sarkazm, ironizowanie czy agresja prowadzić mogą tylko do większego płomienia. Aby zachować pokój z samym sobą, trzymać trzeba się swych poglądów, jednocześnie będąc otwartym na poglądy innych, nie negując ich z góry. Należy wtedy nie wstydzić się mówić tego, co uważamy w danej sytuacji. Pokój wokół siebie pokrywa się niejako z pokojem wewnętrznym. Na nasze najbliższe otoczenie składają się różne grupy społeczne, takie jak przyjaciele, rodzina, szkoła. Ale także i ludzie z naszego miasta, znani i nieznajomi. Jeśli zaczniemy podejmować działania, mające na celu pielęgnowanie harmonii między grupami a nami samymi, również w nas odbiją się one echem. Za przykład może posłużyć rodzina, stosunki z rodzicami, rodzeństwem. Poświęcenie choćby kilku minut z każdym na rozmowę otwartą, pełną sympatii i empatii, daje nam więcej możliwości niźli ciągłe gniewanie się między sobą za najdrobniejsze nawet nieporozumienia. Panuje w nim wtedy pokój, wzajemne poszanowanie. Dom staje się ostoją przed zagrożeniami świata i miejscem, do którego chce się wracać. Tak samo odnaleźć się możemy wśród przyjaciół czy w szkole. Na każdego człowieka trzeba mieć otwarte serce i chcieć pomagać mu bezinteresownie. Nawet jeden mały gest tworzy na Ziemi wspólny raj. Harmonia w otoczeniu zależy więc od naszego podejścia do innych. Ale czy tylko od tego? Inni mogą być także dla nas zagrożeniem. W takich przypadkach nie wolno ulegać presjom. Każdy z nas posiada sumienie i nim należy się kierować. Niektórzy jednak sumienia mają wypaczone przez różne pokusy. Potrafią żerować na naszej niewiedzy czy słabej sile woli. Przykładem może być pogoń za bogactwem. Sprzedają oni narkotyki lub inne używki, które uzależniają ludzi, przez co ludzie słabi wydają coraz więcej i więcej pieniędzy, byle tylko zaspokoić „głód”. Korzystanie z takich specyfików niszczy naszą...