Celem mojej wypowiedzi jest udowodnienie słuszności cytatu "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu" uświadamia nam, że w kwestii przyjaźni i pojednania z bliźnim patrzenie na naszego kolegę lub inną osobę złym wzrokiem jest złe np. autor "Małego Księcia" pozwala nam dostrzec drugiego człowieka i myśleć o nim w inny sposób.

Na poparcie mojego zdania mogę udowodnić je różnymi argumentami. Pierwszym przykładem niepoprawnego patrzenia na ludzi, może być postawa rodziców Manolina wobec Santiago w utworze "Stary człowiek i morze" Ernesta Hemingwaya. Rodzice chłopca nie rozumieli pięknej przyjaźni, która łączyła ich syna ze starym Santiago. Nie pozwolili Manolinowi płynąć łodzią z przyjacielem, mimo że bardzo mu na tym zależało. Nie doceniali Santiago. Kierowali się jedynie rozsądkiem. Uważali, że Santiago był zbyt stary, aby wykonywać swoją pracę i nie chcieli, aby Manolin mu towarzyszył. Dla chłopca sędziwy wiek Santiago nie miał żadnego znaczenia. Kochał go i chciał przebywać w jego towarzystwie.

Moim kolejnym argumentem popierającym moje stanowisko może być przykład z "Kamizelki" Bolesława Prusa. Bohaterów pozytywistycznej noweli łączyła piękna, wzruszająca miłość, której nie zdołała zniszczyć nawet choroba. Potrafili sobie pokazać uczucie w dramatycznej sytuacji. Umieli cierpieć dla ukochanej osoby. Kłamiąc kierowali się sercem i miłością, a nie rozsądkiem. Robili to by ulżyć sobie nawzajem w cierpieniu.

A oto inny przykład: z historyczno - przygodowej powieści "Krzyżacy". Jagienka ze Zgorzelic kierując się dobrocią serca życzyła jak najlepiej Danusi Jurandównie, mimo że ta była jej rywalką, żoną jej ukochanego. Nawet, gdy Danusia zmarła, Jagienka się za nią modliła. Troskliwie zaopiekowała się również jej ojcem Jurandem, gdy ten, brutalnie okaleczony, wrócił z krzyżackiej niewoli.

Możemy razme zastanowić się nad kolejnym argumentem moim przykładem jest Ebenezera Scrooge, główny bohater "Opowieści Wigilijnej". Karol Dickens w swojej powieści doskonale ukazuje metamorfozę starego, zrzędliwego samotnika patrzącego na świat i ludzi przez pryzmat pieniędzy we wrażliwego i altruistycznego człowieka. Po tej przemianie zaczyna dostrzegać dobro i piękno zwykłych rzeczy, których przedtem nie zauważał. Wcześniej sknera o kamiennym sercu, potem dobroduszny, hojny staruszek.

Wszystkie te przykłady prowadzą do ostatecznego wniosku, że nie należy oceniać ludzi rozumem. Aby powiedzieć ,że naprawdę znamy kogoś tak dokładnie nie wystarczy jedno spojrzenie na tą osobę musimy pobyć z nim choć przez jedną chwilę. Jedynie patrząc sercem można powiedzieć o tej osobie ,że jest twoim kumplem. Sądzę, że przedstawione przykłady wystarczą, żeby przekonać o słuszności postawionej przeze mnie tezy.