Chciałabym przedstawić Państwu swoją prezentacje na temat "Przedstaw portret ojca ukazany w wybranych utworach literackich różnych epok"

Według Słownika Języka Polskiego ojciec to "mężczyzna mający własne dziecko (dzieci) w stosunku do tego dziecka

(lub ze względu na nie): czuły,kochający,troskliwy,[...],wyrodny,[...],przybrany ojciec,być czyimś troskliwym opiekunem,wychwawcą,opiekować się kimś jak własnym dzieckiem,zastępować komuś ojca."(Słownik Języka Polskiego tom 2 str.496-497).

W utworach literackich różnych epok począwszy od antyku aż po współczesość spotykamy różne postaci ojców.Pozwolę

sobie przedstawić te,które najbardziej utkwiły w mej pamięci.

W epoce antycznej Homer w swym eposie Iliada ukazuje nam ojca kochającego swego syna Hektora miłością bezgraniczną.Ojcem tym jest król Troi Priam. Jego miłość jest tak wielka,że po śmierci Hektora nie waha się udać do obozu wroga i poniżając się klęka przed Achillesem,zabójcą syna,całuje go po rękach i we wzruszającej mowie "masz okup wielkiej ceny,masz drogie ofiary:Szanuj bogi Achilu nie gardź mymi dary! Przypomnij ojca obu nas ciężar

gniecie.Może być ktoś ode mnie biedniejszy na świecie? Jam usta-tegom wreszcie nieszczęśliwy dożył-na ręce synów

moich zbójcy położył"(Iliada,Księga 14 wiersz 289-294)przekonuje tego dumnego wojownika do oddania ciała zabitego.

Jak wielka musiała być miłość ojca do syna,że pchnęła go do takiego czynu? Jakim kochającym ojcem był Priam?

Ukochanym dzieckiem Jana Kochanowskiego była jego najmłodsza córeczka Urszulka.Kiedy niespodziewanie dziewczynka

umiera poeta pogrążony w bólu i rozpaczy pisze słowa:"Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim,Moja droga Orszulo,tym zniknieniem swoim.Pełno nas a jakoby nikogo nie było,jedną maluczką duszą tak wiele ubyło."(Tren 8 wiersz 1-4).W słowach tych widać jak bardzo Kochanowski kochał Urszulę skoro po jej stracie,mimo tego,że miał inne dzieci,świat wokół stał się dla niego pusty.Takie odczucia ma człowiek który stracił bardzo bliską i kochaną osobę.

Adam Mickiewicz w "Panu Tadeuszu" również przedstawia portret ojca.Jacek Soplica zmuszony uciekać z kraju cały czas czuwa na losami swego syna Tadeusza.Często jako zakonnik przebywał w pobliżu Soplicowa,interesował się losami syna.Mimo że w przeszłości nie był on dobrym ojcem jednak później pokazał jak bardzo kocha Tadeusza.

Przykładem ojca kochającego w "Nad Niemnem" Elizy Orzeszkowej jest według mnie Benedykt Korczyński.Wszystko co robił,robił z myślą o ukochanym synu Witoldzie.W swym sercu czuł,że to właśnie Witold przejmie po nim gospodarstwo w Korczynie i nie zaprzepaści jego pracy i wysiłku.Mimo różnych poglądów i sporów dochodzących między nimi na tym tle i dzięki wielkiej ojcowskiej miłości tych dwóch ludzi zbliża się do siebie.Miłość ojca do syna zwyciężyła nad

wszystkimi przeciwnościami.

W wielu utworach możemy spotkać postacie,które zaliczyłabym do kategorii ojców wyrodnych.Wśród nich wymieniłabym

między innymi Ignacego Orzelskiego,ojca Justyny z "Nad Niemnem" Elizy Orzeszkowej oraz ojca Stanisława Wokulskiego

z "Lalki" Bolesława Prusa.Dla obydwu nie jest ważne szczęście i dobro dzieci,lecz zaspokojenie własnych potrzeb i

ambicji.

Orzelski po roztrwonieniu majątku mieszka w Korczynie i interesuje go tylko tylko ,aby mieć co zjeść i móc grać na skrzypcach.Szczęście córki jest mu całkiem obojętne,co wyraził w słowach skierowanych do BenedyktaKorczyńskie-go na wieść o zaręczynach Justyny z Janem Bohatyrowiczem "A jaż, panie dobrodzieju, ja... te... te... co zrobię? czy ja za nią do te... te... te... prostej chaty pójdę? Ja, panie dobrodzieju, te... te... te... te... nie przywykłem... tam pewno nawet fortepianu postawić gdzie nie ma... mnie tam te... te... te... te... te... głodem zamorzą!(Nad Niemnem tom 3 str.202).

Dla ojca Stanisława Wokulskiego najważniejszy jest proces o odzyskanie majątku a nie dobro syna,który pragnie się uczyć,aby w przyszłości lepiej żyć,o czym świadczą słowa skierowane do syna w piwnicy u Hopfera "- Co to wydawać pieniądze na książki?... Mnie dawaj, bo jak będę musiał przerwać proces, wszystko zmarnieje. Książki nie wydobędą cię z upodlenia, w jakim teraz jesteś, tylko proces. Kiedy go wygram i odzyskamy nasze dobra po dziadku, wtedy przypomną sobie, że Wokulscy stara szlachta, i nawet znajdzie się familia..."

Stawianie swych własnych interesów ponad dobro dzieci pozwala mi zaliczyć zarówno Orzelskiego jaki i Wokulskiego

Seniora do kategorii ojców wyrodnych.

Kolejnym przykładem takich ojców według mnie są Maciej i Antek Borynowie w "Chłopach" Władysława Reymonta.

Maciej Boryna, mimo że kocha swego syna Antka to jednak nie chce mu ustąpić w sprawie przepisania własności ziemi obawiając się utraty pozycji i autorytetu we wsi.Na tym tle dochodzi między nimi do konfliktu,który potęguje

dodatkowo rywalizacja o względu Jagny.

Antek z kolei zajęty umizgami do kobiety zapomina,że ma obok siebie dzieci i żonę Hankę.Traktuje ich jak obcych i obojętny jest mu ich los.Nie zastanawia się czy mają co zjeść,w co się ubrać.

Dopiero tragedia i pobyt w więzieniu wyzwala w obydwu ojcowskie uczucia.

Takie postępowanie każe mi wpisać obydwu Borynów do ojców wyrodnych,gdyż według mnie ojciec,który nie dba o dobro swych dzieci takim własnie jest ojcem.

Z tego samego powodu do tej klasy ojców zaliczam Felicjana Dulskiego z "Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej.

Pan Felicjan to człowiek całkowicie bierny,zdominowany przez żonę,któremu obojętny jest los własnych dzieci-nie

zwraca nawet uwagi,że wkrótce zostanie dziadkiem.Czy w ten sposób postępuje mężczyzna będący ojcem?

W literaturze spotykamy też postaci,które mimo tego,że nie są ojcami to jednak sprawują ojcowską opiekę.Jako

przykład pozwolę sobie przedstawić osoby Benedykta Korczyńskiego z "Nad Niemnem" oraz Sędziego z "Pana Tadeusza".

Pierwszy z nich jest opiekunem dla Justyny Orzelskiej i według mnie mimo nękających go kłopotów i przeciwności opiekę tę sprawuje bardzo dobrze.Nie kto inny tylko własnie Benedykt zrozumiał że zaręczyny a potem ślub Justyny

z Janem Bohatyrowiczem dadzą jej szczęście.I to własnie Benedykt odsuwając na bok wszelkie urazy do Bohatyrowiczów,a stawiając na pierwszym miejscu dobro i szczęscie dziewczyny udał się ze swą podopieczną do domu Jana.

Sędzia był opiekunem Tadeusza w czasie,gdy Jacek Soplica pozostawał w ukryciu.Troszczył się o niego i kształcił.

Uważam,że obydwaj należycie sprawowali opiekę ojcowską nad swymi podopiecznymi stawiając na pierwszym miejscu własnie ich dobro.

Przedstawione wcześniej postaci ojców,za wyjątkiem Jana Kochanowskiego,są postaciami literackimi.Nie sposób jednak pominąć i nie wspomnieć realnego przykładu kochającego,troskliwego,surowego,ale i sprawiedliwego Ojca.Mam na myśli człowieka,który mimo że nie był ojcem biologicznym to jednak ojcował wielu milionom ludzi na całym świecie.Człowiekiem tym był polski Papież Jan Paweł II.Od początku swego pontyfikatu Jan Paweł II był raczej ojcem

niż głową kościoła katolickiego,co często udowadniał swym postępowaniem.Czytałam kiedyś że w czasie pobytu w Genui

w trakcie spotkań z dziećmi jedno z nich przywitało Papieża-a on je serdecznie uściskał i pocałował w czoło.Obok

stał tamtejszy arcybiskup,kard.Giudeppe Siri(notabene podczas konklawe w 1978r. uważany za jednego z najpoważniejszych kandydatów na papieża).Dziecko podeszło również do niego a on podał mu pierścień do ucałowania. Pocałunek w czoło jest pocałunkiem ojcowskim nie papieskim.Takich przykładów można by mnożyć bez końca.Ale czy to ma sens? Jakim ojcem i opiekunem był Jan Paweł II każdy człowiek się orientuje.Nawiasem mówiąc ze wszystkich przydomków,jakimi polski papież był nazywany on sam lubił słowo Papież,po włosku brzmiące "PAPA",co w przekładzie na język polski znaczy TATA.Dlatego też 2 kwietnia 2005 roku o godzinie 21.37 miliony ludzi na całym świecie płakało.Ludzi Ci płakali,bo odszedł ich kochany Ojciec,który swymi słowami podnosił ich na duchu,który zawsze był

wśród nich.

Podsumowując pozwolę sobie postawić wniosek,że na kartach utworów literackich w różnych epokach spotkać możemy postaci ojców.Tak jak w życiu realnym jest tam wiele ojców wspaniałych,kochający i troskliwych,są też ojcowie którzy na to miano nie zasługują będąc ojcami wyrodnymi,niedbałymi na dobro swych dzieci.Są także tacy,którze ojcami nie są,ale powinno się o nich mówić OJCEC wielkimi literami.

LITERATURA PODMIOTU:

1.Homer.ILIADA.Kraków 1974

2.J.Kochanowski.TRENY.Wrocław 1949

3.A.Mickiewicz.PAN TADEUSZ.Warszawa 1984

4.E.Orzeszkowa.NAD NIEMNEM.Poznań brak roku wydania

5.B.Prus.LALKA.Warszawa 1987

6.Wł.Reymont.CHŁOPI.Warszawa 1985

7.G.Zapolska.MORALNOŚĆ PANI DULSKIEJ.Kraków 2004

LITERATURA PRZEDMIOTU:

1.Komentarz prof.Tadeusza Sinki[w:]Kochanowski TRENY.Wrocław 1949

2.SŁOWNKI JĘZYKA POLSKIEGO pod redakcją S.Puchały.Warszawa 1979