Biblia jest jedną z najstarszych ksiąg naszej cywilizacji. Składa się ona ze Starego (46 ksiąg) oraz Nowego Testamentu (27 ksiąg). Jest zbiorczym dziełem spisany przez wielu ludzi, którzy na przestrzeni wieków dostępowali boskiej iluminacji. Obecnie szacuje się, że spisywanie Biblii rozpoczęto około ósmego wieku przed naszą erą w językach hebrajskim, aramejskim, a w późniejszych czasach także greckim. Wcześniej jej treść przekazywana była ustnie. Samo słowo „biblia” oznacza w języku greckim papirusowy zwój, a także księgę. Pismo Święte jest oczywiście Świętą Księgą chrześcijaństwa. Treść tam zawarta kształtuje nasz światopogląd, system moralny. Ogólne prawdy zapisane na kartach Biblii mogą stać się inspiracją dla każdego, niekoniecznie katolika, czy nawet chrześcijanina. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że Biblia jest najczęściej wydawaną (oraz najczęściej kradzioną) książką na świecie. Jest to arcydzieło literackie, na którym oparta jest europejska kultura i sztuka. Motywy biblijne wciąż przewijają się w różnych dziedzinach sztuki: poezji, malarstwie, literaturze. Nowe pokolenia autorów wciąż znajdują w niej inspirację. Jest także prawdziwą kopalnią symboli, postaw ludzkich, czy związków frazeologicznych.

Pierwszym toposem, do jakiego się odniosę, będzie motyw Maryi, jako matki cierpiącej. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak mocno krwawić musi serce matki, która przeżywa śmierć własnego dziecka. Dziecka, które urodziła, karmiła, którym się opiekowała, pomagała stawiać pierwsze kroki. Obserwowała, jak wchodzi w dorosłe życie. Nie jestem w stanie pojąć ogromu cierpienia, z jakim musi radzić sobie kobieta obserwując kaźń i śmierć jedynego, ukochanego syna. Motyw ten stał się inspiracją dla wielu twórców, między innymi dla anonimowego autora Lamentu Świętokrzyskiego. Jest to dzieło dosyć specyficzne, ponieważ twórca „obdziera” Maryję z całej jej boskości. Nie mamy tutaj do czynienia z idealizowaniem, wywyższaniem, gloryfikowaniem Matki Boskiej, jak w Bogurodzicy. Przeciwnie, autor dzieła przedstawił Maryję jako zwykłą kobietę, śmiertelniczkę. Pełną bólu, nieuzasadnionego cierpienia. Miotaną emocjami z którymi nie może sobie poradzić.

Innym motywem, który szczególnie upodobali sobie twórcy jest topos cierpienia niezawinionego. W Biblii topos ten reprezentowany jest przez Hioba, szczęśliwego człowieka, na którego z dnia na dzień spada boska kara. Traci wszystko: rodzinę, przyjaciół, zdrowie, majątek. Staje się człowiekiem najniższej kategorii. Mimo tych wszystkich nieszczęść cały czas pozostaje wierny Bogu. Nie wypiera się go, dzięki czemu Bóg w końcu zwraca mu szczęście. Hiobowy motyw niezawinionego cierpienia wykorzystuje w swojej twórczości wielu autorów. Jest to między innymi Jan Kochanowski, który cierpi z powodu śmierci swej córki, Urszulki. Innego odzwierciedlenia owego motywu można doszukiwać się w Ojcu zadżumionych autorstwa Juliusza Słowackiego. Współczesnym autorytetem, który inspiruje się Pismem Świętym był Ojciec Święty, Jan Paweł II. Do Hioba nawiązuje w swym dramacie scenicznym napisanym jeszcze jako Karol Wojtyła, pod tytułem Hiob z 1940 roku.

Kolejnym istotnym, biblijnym toposem jest motyw Marii Magdaleny, jako nawróconej grzesznicy. Ogólnie pogardzana jawnogrzesznica, której nie szczędzono niepochlebnych słów, nawróciła się, dzięki Chrystusowi. Była pierwszą, której ukazał się zmartwychwstały Jezus. Maria Magdalena była postacią kontrowersyjną. Z jednej strony pamiętano jej pełnej nierządu przeszłości, z drugiej zaś była to osoba otoczona swoistym kultem. Na jej temat powstało wiele dzieł literackich. Do najbardziej znanych utworów należy zaliczyć Żywot Marii Magdaleny autorstwa Rabana Maura, arcybiskupa Moguncji, oraz La Legende de Sainte Marie Magdelein Jakuba de Voragine, arcybiskupa Genui. Obydwaj wspominają o dziejach Marii Magdaleny i o jej rodzinie. Mikołaj Sęp – Szarzyński zaś poświęcił jej wiersz Na obraz św. Marii Magdaleny.

Innym toposem, dotyczącym tym razem nie osoby, a zjawiska jest motyw Apokalipsy i apokaliptycznych wizji, które nawiązują rzecz jasna do Apokalipsy Świętego Jana. Opisy końca ludzkości, schyłku świata jaki znamy są bez wątpienia bardzo nośnym materiałem literackim. Wykorzystał go między innymi Adam Mickiewicz w III części Dziadów, a konkretnie w widzeniu księdza Piotra. Ten, w nagrodę za pokorę otrzymał od Boga profetyczną wizję Polski. Zupełnie jak w wizji świętego Jana z której autor czerpał inspirację, mamy do czynienia z mnóstwem niejasnych symboli i metafor.

Podsumowując, Biblię można traktować na kilka sposobów. Po pierwsze jest to swego rodzaju „podręcznik życia”, księga, która kształtuje, lub powinna kształtować nasze życie i poglądy. Po drugie, Biblię można rozpatrywać w kategorii historycznego źródła. Po trzecie, Pismo Święte to prawdziwe arcydzieło literatury. Oprócz tego, że jest dziełem doskonałym, samym w sobie, niesie jeszcze inspirację coraz to nowym pokoleniom twórców.