Fredro i Molier to zapewne w większości znane nam nazwiska. Ich książki bawią, uczą i wychowują czytelników. Dobra komedia powinna mieć wiele ciekawych wątków, wartką akcję oraz zabawne dialogi. Te określenia idealnie opisują ,,Zemstę”. Dlatego jeśli byłabym reżyzserem, wystawiłabym na scenie właśnie ten dramat. W tej rozprawce postaram się uzasadnić swój wybór.

Na początku wspomnę o głównych bohaterach komedii Fredry, którzy mają zupełnie odmienne charaktery. Cześnik Raptusiewicz jest człowiekiem impulsywnym, zachowuje się nieobliczalnie oraz gwałtownie. Bardzo łatwo go wyprowadzić z równowagi. Natomiast Rejent Milczek to osoba skryta, małomówna, ale zawzięta i sprytna. Sąsiadów różni wszystko - począwszy od charakterów, a skończywszy na wyglądzie. Jednak najbardziej interesującą postacią tej komedii jest Papkin. Usiłuje on przedstawić własną osobę w jak najbardziej korzystnym świetle, jednak w rzeczywistości tylko się ośmiesza. Taki komizm postaci sprawia, iż widz przez cały spektakl bawi się wyśmienicie. Jestem pewna, że tak barwni i ciekawi bohaterowie rozbawiliby nawet największego ponuraka.

Następnie wspomnę o zabawnych sytuacjach, które występują w ,,Zemście”. Jedną z nich jest toczący się spór o prawo do naprawy muru granicznego, który dzieli zamek na dwie części. Rejent i Cześnik są gotowi do użycia wszelkich możliwych podstępów, by tylko pokonać przeciwnika. Ważne jest dla nich zwycięstwo nad nielubianym sąsiadem. Sprawia to, iż rzekoma istota konfliktu, czyli mur, staje się jedynie pretekstem do walki. Kolejną zabawną sytuacją jest dyktowanie przez Cześnika swemu sekratarzowi – Dyndalskiemu list, który rzekomo napisała Klara. Dochodzi wówczas do żartobliwej sprzeczki, gdyż sługa bezmyślnie zapisuje każde wypowiedziane słowo swego pana. Wszystkie te wydarzenia sprawiają, że widz śledzi je z zaciekawieniem. ,,Zemsta" pozwala nam spojrzeć na nas samych z pewnego dystansu i skłonić do chwili refleksji. Można powiedzieć, że Fredro wychowuje nas poprzez śmiech.