Wszechświat to wszystko, co fizycznie istnieje: cała przestrzeń, czas, wszystkie formy materii i energii oraz prawa fizyki i stałe fizyczne określające ich zachowanie. Nasz wszechświat jest rozległy i wspaniały. Nasza planeta – Ziemia, krąży wokół jednej ze stu miliardów gwiazd naszej galaktyki, a nasza galaktyka jest tylko jedną ze stu miliardów galaktyk. Jednakże, 14 miliardów lat temu nic takiego nie istniało. Nie było, żadnych planet, żadnych gwiazd, żadnych galaktyk. Powstaje więc pytanie jak zaczął się Wszechświat? Już w starożytności ludzie próbowali znaleźć odpowiedź na to pytanie. Teorii było wiele, najstarszą z nich był filozoficzny model, który odnaleziono w Wedach (święta księga hinduizmu) napisanych w 2 tysiącleciu p.n.e. Historią powstania wszechświata interesowali się również greccy filozofowie, którzy uważali że istnieje on wiecznie i wcale nie posiada początku. Odmiennego zdania byli filozofowie średniowieczni, którzy uznawali, że miał on swój początek. Czerpali inspirację z podstaw religii abrahamowych: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu – stworzeniem świata przez Boga. Na początku XX wieku większość naukowców przyjmowała, że Wszechświat istnieje od zawsze. Uważali także, iż Wszechświat był zawsze taki sam jak obecny. Zgodnie z takim porządkiem nigdy nie było początku i nigdy nie wydarzyło się nic godnego uwagi. Wszystko zmieniło się jednak po jednym z najbardziej zdumiewających odkryć XX wieku. Pod koniec lat 20. amerykański astronom Edwin Hubble wykonał szereg obserwacji, które zadziwiły świat. Hubble wykorzystał najpotężniejszy jak dotąd istniejący teleskop świata, który znajdował się na górze Mount Wilson do bardzo starannego studium gwiazd i galaktyk. Hubble odkrył, że otaczające galaktyki oddalają się i że im dalej są tym szybciej się od nas oddalają. Odkrycie to zrujnowało dotychczasowy pogląd, że Wszechświat jest statyczny, bowiem okazało się, że wszystkie galaktyki oddalają się wciąż od siebie nawzajem. Rosyjski fizyk Aleksander Friedman stwierdził, iż rozszerzanie się Wszechświata przypomina nadmuchiwanie cętkowanego balonu: w miarę jego powiększania się odległość między dwiema dowolnymi cętkami wzrasta niezależnie od tego, w którym miejscu balonu się one znajdują, zatem żadna z nich nie może być uznana za centrum. Dodatkowo im większa odległość między nimi, tym szybciej się od siebie oddalają. Było to obrazowe potwierdzenie przypuszczeń Hubble’a, jednocześnie wykluczające centralne miejsce Ziemi we Wszechświecie. Mimo odkrycia Hubble niemal wszyscy naukowcy ignorowali pytanie o procesy zachodzące we wczesnym Wszechświecie....