W renesansie wysunięto na pierwsze miejsce człowieka i jego sprawy. Założeniem głównego kierunku epoki było poznanie wszystkich aspektów życia ludzkiego. Człowiek stał się ważniejszy od Boga, którego przedstawiano jak ojca, towarzyszącego ludziom podczas ich ziemskiego życia. W literaturze renesansowej obraz świata był uporządkowany, dzięki czemu człowiek mógł się w nim odnaleźć i spełniać swoje marzenia oraz plany. Uważany za stworzenie pięknie i doskonałe, był osobą, która mogła zmienić świat, sprawić, aby stał się lepszy.

Odrodzenie się człowieka w Renesansie polegało na odrzuceniu ideałów średniowiecznej ascezy, zanegowaniu scholastyki i średniowiecznego systemu gradualnego (hierarchii bytów od najniższych po uduchowione). Nowa epoka podkreślała niezwykłą godność każdego człowieka, wartości życia ziemskiego. Z tak rozumianą wartością życia doczesnego wiązała się ciekawość świata i chęć jego odkrywania. Było to olbrzymie pole, które dopiero należało odkryć i zbadać.

Poruszając temat renesansowego sposobu patrzenia na człowieka, warto odwołać się do twórczości Mikołaja Reja.

Dziełem, w którym pojawia się motyw człowieka jest renesansowy utwór „Żywot człowieka poćciwego” . Rej przedstawia tu życie w stanie szlacheckim i na ojczystej wsi jako największe szczęście, do którego należy dążyć. Młody szlachcic wchodząc w życie powinien zastanowić się nad wyborem właściwej drogi życiowej i nad zawodem, który da mu pełne zadowolenie. Nie jest to ani zawód żołnierza, ani służba publiczna czy wojskowa oraz bycie dworzaninem. Urzędy te są niebezpieczne lub kuszą wieloma pokusami. Pisarz nie zaleca też życia na wielkopańskich dworach, na których panuje obłuda, brak jest szczerości a znaczenie zdobywa się pochlebstwami. Tylko ziemiański dworek, opisywany przez pisarza jest miejscem, gdzie człowiek zdobywa wszelkie potrzebne do życia i po śmierci cnoty, gdzie spełnia się i dochodzi do szczęścia i gdzie realizuje swoje potrzeby w harmonii z naturą. Piękna i dobra przyroda służy tu człowiekowi. Wraz z mijającymi porami roku i naprzemiennym odradzaniem się i obumieraniem życia w naturze zmieniają się czynności ludzkiego życia. Wiosną można oglądać piękną odradzającą się przyrodę, należy wtedy pracować by później móc korzystać z jej plonów, lato to czas cieszenia się i oglądania owoców własnej pracy, jesień natomiast jest porą zbiorów. Każda z wykonywanych czynności w polu i gospodarstwie jest źródłem przyjemności i wielkiej radości.

Cytat:

„A w każdym z tych czasów i potrzebnego a różnego gospodarstwa i rozkosznych czasów i krotofil swych w swoim onym pomiernym a w spokojnym żywocie poczciwy człowiek może snadnie użyć.”

Radość dają także polowania, łowienie ryb i dobra kuchnia żony oraz poczucie swobody we własnym domu. Wszędzie panuje dostatek: na podwórku jest pełno zwierząt gospodarskich, w domu natomiast dostatek jedzenia i picia. W zimę każdy może odpocząć w spokoju wiedząc, że ma zgromadzone zapasy. Autor wzdycha więc szczęśliwy:

Cytat:

„Używaj, miła duszo: masz wszystkiego dobrego dosyć.”

Wśród wielu obowiązków jest również czas na odpoczynek i zabawę. Nawet starość nie jest wówczas czymś strasznym gdyż można ją przeżyć spokojnie i religijnie spotykając się z przyjaciółmi czy spacerując. Radość sprawiają także dzieci i wnuki oraz ciekawa lektura.

Spokojne i unormowane życie szlachcica ziemianina na wsi w harmonii z przyroda jest więc gwarancją największego szczęścia, życia w cnocie i pielęgnowaniu wartości moralnych. Szczęście osobiste jest tu więc w zasięgu ręki, ponieważ człowiek, z pomocą Bożą może wszystko to osiągnąć odpierając wszelkie pokusy i wątpliwości.

Zainteresowanie człowiekiem i jego światem występuje również w „Pieśni II” Jana Kochanowskiego zatytułowanej „Serce roście, patrząc na te czasy”. Pierwszy wers to rodzaj wykrzyknienia, będącego wyrazem zachwytu podmiotu lirycznego nad otaczającą go przyrodą. Dalsze wersy pierwszej zwrotki pokazują proces przemian zachodzących w przyrodzie: wiosną natura budzi się z zimowego snu i w ślad za nią całe życie na ziemi odradza się na nowo: zboża zaczynają kiełkować, rozkwitają kwiaty, ptaki wiją sobie gniazda – jednym słowem wszystko na ziemi zaczyna żyć wraz z nadejściem wiosny.

Przemiany zachodzące w świecie przyrody mają wpływ na stan ducha i uczucia człowieka. Sam proces odradzania się do życia na nowo, wraz z nadejściem wiosny, wszystkiego w naturze, napawa człowieka wewnętrzną radością. Sprawia, że człowiek na nowo zaczyna dostrzegać i doceniać piękno tkwiące w naturze. Właśnie owe piękno utwierdza w nim poczucie harmonii wewnętrznej i ładu panującego w otaczającym go świecie.

Po części opisowej dotyczącej przyrody następuje część refleksyjna. Poeta nawiązuje tu do filozofii stoickiej:

Cytat:

„Ale to grunt wesela prawego,

Kiedy człowiek sumnienia całego.”

Puenta pieśni wyraża się więc w przekonaniu, iż celem życia człowieka jest szczęście, mające swoje źródło w czystości sumienia, poczuciu wewnętrznego spokoju i ładu, a także życiu zgodne z zasadami cnoty. Właśnie cnota – zdaniem stoików – jest jedynym warunkiem, jaki należy spełnić, aby osiągnąć pełnię szczęścia. Uznawana jest ona za najwyższe dobro, o które należy zabiegać.

Autor prezentuje następnie dwie przeciwstawne postawy ludzkie. Jedna z nich to postawa człowieka szczęśliwego, o czystym sumieniu, które jest warunkiem wewnętrznego spokoju. Osoba taka jest wesoła, otwarta na innych, po prostu szczęśliwa. Nie potrzebuje ona ani wina, ani muzyki, ani śpiewu towarzyszącego zabawom, aby być zadowolonym z życia:

Cytat:

„Temu wina nie trzeba przylewać

ani grać na lutni, ani śpiewać;

będzie wesół, byś chciał, i o wodzie,

bo się czuje prawie na swobodzie.”

Natomiast ten, który ma na sumieniu jakieś winy jest zawsze smutny i ponury, nic go nie cieszy i nic nie daje mu zadowolenia. Nie uszczęśliwią go nawet największe bogactwa.

W zakończeniu utworu dochodzi do połączenia filozofii stoickiej z elementami filozofii epikurejskiej. Poeta uważa, iż należy zachować we wszystkim zasadę umiaru, ale z wykorzystaniem okazji i czasu na zabawę:

Cytat:

„Nie gardź moim chłodnikiem chruścianym,

a bądź ze mną, z trzeźwym i z pijanym!”

Pieśń jest więc zachwytem nad pięknem natury o wiosennej porze i nad wartością życia ludzkiego przynoszącego szczęście.

Podstawowym tematem podejmowanym przez malarstwo w renesansie był również człowiek i jego otoczenie. Otoczenie oddawano z maksymalnie dużym realizmem, dbając o szczegóły. Postaci malowane były żywiołowo, dynamicznie.

Oglądając dzieła malarskie epoki renesansu, łatwo zauważyć, że charakteryzowały się on przede wszystkim: zaokrąglonymi rysami twarzy, w której umiejscowione były duże oczy, kształtem przypominające migdał, oraz wąskie usta i szczupłe policzki. Lekkie i jasne barwy a także zamiłowanie do płynnej, giętkiej i falistej linii stwarzały pozory ruchu i nadawały obrazom melancholijny nastrój. Leonardo da Vinci pokazał wszystkie te cechy w portrecie słynnej „Mona Lisy”. Na pierwszym planie widzimy postać kobiety w sile wieku, odzianej w ciemną suknię. Niewiasta nie jest może zbyt urodziwa w dzisiejszym rozumieniu tego słowa, ale posiada wszystkie atrybuty ówczesnego kanonu piękna. Jej ciało zatrzymane jest w półobrocie, ręce są złożone, a migdałowe oczy cały czas zdają się patrzeć na odbiorcę, nawet, gdy ten się przesuwa. Można nawet odnieść wrażenie nieustannego obserwowania. Charakterystyczne są również jej delikatne brwi i subtelne niewielkie usta. To, co cechowało renesansowe kobiety, to również zaokrąglone delikatnie kształty ciała. Na jej twarzy widnieje delikatny, tajemniczy, a przy tym troszkę ironiczny uśmiech. Leonardo da Vinci przedstawia kobietę na tle pięknego górskiego krajobrazu, który spowija mgła. Mona Lisa wydaje się być osobą niezwykle wrażliwą, delikatną i tajemniczą. Artyści renesansu pokazywali człowieka, jako istotę dobrą i piękną. Podkreślano wolną wolę, mądrość, wrażliwość. Wszystko to było wyrazem wiary w wartość człowieka, jako najdoskonalszego stworzenia.

Reasumując stwierdzić mogę, że literatura renesansowa towarzyszyła człowiekowi w codziennym życiu, ukazując jego różne modele. Główne hasła towarzyszące literaturze tego okresu to: „ Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce”, i „ Carpe diem”.

Renesansowa koncepcja człowieka polega przede wszystkim na tym, że człowiek jako ukoronowanie aktu stworzenia świata stawał się twórcą własnego losu. Wyrazem tej koncepcji było dążenie renesansowego humanisty do osiągnięcia pełni szczęścia na ziemi. Stan szczęścia wewnętrznego był zależny wyłącznie od samego człowieka, od jego ładu moralnego, harmonii wewnętrznej oraz od cnotliwego życia. Człowiek w przeciwieństwie do zwierząt został obdarzony nieograniczoną naturą, dzięki której mógł rozwijać się zarówno w sensie duchowym jak i fizycznym. Głównym celem, który powinien mu przyświecać powinno być zdobycie sławy służącej wspólnemu dobru.

Dziękuję za uwagę.