Tratwa „Meduzy” , której autorem jest Théodore Géricault, powstała w 1819 roku, a więc w okresie epoki romantycznej, charakteryzującej się dynamiką koloru i ruchu, a przede wszystkim naciskiem na warstwę emocjonalną i uczuciową obrazu. Obecnie znajduje się w paryskim muzeum – Luwrze. Jest to dzieło malarskie, wykonane techniką olejną na płótnie, o tematyce historyczno – mitologicznej. Autor zastosował, co typowe dla romantyzmu, polichromatyczną paletę barw. Pole obrazowe ma kształt prostokąta poziomego. Obraz ma charakter otwarty, gdyż przedstawione wydarzenie, choć historycznie prawdziwe, sugeruje coś, co wykracza poza ramy dzieła. Théodore Géricault zastosował kompozycję dynamiczną, co uzyskał poprzez użycie licznych diagonali. W dziele brak zaznaczonego centrum kompozycyjnego. Tratwa „Meduzy” charakteryzuje się także podniesioną linią horyzontu oraz dążeniem do zachowania symetrii. Kompozycja obrazu jest wieloplanowa, a plany nakładają się kulisowo. Głębia sugerowana jest perspektywą powietrzną zbieżną. Tratwa „Meduzy” przedstawia grupę rozbitków na prowizorycznej tratwie, którą miotają falę wzburzonego morza . Z historycznego punktu widzenia jest to moment ich ratunku – daleko na horyzoncie widać okręt wojenny, który okazał się ich wybawieniem. Postaci na tratwie znajdują się w różnych pozycjach – od leżącej i półleżącej, poprzez klęczącą, aż do stojącej. Mężczyźni na czele tratwy stoją na drewnianych beczkach i machają kolorowymi skrawkami materiału w stronę bardzo oddalonego jeszcze okrętu. Tło obrazu stanowią wzburzone morze oraz ciemne, pochmurne burzowe niebo z nielicznymi przejaśnieniami. Wbrew temu, co można być sądzić Théodore Géricault Tratwę „Meduzy” przedstawił w sposób bardzo wysublimowany i delikatny. To fakt – na obrazie dostrzec można postaci zmarłych już lub jeszcze konających mężczyzn, ale malarz nie prezentuje tego w sposób dosłowny, bogaty w krew i inne działające na podświadomość aspekty biologiczne. Atmosfera dzieła nie ma swojego źródła w sferze tematycznej, lecz technicznej. Artysta pozostał jeszcze wierny tradycji klasycznej: cały obraz wypełniają ugrupowane w kształt piramidy, plastycznie wymodelowane ciała rozbitków, którzy nawet w chwili rozpaczy, wyciągając ramiona i wstecz odrzucając głowy, zachowują godność wzorem bohaterów malarstwa klasycznego....