Ostatnio przeczytałem książkę pt. „Pan Tadeusz” autorstwa Adama Mickiewicza. Głównym wątkiem tej książki są dzieje Jacka Soplicy. Będąc młodym, nieszczęśliwie zakochał się w córce Stolnika. W poczuciu krzywdy i napadzie gniewu zabił niedoszłego teścia. Potem był główną przyczyną problemów w jego rodzinie. Gdy uciekł za granicę i przywdział sutannę, jako ksiądz Robak próbował odkupić swe winy. Myślę że Jacek Soplica się zrehabilitował, co postaram się udowodnić w dalszej części pracy.

Jako pierwszy argument przedstawię fakt, iż Stolnik wykorzystał Jaka. Zależało mu tylko na politycznym poparciu i głosach, które mógł zaoferować szanowany Soplica. Szczuł go swą córką, o którą zresztą nie dbał : nie interesował się jej życiem. Stolnik świadomie poniżył Jacka pytając go o kandydata dla swojej córki. Zraniony szlachcic, ujrzawszy wiwatującego stolnika chwycił za broń i w napadzie gniewu go zabił, lecz ten mu przebaczył. Moim zdaniem nie było to zbrodnią nie do wybaczenia.

Moim kolejnym argumentem będzie fakt iż Jacek, świadomie jako własną pokutę nadał sobie imię Robak. W zakonie do którego należał zbierał datki co dla szlachcica było wyjątkowym poniżeniem.

Jako kolejny argument przytoczę następujący fakt. Jacek, nie zważając na konflikty rodzin, bezinteresownie uratował Hrabiego Horeszkę przed śmiercią. Liczyła się dla niego tylko wspólna walka dla dobra ojczyzny.

Jako kolejny argument przytoczę fakt. Iż nasz bohater opiekował się Tadeuszem i Zosią. Przygarnął bezinteresownie Zosię. Przesyłał pieniądze na utrzymanie swego syna i córki Ewy. Jako dodatkową pokutę Jacek postanowił nie ujawniać się synowi i żyć przy nim. Z pewnością było to dla niego bolesne.

Myślę że moje argumenty poparły tezę, którą postawiłem. Według mnie Jacek Soplica, poprzez swoją działalność w pełni zasługuje na miano bohatera, który może być wzorem do naśladowania.