Za pioniera hip hopu uchodzi Kool Herc, emigrant z Jamajki, disc-jockey puszczający muzykę na ulicach Bronksu. Herc zaszczepił w Nowym Jorku tzw. soundsystem, czyli jamajską dyskotekę polegającą na miksowaniu płyt i śpiewaniu bądź rymowaniu do tych podkładów przez DJ-a. Sama melorecytacja ma jeszcze dłuższą tradycję, ponieważ wywodzi się prawdopodobnie z rytualnych zaśpiewów plemion afrykańskich. Podczas swych występów Herc i inni DJ-e nie ograniczali się do miksowania płyt, ale starali się również nawiązać żywy kontakt z publicznością np. przez mikrofon komentowali przebieg imprez, pozdrawiali znajomych i zachęcali wszystkich do wspólnej zabawy, posługując się przy tym zwykle rymowanym slangiem.

Rozwój hip hopu w Polsce pojawił się na szerszą skalę dopiero w latach 90 XX wieku. Choć w latach 80 pojedyncze utwory rapowe, z udziałem samplera tworzyli już Deuter, Kult, czy Dezerter. Na początku lat 90 pojawił się zespół SALEM z płytą SKATE, następnie zespół BAD MASTER C. Jednak pierwszą bliżej znaną płytą okazała się wydana w 1995 płyta Wzgórza YA-Pa 3. Niedługo potem zaczęło się prawdziwe bum wraz z pojawieniem się płyty Alboom Liroya z Kielc, okrzykniętego twórcą polskiej odmiany gangsta rapu