„Trans-Atlantyk” Witolda Gombrowicza, ukazuje autentyczne wydarzenia z życia poety. W 1939 roku, tuż przed wybuchem II wojny światowej autor wyruszył statkiem „Chrobry” do Argentyny. Nie chcąc wracać do osłabionego kraju, postanowił zostać w Buenos Aires, nazywając Polskę krajem „przeklętym, szaleńczym czy cudakiem”. Utwór ten określa stosunek człowieka do narodu. Jest to dzieło, które nawiązuje do przeszłości jak i przyszłości Polaków.

Eliza Orzeszkowa to znana pisarka z poważnym literackim i publicystycznym dorobkiem, a także odważna patriotka. „Nad Niemnem” jej autorstwa miało być przypomnieniem i uczczeniem wielkiego narodowego wydarzenia, jakim było powstanie styczniowe, jak i przynieść refleksje związane z późniejszą rzeczywistością. Orzeszkowa podjęła temat zachowania narodowej tożsamości, mimo klęski rewolucji i zaprzepaszczenia niepodległościowych marzeń.

W swojej pracy poruszę temat ojczyzny, opisywanej w rozmowach bohaterów obu powieści oraz przeanalizuję porównawczo fragmenty utworów.

Jedną z bohaterek powieści „Nad Niemnem” jest pani Andrzejowa. Jest wdową po zmarłym podczas powstania styczniowego mężu. Kobieta jest wierna ideałom romantyzmu, który powstawał w czasach niewoli narodowej, represji oraz zrywów niepodległościowych. Był to czas, gdy nurt patriotyczny dominował w Polsce, a ojczyzna była pojmowana jako najwyższa wartość duchowa. Pani Andrzejowa popiera rewolucjonizm, dlatego z szacunkiem wyraża się i pielęgnuje pamięć po mężu. Zarzuca swojemu synowi, że nie jest prawdziwym patriotą. Nazywa go tchórzem i samolubem, nie może zrozumieć dlaczego nie chce walczyć za ojczyznę. Jest osobą ceniącą tradycyjne wartości. Z szacunkiem i dumą traktuje śmierć męża za Polskę, pragnąc, aby jej syn poszedł w ślady ojca i brał udział w walkach niepodległościowych. Ogarnia ją rozgoryczenie i wielki smutek, gdy odkrywa, że Zygmunt nie jest przywiązany do narodowych pamiątek, nie szanuje swojego ojca i jego ofiary złożonej podczas powstania. Marzeniem kobiety jest, by jej syn mieszkał w Polsce, szanował tradycje oraz pracował jako artysta w ojczystym kraju, jest jednak bezradna w stosunku do obojętnej postawy Zygmunta. Rozmowa z synem wywołuje u niej płacz i zdenerwowanie, kobieta wypowiada się w sposób patetyczny, a nawet podniosły. Nawiązuje do Biblii oraz religii: „Kawał Chrystusowej szaty rzucisz za srebrnik, ażeby kupić sobie życie przyjemne… Wielki Boże!”

Zygmunt to artysta, mieszkający poza granicami kraju. Uważa się za europejczyka -syna cywilizacji. Mężczyzna nie podziela poglądów swojej matki, odrzuca tradycje i jej stereotypy myślenia. Nie ma zamiaru jej złościć, ani martwić, szanuje jej wszelkie uczucia oraz przekonania, ale nie podziela ich. Uważa szacunek dla przeszłości i martyrologii za głupstwo. Postrzega rewolucjonistów jako idealistów i szaleńców, którzy walczą o sprawy, które są skazane na klęskę. Chłopak stara się patrzeć na świat bardziej realnie: „także jestem idealistą, ale trzeźwo na rzeczy patrzeć umiem (…)”. Rozumie, że jego matką kierują tradycje oraz osobiste wspomnienia, sam jednak po wielu latach spędzonych poza granicami kraju, uważa się za kosmopolitę. Nie czuje się w Polsce szczęśliwy: „tutejsze soki tuczą mi wprawdzie ciało w sposób… w sposób prawdziwie upokarzający, ale ducha nakarmić nie mogą”. Nie jest przywiązany do ziemi ojczystej, a nadzieję na świetlaną przyszłość dostrzega w cywilizacji zachodniej. Zygmunt jest pewien, że widnieje przed nim lepsze życie oraz sława. Jako młody mężczyzna, nie przywiązuje wagi do oddawania życia za ojczyznę, a swojego ojca nazywa szaleńcem.

Goznalo to argentyński milioner, homoseksualista i jeden z bohaterów „Trans-Atlantyku”. Jest młodym mężczyzną i przyjacielem głównej postaci utworu –Witolda Gombrowicza.

Według niego należy wymienić „ojczyznę” na „synczyznę”, a do tego doprowadzić mogą młodzi ludzie. Gonzalo dziwi się przyjacielowi, że ten nie uznaje postępu. Uważa, że należy zmienić pewne postawy, porzucić stereotypy i wybrać lepsze życie. Powinno się odrzucić ojcowskie rady i doświadczenia i wybrać własną drogę: „wypuścić chłopaków z ojcowskiej klatki, niech po bezdrożach polatają”. Dla Gonzalo najważniejsza jest młodość i spontaniczność. Według niego należy zwrócić się ku przyszłości, dać swobodę i możliwość do decydowania o sobie. Ekscentryk uważa, że stojąc w miejscu, nie da się niczego osiągnąć, a społeczeństwo potrzebuje postępu. Drwi z losu narodu polskiego, z męki jakie znosi od lat, dręczenia oraz z tego, że w Polsce ponownie panuje wojna, w której rodacy Gombrowicza ponoszą klęskę, gdyż nie wyciągnęli konsekwencji po poprzednich zrywach narodowościowych. Nie rozumie, dlaczego historia wciąż się powtarza, a młodzi ludzie, zamiast wyciągnąć wnioski, popełniają te same błędy, co ich przodkowie. W swojej wypowiedzi używa wielu kolokwializmów, by łatwiej dotrzeć do odbiorcy.

Gombrowicz jest oburzony wypowiedzią przyjaciela, nazywa go szaleńcem, sprzeciwia się jego opinii, a nawet każe mu milczeć. Sam stylizuje swoją wypowiedź na gawędę szlachecką, zbliżoną do języka potocznego, a dzięki licznym wykrzyknieniom jego ton wydaje się bardziej emocjonalny. Gombrowicz uważa, że Polacy mają swoje tradycje, szanują starsze pokolenie i cenią ich wartości. Dla bohatera nie do pomyślenia jest odejście od ojcowskich rad i rzucenie się w nurt nowego myślenia. Sądzi, że szacunek wobec przodków to polska tradycja: „To już chyba ja Polakiem nie byłbym, gdyby Syna przeciw Ojcu buntował; wiedz, że my, Polacy, nadzwyczaj Ojców naszych szanujemy (…)”. Gombrowicz ceni tradycyjne wartości, pamięć oraz poważanie wobec starszego pokolenia. Zakłada postawę nieco konserwatywną, symbolizuje to co ogranicza Polaków, blokuje ich i nie pozwala zmienić swojego poglądu na pewne sprawy. Bohater nie jest przekonany, czy zwrot ku przyszłości jest lepszy od życia w duchu tradycji. Według niego należy być patriotą, ceniącym honor, wierność i historię Polski, ma jednak świadomość, że taka postawa nie zmieni niczego w osłabionej wojną Polsce. „Szarpię się między tą zadawnioną bezsilną Ojczyzną, a nową Synczyzny religią, religią stawania się i przetwarzania”.

Zarówno Eliza Orzeszkowa, jak i Witold Gombrowicz przedstawiają w swoich utworach kontrastowe postacie i postawy. W powieści „Nad Niemnem” Pani Andrzejowa prezentuje stanowisko konserwatywnej patriotki, wiernej ideałom romantycznym. Pragnie, by jej syn szanował swego ojca oraz ofiarę złożoną w walce o wolność w powstaniu styczniowym i tak samo, jak on, brał udział w bitwach o niepodległość. Zygmunt natomiast uważa, że po wielu latach spędzonych poza granicami kraju jest synem cywilizacji, kosmopolitą. Młody mężczyzna odrzuca stereotypy myślenia, narzucane mu przez matkę, pragnie wieść życie artysty i podróżować po Europie. Postawę Pani Andrzejowej można porównać do postaci Witolda Gombrowicza. Mężczyzna podobnie, jak bohaterka utworu „Nad Niemnem” z oburzeniem reaguje na pomysł Gonzalo, o tym by porzucić tradycje ojców i dać się ponieść nowym myślom. Według niego wierność ojczyźnie, honor oraz szacunek młodego pokolenia względem starszego są najważniejsze. Odwrotną postawę przyjmuje Gonzalo, dla którego Polacy niepotrzebnie zapatrzeni są w swych przodków i chcą postępować tak jak oni, w duchu narodowej tradycji. W opowieści porównana jest „synczyzna” i „ojczyzna”, czyli młodość, odwaga i zwrot ku przyszłości zestawiony z zespołem tradycyjnych wartości, pamięci oraz szacunku wobec starszego pokolenia. W obu utworach autorzy polemizują z tradycją romantyczną. Z jednej strony prezentują bohaterów idealizujących historię, dbających o pamięć dla walczących rewolucjonistów i konserwatywne postawy, z drugiej pokazują młodych ludzi, inaczej postrzegających rzeczywistość, symbolizujących odwagę i zwrot ku przyszłości.