Ludzkość od zarania dziejów ulega postępowi. Człowiek jaskiniowy, którego zachowania bliżej były instynktów zwierzęcych niż ludzkich, ewoluował. Owocem tego procesu jest istota żyjąca współcześnie, nazywana człowiekiem rozumnym. Wyznawane wartości określają to, kim jesteśmy w swoim życiu i jak traktujemy innych ludzi - kształtują nas od wewnątrz. Działo się to od najdawniejszych czasów i funkcjonuje do dziś. Paradoksalnie modele wielu zachowań nie uległy temu zjawisku. W każdym społeczeństwie istnieje przekrój osobowości poczynając od zbrodniarzy przez ludzi naiwnych i hedonistów kończąc na charakterach szlachetnych i wiernych swym ideałom. Tak też dzieje się w wielu powieściach. Czasami sytuowane są w czasach obecnych, nierzadko zdarza się, że ich akcja ma miejsce w dalekiej przeszłości. Z takim schematem mamy również do czynienia w dramacie pt. „Balladyna”, napisanym przez Juliusza Słowackiego. Istniejący tam bohaterowie oraz ich zachowania, mimo różnicy czasu i okoliczności, mogą z powodzeniem opisywać sposób życia człowieka współczesnego oraz jego problemy moralności. W dzisiejszym społeczeństwie można spotkać się z wieloma typami zachowań, zarówno tymi pozytywnymi jak i negatywnymi. Pierwszym, prawdopodobnie często występującym modelem, jest człowiek o hedonistycznym podejściu do otaczającego go świata. Niewielką wagę przykłada do myślenia o przyszłości, przyjemności doświadczane „tu i teraz” są lokowane na najwyższym szczeblu jego hierarchii. Niemalże odbiciem lustrzanym tego schematu zachowania jest drugoplanowy bohater- Grabiec, syn zakrystiana, lubujący się w napojach alkoholowych, kochanek Balladyny i zarazem obiekt uczuć Goplany. Żyje mu się lekko i łatwo. Nie zważa również na konsekwencje swoich czynów. Nie starając się o władzę staje się królem dzięki Goplanie, lecz nie dostaje ona w zamian nawet cienia wdzięczności. Kolejnym przykładem obecnego zachowania może być Wdowa. Jest to wiejska, prostolinijna kobieta, stawiająca sobie za cel życiowy szczęście córek. Po śmierci Aliny i wydaniu Balladyny za mąż wyjeżdża razem z nią do zamku. Jednak nie zabawia tam długo, ponieważ zostaje wygnana przez wyrodną córkę. Po upływie pewnego czasu wraca do zamku na sądy wydawane przez królową, jednak nie chce wydać imienia winowajczyni- córki, gdyż to oznaczałoby jej śmierć. Wkrótce sama ginie na torturach. W bardzo podobny sposób zachowują się współcześni rodzice, zasłaniając swoje dzieci od wszelkich przykrych konsekwencji. Niezależnie od tego, jak wzniosłe mieli oni cele, powoduje to tylko krzywdę dziecku. Zostaje ono utwierdzone, jak Balladyna, w...