Z epoką romantyzmu związane są nieodłącznie postacie Adama Mickiewicza oraz Juliusza Słowackiego. Obydwaj oni wpisali się już na stałe do księgi historii literatury polskiej, mimo iż prezentowali dwa różne spojrzenia na sytuację narodu polskiego, a szczególnie na sposób w jaki Polska może wydostać się spod jarzma zaborów i odzyskać upragnioną niepodległość. Swoimi poglądami obdarzyli bohaterów swych dzieł. W słynnej "Wielkiej Improwizacji", jednym z najważniejszych fragmentów literatury polskiej, mającej charakter konfesyjny, Konrad chce rozmawiać z Bogiem. Nie zamierza się jednak spowiadać. "Wielka Improwizacja" jest nie tylko aktem wielkiego poświęcenia i patriotyzmu, jest nie tylko dowodem niezwykłego talentu, jest też aktem świętokradztwa i buntu przeciw Najwyższemu. "...Samotność - cóż po ludziach czym śpiewak dla ludzi?..." Od tego przepełnionego smutkiem i rezygnacją pytania bije romantyczne poczucie wyobcowania, samotność poety, którego nie chce zrozumieć prozaiczny świat. Konrad radzi sobie z problemem nie zrozumienia przez ogół mówiąc "...Wam pieśni, ludzkie oczy, uszy niepotrzebne...". Według Konrada poezja jest tak ogromnym darem, że z człowieka potrafi uczynić niemalże Boga. Znaczy to, że potrafi stworzyć coś z niczego. Tylko poezja jest tym czynnikiem, elementem, który uprawnia Konrada, by zmierzył się z Bogiem. Nie sposób nie zauważyć, że bohatera romantycznego cechuje z pewnością odwaga i niezwykłość, lecz także wrodzona pewność siebie, a może nawet pycha. "... Ja mistrz! Ja mistrz wyciągam dłonie!..." Pieśń to wielka, pieśń - tworzenie: "... Taka pieśń jest siła dzielność, Taka pieśń jest nieśmiertelność..." Jakże dumny czuje się Konrad, a przecież nieśmiertelność jest kolejnym atrybutem samego Boga. Lecz także poety - na dowód przywołać można samego Horacego z jego słynnym "Non omnias moriar" Zatem i Konrad krzyczy : "Ja czuję nieśmiertelność, nieśmiertelność tworzę, cóż Ty większego mogłeś zrobić - Boże?..." Nasuną może się pytanie, czy akt kreacji uprawnia go do takiego krzyku ? Czy ma prawo mierzyć się z Bogiem jak równy z równym? Brzmi to mocno, ale można odnaleźć także pewne racje w argumentach młodego poety. Konrad usilnie stara się unieść aż do Boga, by móc opowiedzieć mu o tragedii, jaka spotkała jego ojczyznę. Uważa, że podstawą do jego zachowania jest patriotyzm i miłość do ludzi oraz kraju, który tak zawzięcie próbuje ratować. Nawet za cenę własnego życia. "... Ja kocham cały naród! - objąłem w ramiona wszystkie przeszłe i przyszłe jego pokolenia..." Oto jednak ukazuje nam się Konrad, który chce rządzić, który chce mieć...