Mówi się, że Bóg jest surowy, że karze nas cierpieniami, wystawia na ciężkie próby i za wszelkie niepowodzenia w naszym życiu obwiniamy właśnie Boga. Powszechne jest przekonanie, że za wszystko, co nas w życiu spotyka, odpowiedzialny jest właśnie Bóg, a my wobec jego woli jesteśmy bezradni, pokornie godzimy się więc na wszelkie cierpienia, które rzekomo dla nas przygotował. Często spogląda się na Boga, jak na łaskawcę, który albo ześle na nas karę, albo dzięki naszym modłom się nad nami zlituje. W tym wyobrażeniu za dużą odpowiedzialność przypisuje się Bogu, natomiast biorąc pod uwagę wiarę w brak reinkarnacji, trudno jest sobie wyobrazić inny obraz Boga. Bóg tworząc człowieka dał mu wolną wole i pozwolił by to on sam kreował swoją rzeczywistość. Choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, to właśnie my (nasz umysł) kreujemy sobie wszystko to, co nas w życiu spotyka. Dlaczego więc sami kreujemy sobie tyle nieszczęść? Zapytaj siebie, jak postrzegasz świat i swoje życie na nim i czy w ogóle dopuszczasz taką możliwość, aby mieć pełny wpływ na swoje życie i czy dopuszczasz taką możliwość by to boska wola, czyli wszystko to co dla ciebie najwspanialsze materializowało się w twoim życiu. Pomyśl czy nie ma na świecie ludzi szczęśliwych, którzy w lekki i naturalny sposób osiągają i przejawiają to, o czym ty tak bardzo marzysz a co jest ci tak trudno osiągnąć? Czym się więc od nich różnisz? Czy może jednak sam nie dopuszczasz do siebie takiej myśli, by poczuć w sobie pełne prawo do tego, czego sam chciałbyś dla siebie. By to wszystko osiągnąć wystarczy przekonać o tym swoją podświadomość. Problem jednak w tym, że ona niechętnie daje się przekonać do czegoś nowego, co jest sprzeczne z jej...