Bunt to nieodłączna cecha ludzkiego życia. Człowiek nie zgadza się z pewnymi normami czy zasadami, ponieważ są one często niesprawiedliwe i bezsensowne. Niemal każdy ma powody do wyrażenia swego niezadowolenia. Grzeczne do tej pory dzieci, posłuszne swoim rodzicom, zaczynają się im sprzeciwiać. Taka postawa wynika z innego niż dotychczasowe spojrzenie na świat. Bywa, że buntujemy się przeciwko niektórym swoim wadom, uznając je za szkodliwe lub zbyteczne. Typowy buntownik to w naszym wyobrażeniu najczęściej człowiek młody pełen pomysłów i zapału. Młodość manifestuje silną potrzebę zmian. Wśród młodzieży jest wielu idealistów, którzy chcą zmienić świat na lepszy wierząc, że są w stanie tego dokonać, ponieważ walczą w słusznej sprawie. Bardzo młodzi ludzie mają dość chwiejną osobowość i niestałe poglądy. Przez to można dostrzec w nich niepokój, co do słuszności podejmowanych kroków. Pierwowzorem buntownika jest Prometeusz, tytan, który wykradł bogom ogień i dał go ludziom. Został za to surowo ukarany. Zeus kazał go przykuć do skały Kaukazu, gdzie sęp wyszarpywał mu stale odrastającą wątrobę. Prometeusz stał się symbolem poświęcenia dla ludzi i buntu przeciwko bogom. Motyw buntu przeciw losowi, niezgodny na zło, cierpienie, zniewolenie człowieka poruszony jest w literaturze często. Bardzo wyraziście wystąpił ten problem w utworach okresu romantyzmu, którego charakterystyczną cechą był bunt wobec zastanej rzeczywistości. Bohater romantyczny przyjął postawę aktywną. Romantyzm, to epoka buntowników. Przykładów jest naprawdę wiele. Najpełniej buntowniczą postawę wobec świata wyraża Konrad- bohater III części Dziadów, Adama Mickiewicza. Punkt kulminacyjny jego buntu znajdujemy w Wielkiej Improwizacji. Konrad zarzuca Bogu obojętność na losy ojczyzny i całej ludzkości. Wyzywa na pojedynek Boga, który ze spokojem patrzy na ból i poniżenie ludzi. Konrad mówi o swojej miłości do ojczyzny. Bohater chciałby ją widzieć szczęśliwą. Zwraca się wiec do Boga żądając rządu dusz i władzy nad ludźmi: Ja chce mieć władzę, jaką ty posiadasz Ja chcę duszami władać, jak ty nimi władasz Na początku Konrad stawia się jako osoba równa Bogu, później rozwścieczony Jego milczeniem posuwa się do gróźb i bluźnierstw. Równanie się z Bogiem jest przejawem wielkiej pychy i zarozumiałości bohatera. Konrad wierzy, że jest w stanie poprowadzić swój naród ku wolności. Sugeruje, że sam lepiej rządziłby światem i uszczęśliwiał ludzi, dlatego podejmuje samotną walkę z Bogiem: „Ja kocham cały naród (..) Chcę go dźwignąć, uszczęśliwić Chcę nim cały świat zadziwić (…) Ja bym mój naród jak pieśń żywą...