Wiersz ten jest przykładem realizacji założeń awangardy krakowskiej, ugrupowania poetyckiego, do którego należał z między innymi Tadeuszem Peiperem, Julian Przyboś. Jednaym z jej haseł była maksymalna kondensacja treści, w minimalnej dawce słów. Ideał ten udawało się spełniać najczęściej dzięki pojemnym metaforom, pogłębiającym również interpretację danego utworu.

W wierszu występują takie metafory jak: "poeta wykrzyknik ulicy", która to fraza zawiera drugi ważny postulat ugrupowania - demokratyzację poezji. Poeta ma mówić językiem masy, którą reprezentuje.

Z kolei inny metaforyczny fragment: "... dwurząd bloków, rozłupany powietrzem. masy współzatrzymane, z których budowniczy uprowadził ruch: znieruchomiałe piętra. dachy, przerwane w skłonie...", przedstawia nam modernistyczną wizję budowy nowego miasta, jego ulic, budynków wznoszonych jakby z pustej przestrzeni. Fragment ten ma wywołać u odbiorcy wrażenie dynamiki, ruchu, wysiłku fizycznego, dzięki któremu rzeczywistość powoływana jest do życia.

"...mury wynikłe ściśle"- to kolejna metafora, która podkresla wagę precyzji w wykonaniu tego ludzkiego dzieła stworzenia.

Zaś w określeniu "góry naładowane trudem człowieczym: gmachy" dostrzec możemy paralelę miedzy natura a kulturą, dziełem Bożym (góry) a dziełem ludzkim (gmachy). Nastepuje tu apoteoza ludzkiej pracy i wysiłku fizycznego.

Widać to również w kolejnym obrazie metaforycznym : "pomysleć: każda cegła spoczywa na wyjętej dłoni" - wszystko zależy tu od człowieka, on jest stwórcą, budowniczym, który za efekty tej pracy odpowiada moralnie.