Franciszek Karpiński to jeden z najbardziej nam znanych twórców polskiego sentymentalizmu- prądu literackiego, który wyrósł w opozycji do klasycyzmu i charakteryzował się postrzeganiem świata przez pryzmat uczuć. Sentymentaliści uważali, iż należy odejść od cywilizacji, która jest źródłem ludzkiego nieszczęścia, dlatego w poezji tej tak istotną rolę odgrywa natura. W nurcie tym człowiek i jego uczucia są w centrum uwagi. Jednak poetów sentymentalnych nie interesowały wielkie namiętności, afekty zdolne niszczyć ludzkie życie. Uważali, iż wrodzoną cechą ludzkiej natury jest dobroć, przejawiająca się w „czułym sercu” i prostocie. Dlatego sentymentalizm stworzył nowy typ bohatera – był nim człowiek wrażliwy, zdolny do autoanalizy (bacznej obserwacji swoich stanów uczuciowych), silnie odczuwający piękno natury, którą postrzegał poprzez pryzmat własnych emocji. Kierował się przede wszystkim odruchami serca, łatwo poddawał się wzruszeniom (np. chętnie płakał), zaś najważniejszą rolę w jego życiu odgrywała miłość i przyjaźń. Najbardziej charakterystycznymi gatunkami lirycznymi były sielanki i pieśni, dlatego w nurcie tym szczególną uwagę należy zwrócić na śpiewalność i melodyjność dzieła. Jak nikt inny, potrafił on w swoich wierszach przenosić odbiorcę w krainę pełną szczęścia, miłości i emanującą pięknem przyrody. Sielanka Karpińskiego "Do Justyny. Tęskność na wiosnę" jest w opinii historyków literatury najwybitniejszym osiągnięciem polskiej poezji miłosnej XVIII wieku oraz doskonałą artystyczną realizacją założeń sentymentalizmu. W utworze „Do Justyny, Tęskność na wiosnę” Franciszka Karpińskiego wszystkie cechy sentymentalizmu są bardzo dobrze widoczne. W utworze tym występują, anafory- powtórzenia, wyliczenia. Dzięki takim zabiegom autor nadaje utworowi melodyjność i dzięki temu czytając wiersz stwierdzamy, że całość przypomina nam piosenkę. Język jakim pisany jest utwór jest prosty i łatwy w odbiorze.

W wierszu zaliczanym do najwspanialszych erotyków XVIII w. - nie ma w ogóle mowy o miłości. Nie znajdziemy w tekście żadnych deklaracji ani wyznań, miłosnych westchnień oraz gestów. Gdyby nie tytuł, który podpowiada nam interpretację utworu oraz zabiegi formalne, zastosowane przez autora, wiersz można by potraktować jako skargę zmartwionego rolnika, którego niepokoi brak urodzaju. W tym przypadku tytuł jest niezbędnym uzupełnieniem treści wiersza, to on wyznacza właściwe pole skojarzeń dla przywołanych w kolejnych strofach obrazów. Już sam tytuł świadczy o tym, że będzie to wiersz dedykowany ukochanej Justynie, za którą podmiot liryczny bardzo tęskni. Mamy tu do czynienia z typowym przykładem liryki bezpośredniej. „Ja” liryczne nie jest jedynie tęskniącym kochankiem, ale również gospodarzem, który swoje uczucia, na zasadzie kontrastu, zestawia z obrazem przyrody. Przywołuje on otaczającą go naturę, piękny wiosenny krajobraz, kiedy wszystko budzi się do życia. W tekście pojawiają się elementy przyrody takie jak słowik, świecące mocno słońce, łąka ubrana w piękne rozkwitające kwiaty. Zaliczany do grona liryki bezpośredniej utwór rozpoczyna się przywołaniem obrazu wschodzącego i zachodzącego słońca. Jego ruch jest przewidywalny, zaplanowany, odwieczny. Mimo, że słońce już tyle razy ozdobiło swym blaskiem kolejne dni, życiu poety brakuje światła, które zabrała ze sobą Justyna. Podobnie jest ze zbożem, zazielenionym polem, słowikiem, który "w sadzie zaczął swe pieśni", kłócącymi się leśnymi ptaszkami, kwitnącymi na łące kwiatami. Każde z tych zjawisk coś symbolizuje: słowik- natchnienie poetyckie, zborze- bogactwo, kwiaty- piękno, słońce – siły witalne, dająca życie jednak żadnej z wymienionych z tych rzeczy podmiot liryczny nie posiada inie cieszy, ponieważ przy jego boku nie znajduje się jego ukochana kobieta. Porównanie ukochanej kobiety do słońca, atmosfery, jaką wokół siebie roztacza do jego blasku i świecenia jest piękną metaforą miłości, która zmienia życie człowieka na lepsze. Zestawienie uczuć podmiotu z krajobrazem oraz przemianami w przyrodzie, obecne w pierwszej części, zostało rozszerzone na pozostałe cztery zwrotki tekstu, stając się głównym zabiegiem kompozycyjnym. Podmiot liryczny o swoich uczcuciach nie mówi wprost, ale za pośrednictwem obrazów natury. W utworze tym wiosna, która zawsze kojarzy nam się ze szczęściem i rozkwitem uczucia jest przez autora pokazana jako czas smutku, przygnębienia. Stąd pojawiająca się w ostatniej strofie apostrofa do wiosny, a faktycznie do Justyny: "„O wiosno! Pókiż będę cię prosił, / Gospodarz zewsząd stroskany? / Jużem dość ziemię łzami urosił: / Wróć mi urodzaj kochany!”. Przyglądając się budzącemu się do życia krajobrazowi, podmiot zaczyna odczuwać ból, przygnębienie i żal z powodu trawiącej jego serce tęsknoty. Staje się to głównym powodem do sformułowania prośby o zwrócenie mu „urodzaju kochanego”. Gest ten można rozpatrywać na dwóch płaszczyznach: dosłownej, jako prośbę o dobre uprawy, lub w kontekście metaforycznym, narzuconym przez tytuł liryku – jako prośbę o powrót Justyny. Przyroda jest bohaterem lirycznym utworu, współuczestniczy i wspólodczuwa z cierpiącym podmiotem lirycznym. Utożsamienie dziewczyny z urodzajem jest skutkiem wplecenia do tekstu tak wielu figur stylistycznych, będących metaforą ukochanej podmiotu, nazywającego się „gospodarzem zewsząd stroskanym”. Obecność światła, pszenicy, ptaszka czy kwiatka można traktować jako pieszczotliwe określenia Justyny, co tworzy barwny obraz wewnętrznych przeżyć podmiotu. Mimo, że Karpiński zaliczył wiersz do cyklu sielanek, brakuje w nim typowego dla tego gatunku pogodnego i optymistycznego nastroju. Analizując budowę utworu, trzeba zwrócić jeszcze uwagę na podział zwrotek, Karpiński wykorzystuje zasadę kontrastu. Pierwsze cztery są zbudowane na zasadzie opozycji między budzącą się do życia wiosenną przyrodą a wpływem, jaki mają te zmiany na podmiot, przy zachowaniu prawidłowości, iż ostatnia linijka dowodzi przepełniającego autora tych słów poczucia pustki i braku. Część opisowa i część refleksyjna zwrotki zawierają więc treści, które są wobec siebie przeciwstawne. Różni je także nastrój. Zdania odnoszące się do sytuacji podmiotu lirycznego przybierają postać zdań wykrzyknikowych lub pytań retorycznych, nasycają więc tekst emocjami, wyrażają psychiczne rozterki podmiotu.

Wiersz składa się z 5 czterowersowych strof. Każda z nich zbudowana jest według identycznego schematu: wersy pierwszy i trzeci liczą po 10 sylab, drugi i czwarty po 8. Układ rymow w każdej zwrotce jest taki sam. Występują rymy regularne, krzyżowe, żeńskie, dokładne. W każdej zwrotce (poza ostatnią) trzy pierwsze wersy wypełnia opis przyrody, który na zasadzie kontrastu został zestawiony z uczuciami podmiotu lirycznego (w wersie ostatnim). Spośród środków poetyckich naliczniej reprezentowane są metafory („Już tyle razy słońce wracało / I blaskiem swoim dzień szczyci", "Kłócą powietrze ptaszkowie leśni: / A mój mi ptaszek nie śpiewa!"), wykrzyknienia ("Mojej pszenicy nie widać!", "A mój mi kwiatek nie schodzi!”, "Wróć mi urodzaj kochany!”), apostrofy ("O wiosno!") i pytania retoryczne ("A memu światłu cóż to się stało, / Że mi dotychczas nie świeci?”, "Pókiż będę cię prosił, / Gospodarz zewsząd stroskany?"). Wykrzyknienia i pytanie retoryczne podkreślają dramatyzm sytuacji. Dopiero w tym miejscu podmiot liryczny przyznaje się do łez i troski, choć nadal nie nazywa swoich uczuć wprost. Język w tym wierszu jest łatwy w odbiorze, prosty i potoczny. Spokojny nastrój wiersza, harmonizuje z opisywaną przyrodą, która w niektórych miejscach podlega subtelnej poetyckiej personifikacji („Gaj mu się cały odzywa.”).

„Do Justyny, Tęskność na wiosnę” to jeden z najpiękniejszych wierszy miłosnych, nie tylko w twórczości Karpińskiego, ale w ogóle w literaturze polskiej.

Utwór Franciszka Karpińskiego jest tekstem niezwykle subtelnym oraz delikatnym, traktującym w sensie dosłownym o tęsknocie wiejskiego gospodarza za bogatymi uprawami, lub – w interpretacji metaforycznej, bazującej głównie na tytule dzieła – ukazującym tęsknotę porzuconego kochanka za Justyną. W swoim utworze Karpiński, posługując się prostym, śpiewnym językiem, stwarza sugestywny nastrój melancholii i smutku. Ten i podobne sentymentalne utwory stały się krokiem naprzód w stronę romantycznego przeżywania miłości.