W życiu każdego człowieka oprócz sukcesów i szczęśliwych wydarzeń zdarzają się też chwile niepowodzeń. Zazwyczaj ze wszystkim jednak można sobie jakoś poradzić. Problemy pojawiają się dopiero wtedy, gdy ogrom nieszczęść zaczyna nas faktycznie przytłaczać. Najczęściej w takich chwilach nie jesteśmy odosobnieni, a przykre zdarzenia nie dotyczą tylko nas. Takie momenty w naszym życiu stają się naszą próbą, którą najlepiej przejść razem z innymi, pomagając sobie nawzajem, jest to zawsze prostsze i przynoszące lepsze efekty niż działanie na własną rękę. Historia pokazuje wiele zdarzeń, kiedy tylko dzięki współpracy można było osiągnąć sukces. Dobrym przykładem mogą być prowadzone przez Polskę wojny w dwudziestym wieku, najpierw w 1920 roku ze Związkiem Radzieckim, kiedy całemu narodowi udało się solidarnie stawić czoła wrogowi, co według mnie było bardzo ważne i na pewno w dużej mierze przyczyniło się do odparcia najeźdźcy. Podczas Drugiej Wojny Światowej, również solidarność narodu i wspólne działanie odegrały znaczącą rolę w przetrwaniu ciężkich kilku lat próby i w efekcie doczekania lepszych czasów. Wspomnienie jeszcze bliższych czasów też pokazuję, ze potrafimy się jednoczyć i prowadzić bardzo efektowne działania. Powódź w 1997 była prawdziwym nieszczęściem, niektórzy ludzie potracili wskutek tej tragedii swoich bliskich, inni zaś ponieśli bardzo duże straty finansowe tracąc dobytek swojego życia. Każdy kto odczuł na sobie w jakiś sposób niszczącą siłę żywiołu potrzebował...