Niby wszystko jest ok, ale czasami zdarzają się dni w których człowiek chciałby odejść z tego świata i nigdy do niego nie powrócić. Są chwile radości i chwile upadku. Czasami zdarza się że masz kogoś komu możesz się wyżalić ale czasami zostajesz całkiem sam, nie wiesz co ze sobą zrobić. Idziesz w ciemną otchłań by wszystko przemyśleć, starasz się coś zmienić ale niektórzy psuja Twoje plany, życie, marzenia, co wtedy?? Oto jest pytanie....