"Cierpienia młodego Wertera" J. W. Goethego to powieść epistolarna, która ukazuje portret czującego człowieka, romantycznego indywidualisty, młodzieńca wykształconego i oczytanego, obdarzonego skłonnością do refleksji, poszukującego sensu egzystencji i pragnącego życiowej harmonii. Werter postrzega świat przez pryzmat uczuć, co pobudza wrażliwość, wzbogaca jego duchowe wnętrze, jednocześnie ułatwia i utrudnia kontakty z otoczeniem, ale powoduje odczucie bólu istnienia i jest przyczyną dramatycznych życiowych decyzji. O emocjonalnym i uczuciowym stosunku Wertera do otoczenia świadczy fragment utworu, w którym tytułowy bohater dowiaduje się o morderstwie parobka. Chociaż sprawcy zbrodni jeszcze nie wykryto, młodzieniec reaguje "jak oparzony", bo domyśla się, kim jest morderca. Wcześniej Werter rozmawia z parobkiem, który mówi mu o namiętności i miłości do wdowy. Tego prostego człowieka Werter- artysta lubi, a nawet darzy sympatią. Jego opowieść rozbudza w bohaterze pragnienie miłości, o czym świadczą słowa: "obraz tej wierności i czułości prześladuje mnie wszędzie i ja sam, jakby tym rozpalony, pragnę i tęsknię". Tytułowy bohater z zaciekawieniem obserwuje historię miłości parobka do wdowy i z zadumą w jednym z listów do przyjaciela pisze: "taka miłość, wierność i namiętność nie jest więc bynajmniej poetyckim wymysłem - żyje w najczystszej postaci wśród klasy ludzi, którą my nazywamy niewykształconą i prostacką". Dla wykształconego Wertera prosty chłopak z ludu staje się przyjacielem i pokrewną duszą, bo odczuwa -tak jak on -świat przez pryzmat uczuć i kieruje się w działaniu głosem serca. Bohater porównuje nieszczęśliwą miłość parobka do wdowy z własnym uczuciem do Lotty i dochodzi do wniosku, ze ich sytuacja jest niemalże identyczna. Gdy widzi zaaresztowanego parobka -zbrodniarza, współczuje mu, o czym świadczy pełne emocji zdanie wykrzyknikowe skierowane do więźnia: "Cóżeś uczynił nieszczęsny!". Bohater odczuwa emocjonalną więź z mordercą i usprawiedliwia jego zbrodniczy czyn, gdyż wie, ze sprawca działał w afekcie, zamroczony namiętnością do wdowy, która wybrała innego parobka. Ta sprawa wytrąca Wertera z poczucia smutku i apatii i wyzwala w nim potrzebę uratowania parobka, którego bierze w obronę, prosząc komisarza, by pozwolił winowajcy uniknąć kary. Niestety, jego działanie okazało się nadaremne. Młodzieniec nie potrafi zaakceptować ani zdystansować się do rzeczywistości, w której - jak wiadomo - obowiązuje prawo, nakazujące ścigać i karać zbrodniarzy. Bohater nie jest w stanie sprostać życiu w społeczeństwie i dostosować się do panujących w nim...