Stefan Żeromski (pseud. Maurycy Zych, Józef Katerla) - pisarz, dramaturg, publicysta. Urodzony 14 października 1864 w Strawczynie, zmarł 20 listopada 1925 w Warszawie. Jego ojciec, podupadły szlachcic, był dzierżawcą folwarków w Kieleckiem. Żeromski spędził dzieciństwo w jednym z nich, w Ciekotach w Górach Świętokrzyskich. Rodzice wcześnie umarli. Młodość przeżył w biedzie, nabawił się gruźlicy, którą ze zmiennymi skutkami leczył całe życie. Uczęszczał do Kieleckiego Gimnazjum Miejskiego, utrzymywał się z korepetycji. W Gimnazjum spotkał wybitnego nauczyciela, który wpłynął na jego dalsze życie. Był nim Antoni Gustaw Bem, historyk literatury, publicysta i krytyk, zwolennik pozytywizmu, wybitny pedagog. Żeromski wspominał o nim w Dziennikach, i uwiecznił w Syzyfowych pracach jako profesora Sztettera. Edukację przerwał z braku pieniędzy i wyjechał do Warszawy, gdzie dwa lata studiował w Wyższej Szkole Weterynaryjnej, która nie wymagała matury. Od 1888 zatrudniał się jako guwerner szlacheckich dzieci. W 1890 objął posadę w Nałęczowie, modnym uzdrowisku, do którego zjeżdżali znani pisarze i dziennikarze. (Nałęczów był pierwowzorem Cisów, które opisał później w Ludziach bezdomnych.) W 1892 wyjechał za granicę, do Pragi, Monachium, Wiednia, Zurichu, Rapperswilu. W tymże roku pojechał po raz pierwszy do Zakopanego, które odtąd odwiedzał często i w którego społeczności odgrywał ważną rolę. W latach 1909-1912 Żeromski przebywał we Francji. Po powrocie osiedlił się w Zakopanem. Tu zastał go początek wojny. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę pisarz wrócił do Warszawy. Rozpoczął działalność publicystyczną i dramatopisarską. W tym okresie powstał dramat "Uciekła mi przepióreczka" (1924) i powieść "Przedwiośnie" (1925). Po śmierci Żeromskiego Władysław Reymont napisał

„Dzisiaj umarł Żeromski, cios to dla mnie okrutny z wielu powodów. Umarł na serce. Był o parę lat starszy ode mnie,

ale miał szaloną wolę życia i energię. Strata ta polskiej literatury niezastąpiona. Uwielbiałem Go jako genialnego pisarza. Naturalnie, ta nagła śmierć źle podziałała i na mój stan zdrowia. Teraz bowiem na mnie przychodzi kolej umierania. ”

Przytoczony fragment Przedwiośnia Stefana Żeromskiego jest momentem przełomowym powieści, jednocześnie zamyka on pierwszą część dzieła. Cezary Baryka po śmierci ojca samodzielnie dociera do nieznanej mu wcześniej ojczyzny. W podanym fragmencie występuje narrator personalny, przedstawiający świat tak, jak jawi się on Cezaremu. Narrator ukazuje ironiczny stosunek bohatera do obaw współpasażerów, jednocześnie unaoczniając dystans Cezarego wobec uczuć tłumu. Polska ukazana jest z perspektywy uciekinierów z Rosji, którzy przebyli długą i ciężką drogę by dostać się do upragnionej ojczyzny. Podróż do Polski nieodzownie związana jest z cierpieniem, nędzą, ofiarami i śmiercią, albowiem wielu uciekinierów przypłaciło próbę przedostania się do Polski życiem. Wydłużający się czas przetrzymywania zbiegów w wagonach przed wpuszczeniem ich do Polski budzi wśród nich strach i niepokój. Przekroczenie granicy polskiej jest dla nich symbolicznym uzyskaniem wolności. Uciekinierzy są szczęśliwi, poruszeni do żywego, iż w końcu udaje im się dotrzeć do upragnionej ojczyzny.

W miarę tego jak Cezary zbliża się do Polski, zmienia się jego ocena Rosji radzieckiej, zaczyna się on identyfikować z Polakami, dostrzega również ich złe traktowanie przez bolszewików. W chwili przekraczania granicy Polskiej Cezary jest skonfundowany, ma mieszane uczucia – czuje osamotnienie i przygnębienie po stracie rodziców oraz obcość w kraju, z którego oni pochodzili.. Ostatecznie Cezary podejmuje decyzje o tym, iż zostanie Polakiem. Przyjeżdżając do Polski Cezary spełnia niejako testament zmarłego ojca. Jest głęboko rozczarowany widokiem brzydkiego i nędznego miasteczka, tak różnego od oczekiwanego widoku „szklanych domów”, jednocześnie zauważalny jest tutaj kontrast między tym co oczekiwany – wizją szklanych domów, a tym co zastane – błotem i ruiną.

Opis miasteczka jest naturalistyczny. Brzydota, brud, nędza – zostały wyeksponowane przez obraz zaniedbanych zabudowań, błota i kałuż. Efekty ludzkiej działalności kontrastują tu z pięknem natury – przejawami budzącej się wiosny, która upiększa wszystko. Pomimo tego, iż zobrazowanie miasteczka jest pesymistyczne i negatywne, to jednocześnie nie jest ono pozbawione nadziei, czego przykładem są elementy radosne takie jak taniec chłopców w błocie

Obraz przytoczonego fragmentu jest realistyczny, lecz również desygnowany znaczeniami metaforycznymi i symbolicznymi, czego przykładem mogą być zarówno droga do kraju z Rosji radzieckiej, przejście granicy., jak i Tytułowy symboliczny motyw przedwiośnia.

Odzyskana Polska, kraj wymarzony przez pokolenia Polaków żyjących w niewoli, przedstawia widok trudny do jednoznacznej oceny. Choć witana z radością i wzruszeniem, z niemal religijnym uniesieniem, nie jest Polską „szklanych domów”, widać nędzę, brud, ruinę. Jednak jest to dopiero przedwiośnie, co pozostawia nadzieję, na lepsze jutro. W odczuciach Cezarego przeważa rozczarowanie, zawód, a nawet politowanie, z jakim myśli o ojcowskiej wizji utopijnej Polski, Polski dobrobytu, równości i szczęścia.