Zacznijmy od samego pojęcia kultury. Specjaliści zajmujący się tym zagadnieniem już w latach pięćdziesiątych XX wieku doliczyli się 164 różnych, będących w użyciu definicji kultury.

Termin „kultura” swą etymologię wywodzi z łacińskiego słowa „cultus”, oznaczającego cześć (nabożeństwo, kultywowanie, pielęgnowanie) i pierwotnie odnoszonego do hołdu, jaki składano bóstwom roli i urodzaju – Persefony i Demeter – związanego z uprawą pól i zbiorem plonów roli. Z czasem oznaczało ono uprawę roli a następnie, stopniowo nabierało znaczenia metaforycznego. Często w próbach ujęcia istoty kultury spotykamy się nie tyle z jej definicją, co z próbą opisu zjawisk kulturowych i ich różnych aspektów, zwłaszcza gdy autorzy są świadomi skomplikowanych, duchowych i religijnych uwarunkowań oraz inspiracji. Jest to właściwe nurtowi chrześcijańskiemu, szczególnie wtedy, gdy jest on zorientowany na cele ekumeniczne. Tendencją przeciwstawną jest jak najogólniejsze ujmowanie cech charakterystycznych tej dziedziny ludzkiej kreatywności. J. Pruszyński cechy te ujmuje lapidarnie, stwierdzając, że: Kultura to zarówno całokształt dorobku duchowego, intelektualnego i materialnego, stworzonego wysiłkiem jednostek i zbiorowości ludzkich, zachowanego i utrwalonego, jak i stosunek do jego komponentów.

Specjaliści od teorii bezpieczeństwa wskazują zarówno jego aspekty obiektywne (zagrożenia realne), jak i subiektywne. Mając podstawowe znaczenie dla tożsamości narodowej, kultura nie podlega, zwłaszcza w państwach demokratycznych, takiej kontroli jak bezpieczeństwo militarne i wewnętrzne, trudno jest bowiem zamknąć granice przed napływem idei, prądów, mody, kanonów i wzorów kulturowych. Próby wprowadzenia takiej kontroli dokonywane w państwach totalitarnych doprowadziły do wytworzenia stanów patologii, napięć i konfliktów społecznych i w konsekwencji – mimo ograniczania przepływów kulturowych – do pogorszenia stanu bezpieczeństwa.

Pojęcie bezpieczeństwa kulturowego jest stosunkowo nowe, choć historia potwierdza, że historycznie doskonale znane.

Bezpieczeństwo kulturowe można określić jako zdolność państwa do ochrony tożsamości kulturowej, dóbr kultury i dziedzictwa narodowego, w warunkach otwarcia na świat, umożliwiających rozwój kultury poprzez internalizację wartości niesprzecznych z własną tożsamością.

W zglobalizowanym świecie Polska nie jest enklawą. Docierają do nas wszystkie zjawiska, jakie globalizacja ze sobą niesie, a więc zarówno takie, które rodzą szanse, jak i te, które są zagrożeniami. Źródłem zagrożeń dla kultury może być też regionalizm, czyli najogólniej rzecz biorąc skoordynowany system współpracy międzynarodowej państw i społeczeństw danego regionu oparty na wspólnocie potrzeb i interesów. Warunkiem współpracy, a coraz częściej integracji, jest poczucie związku z obszarem przynależności, wykształcenie się historycznych więzi regionalnych opartych na wspólnych wartościach oraz uformowanie się poczucia kulturowej, politycznej i ekonomicznej odrębności. Wstąpienie naszego kraju do Unii Europejskiej, budzi – obok różnych nadziei i oczekiwań – także obawy o utratę tożsamości kulturowej i narodowej Rzeczypospolitej Polskiej. Kolejne źródło zagrożeń, które jest udziałem Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej określa się mianem optymistycznie brzmiącego terminu „modernizacja”. Wypiera ono inny termin „westernizacja” i oznacza przyspieszony rozwój wzorowany na modelu zachodnim. Teoria modernizacji zakłada, że przyczyna zacofania leży w wewnętrznej strukturze społeczeństwa tradycyjnego i dalszy jego rozwój wymaga zmiany elementów strukturalnych, które ten rozwój hamują i dopływu czynników ze społeczeństw, które już osiągnęły wysoki poziom cywilizacyjny. Problem w tym, że modernizacja to nie tylko dobrodziejstwa. Często niesie ona tak wielkie zmiany, że jest szokiem i staje się zagrożeniem dla dotychczasowego sytemu, w tym także kultury i tożsamości. Jest to kwestia tzw. „złej” modernizacji. Przykładem takiej szokowej modernizacji, której system nie przeżył, był Iran w okresie władzy szacha Rezy Pahlaviego, co skończyło się (a właściwie nadal trwa) rewolucją islamską ajatollaha Chomeiniego. Problem ten dotyczy także Polski. Imperatywem dla naszego kraju stało się osiągnięcie pewnego minimum cywilizacyjnego, które było (i w wielu sferach nadal jest) niezbędne jako punkt startu do właściwej modernizacji.



Bezpieczeństwo kulturowe obejmuje następujące czynniki:

1. Ochronę wartości kultury symbolicznej (duchowej), istotnych dla tożsamości narodowej (język, religia, zwyczaje, tradycje historyczne, literatura, filozofia, ideologia itd.).

2. Ochronę materialnych dóbr kultury i dziedzictwa kulturowego (zabytki, pomniki narodowe, obiekty uznane za część dziedzictwa światowego, kościoły, zamki i pałace projektowane przez wybitnych architektów, kompleksy miejskie o starej zabudowie, dzieła sztuki i rzemiosła artystycznego oraz inne obiekty o szczególnej wartości).

Tożsamość:

Świat w tym okresie podlega dwóm, jakby sprzecznym ze sobą procesom –wszechogarniającej globalizacji, a na obszarach do niedawna zniewolonych komunizmem przeżywaniem euforii z odzyskanej suwerenności i odbudowy systemu tradycyjnych wartości.

Mimo, że procesy te oddziałują w różnych kierunkach, ich skutki w zakresie kultury dla grup i społeczeństw bywają podobne, a niekiedy nakładają się. Globalizacja ze swymi wciskającymi się wszędzie wzorami kultury masowej powoduje erozję dotychczasowych, w miarę homogenicznych symboli i wzorców kulturowych. Coraz trudniej jest w tych warunkach określić własną tożsamość poprzez odwołanie się do konkretnego obywatelstwa czy też zawodu. Wzmaga się więc pokusa, aby czynić to na podstawie przynależności do wspólnoty kulturowej, takiej jak: grupa etniczna czy religijna, płeć czy sposób zachowania się. Zaczynają się liczyć także symbole (flagi, krzyże, półksiężyce, nakrycia głowy, stroje itp.) i zaczyna się je ostentacyjnie manifestować. W krajach postkomunistycznych, które też ogarnia globalizacja, te demonstracyjne gesty są dodatkowo wzmocnione odruchami odreagowania czasów, gdy nadużywanie symboli, manifestowanie religijności, etniczności czy kulturowej odrębności nie było mile widziane

Ochrona kultury w Polsce:

W Polsce pojęcie „bezpieczeństwo kulturowe” nie przeniknęło jeszcze ani do aktów

prawnych i instytucji kultury,ani do doktryn i instytucji związanych z bezpieczeństwem

narodowym. Może to budzić zaskoczenie w przypadku kraju o starej kulturze, która doznała w przeszłości tylu strat, zniszczeń i grabieży. Na szczęście w praktyce niewiele ma to wspólnego z rzeczywistą ochroną i bezpieczeństwem kulturowym, którego elementy, choć inaczej nazywane, wykazują cechy systemowe, podejście celowe i holistyczne. Dlatego też, choć polska Konstytucja i polski ustawodawca mówi jedynie o „ochronie dóbr kultury i dziedzictwa narodowego”, nie zaś o bezpieczeństwie kulturowym, możemy uznać, są całościowo wszystkie odnośne akty prawne, doktryny i strategia polityczna, układy sojusznicze i współpraca międzynarodowa oraz świadoma polityka kulturalna państwa tworzą ramy systemu. Odrębną sprawą, przekraczającą zakres tego opracowania, jest jego praktyczna

efektywność i wydolność.

Prawo:

Sprawy kultury zakorzenionej w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach oraz ochrona dziedzictwa narodowego wymienione są wśród największych wartości, na jakich opiera się Konstytucja RP, czyniąc państwo (art. 5) odpowiedzialnym za tę ochronę. Jednocześnie ustawodawca w art. 6 za jedną z naczelnych powinności demokratycznego państwa uznaje stworzenie warunków upowszechniania i równego dostępu do dóbr kultury, będącej źródłem tożsamości narodu polskiego, jego trwania i rozwoju. Integralną częścią tej tożsamości są związki Polaków zamieszkałych za granicą z narodowym dziedzictwem kulturalnym (art. 6.2). Dopełnieniem tych postanowień są zawarte w Konstytucji prawa i wolności do twórczości artystycznej, wolności korzystania z dóbr kultury, a także prawa mniejszości narodowych i etnicznych do zachowania i rozwoju własnego języka, obyczajów, tradycji, rozwoju własnej kultury, ochrony tożsamości religijnej (art. 73 i 35).

Bezpieczeństwo kulturowe zostało wpisane w projekcję strategicznych celów polskiej polityki bezpieczeństwa. Przyjęta 4 stycznia 2000 r. Strategia bezpieczeństwa RP w pkt. 1.1 wśród celów tych wymienia stworzenie jak najlepszych warunków do wszechstronnego i stabilnego rozwoju społecznego i gospodarczego kraju, dobrobytu jego obywateli, a także zachowania dziedzictwa narodowego i rozwoju narodowej tożsamości. Cel ten ujmowany jest w szerszej płaszczyźnie współpracy w zakresie bezpieczeństwa z państwami NATO i Unii Europejskiej realizującej wizję wolnej i demokratycznej Europy, gdzie bezpieczeństwo, dobrobyt i sprzyjające warunki rozwoju kulturowego i zachowania tożsamości narodowej stanowią wspólne i niepodzielne dobro jednoczącego się kontynentu (pkt 1.2). W tym ujęciu

bezpieczeństwo pojmowane jest całościowo, holistycznie. Jak podkreśla Roman Kuźniar: idzie nie tylko o przetrwanie, integralność czy niezawisłość, lecz także o bezpieczeństwo rozwoju, o zapewnienie ochrony i wzbogacenie tożsamości jednostek, społeczności i narodów.

Unia Europejska

Współpracę w zakresie kultury Wspólnoty Europejskie podjęły późno, formalnie

dopiero po podpisaniu Traktatu z Maastricht, czyli już w fazie istnienia Unii Europejskiej. Współpraca nie miała oznaczać wspólnej polityki kulturalnej. Powodem była dbałość o zachowanie tożsamości kulturowej państw członkowskich, a więc w praktyce szeroko pojęte aspekty bezpieczeństwa kulturowego. Wykluczało to również jakiekolwiek działania o charakterze ujednolicającym. Stąd też aktywność Unii w tej dziedzinie zawsze opierała się na zasadzie subsydiarności.

Innym ważnym powodem niepodejmowania przez Wspólnoty Europejskie współpracy

kulturalnej był fakt, iż współpracą tą od 1948 r. zajmowała się Rada Europy, organizacja, która powstała w kulminacyjnym momencie szerzenia się idei budowy zjednoczonej Europy jako rezultat Kongresu Europejskiego w Hadze.

W ramach działalności UE w sferze polityki kulturalnej chodzi, przy uwzględnianiu

polityki gospodarczej i społecznej, o polepszenie ekonomicznego i socjalnego położenia twórców kultury, jak również o rozwój europejskiego „przemysłu kultury” w aspekcie realizacji rynku wewnętrznego. Chodzi tu przede wszystkim o kwestie subwencjonowania i opodatkowania produkcji i dóbr kultury, o prawa autorskie i ochronę wytworów kultury, o socjalne zabezpieczenie twórców kultury, o postulat stworzenia przemysłu audiowizualnego, jak również o kształcenie i dokształcanie w sferze kultury.

Zgodnie z art. 128 Traktatu o Wspólnocie Europejskiej ogólna polityka kulturalna

określona w Traktacie z Maastricht skierowana jest na przyspieszenie, pomaganie i (jeśli to konieczne) uzupełnianie działań mających na celu: pogłębianie znajomości i upowszechnianie kultury oraz historii narodów europejskich; utrzymywanie i ochronę dziedzictwa kulturowego o znaczeniu ogólnoeuropejskim; wymianę kulturalną o charakterze niekomercyjnym; twórczość artystyczną i literacką; współpracę z krajami trzecimi i organizacjami międzynarodowymi.

Bibliografia:

Jan Pruszyński Dziedzictwo kultury Polski, jego straty i ochrona prawna,

Kuźniar R. (red.), Polska polityka bezpieczeństwa 1989-2000, Warszawa 2001.

Jan Czaja, Bezpieczeństwo kulturowe RP.