Książka Emiliena Tardifa MSC „Jezus Żyje” jest bardzo interesującą lekturą, która może wpłynąć na myślenie i nastawienie każdego chrześcijanina. Na jej każdej stronie jest opisana miłość i dobroć jaką darzy nas Jezus. Emilien Tardif MSC opisuje w tej książce swoje podróże i dokonania będąc narzędziem w rękach Chrystusa. Emilien w 1973 roku był prowincjałem zakonnego Zgromadzenia Misjonarzy Serca Jezusowego w Republice Dominikańskiej. Zachorował przez ciężką prace jaką włożył w budowie kościołów, wznosząc seminaria duchowe, centra kultury oraz katechetyczne. Okazało się że to gruźlica płuc. Podczas pobytu w szpitalu odwiedziło go pięciu członków grupy modlitewnej Odnowy Charyzmatycznej by się za niego pomodlić i to go uzdrowiło. Po tym wydarzeniu przełożony Tardifa posłał go do miasta Nagua, który zwołał zgromadzenie aby głosić świadectwo swojego uzdrowienia i modlił się za chorych. W mieście tym dokonał wiele cudów i nawróceń. Nagua z miasta prostytucji stała się miastem modlitwy. Następnym miastem w którym się zatrzymał była Pimentel. Założył tam małą grupkę Odnowy. W pierwszym spotkaniu wzięło udział 200 osób na którym uzdrowił paralityka, a gdy ludzie się o tym dowiedzieli na drugie spotkanie przyszło 3 tysiące osób, na trzecie 7 tysięcy, a na piąte spotkanie przybyło aż 42 tysiące i na każdym z nich Jezus uzdrawiał chorych, chromych, głuchych i paralityków, którzy później ogłaszali to światu. Sława misjonarza Emiliena Tardifa MSC przyciągnęła wiele oszczerstw skierowanych w jego stronę. Na przykład oskarżano go, że wszystkie uzdrowienia i cuda popchną ludzi we wróżbiarstwo i spirytyzm. Jednak Jezus dał mu siłę by to przetrwać,...