Gabrielle Zevin jest autorką Gdzie Indziej, docenionej przez krytyków książki dla młodzieży, jak również przeznaczonej dla dorosłych czytelników powieści Margarettown. Jej ostatnia książka Zapomniałam, że Cię kocham zgłębia temat odkrywania własnej tożsamości oraz otrzymania drugiej szansy. To historia dziewczynki, która traci w wypadku pamięć i musi odnaleźć sposób, by poskładać swoje życie na nowo. W wywiadzie z Norah Piehl dla Teenreads.com's Zevin wyjaśnia źródła literackich inspiracji kryjących się za postacią Naomi, głównej bohaterki powieści. Autorka opisuje trudności, jakie napotkała podczas tworzenia tej skomplikowanej, niepozbawionej wad postaci, a nawet układa hipotetyczną listę utworów na iPoda. Wyjaśnia także swoją dziecięcą fascynację maszynami do pisania, dzieli się czule pielęgnowanymi wspomnieniami szkolnych czasów i zdradza, co chciałaby przekazać czytelnikom poprzez swoją ostatnią powieść. Teenreads.com: Skąd pomysł wykorzystania amnezji jako punktu wyjścia do rozważań o pamięci i tożsamości? Gabrielle Zevin: Pomysły na książki zwykle biorą się z pytań, jakie stawiam sobie w prywatnym życiu. W przypadku Zapomniałam, że Cię kocham zastanawiałam się nad utratą pamięci przez moją babcię, która chorowała na Alzheimera, a pytanie, które posłużyło za inspirację dla tej książki, brzmiało: Czy człowiek jest czymś więcej niż tylko sumą swoich wspomnień i doświadczeń? Innym ważnym zdarzeniem był zjazd klasowy z okazji dziesięciolecia ukończenia szkoły średniej przez mój rocznik. Nie mogłam wziąć w nim udziału, ale zaczęłam rozmyślać nad tym, kim byłam w liceum, jak postrzegali mnie koledzy, jak postrzegałam sama siebie, kim jestem teraz i tak dalej. TRC: Naomi nie zawsze wzbudza sympatię - dokonuje wielu trudnych odkryć na swój temat, niepewność często popycha ją ku niewłaściwym wyborom. Jak wyglądało tworzenie postaci o tak złożonym charakterze? GZ: Naomi zrodziła się z ostatniej linijki wiersza Rilkego pod tytułem Starożytny tors Apollina. Brzmi ona (w tłumaczeniu z niemieckiego): „Każda kamienia drobina cię widzi. Musisz swe życie odmienić”. Kiedy miałam tyle lat, co Naomi, był to mój ulubiony wiersz, choć już nim nie jest. Profesor i poeta, którego kiedyś znałam, powiedział mi, że poezję Rilkego można kochać tylko wtedy, gdy jest się bardzo, bardzo młodym. Jednak w dalszym ciągu często myślę o tych słowach, o momencie w życiu każdego człowieka, w którym postanawiamy, że chcemy stać się lepsi. Nie dla naszych rodziców, przyjaciół czy reszty świata, lecz dlatego, że jakaś cząstka nas domaga się zmiany. A zatem tak, Naomi nie...