„(…)więc przy mnie bądź pamięci krucha

udziel swej nieskończoności(…)”

Wiersz „Tkanina” to jeden z ostatnich utworów Zbigniewa Herberta, napisany krótka przed śmiercią. Poeta w tym utworze zastanawia się nad sprawami dotyczącymi przejścia od życia do śmierci. Z perspektywy swojego doświadczenia życiowego, uważa że najważniejsze w życiu to prawda, uczciwość, czyste sumienie i pamięć o wielu sprawach. Największym darem na koniec naszego życia jest właśnie pamięć. Kiedy nasze ciało odmawia posłuszeństwa, zostaje nam wspominanie. Rozgrywamy wtedy sąd, czy przeżyliśmy życie godnie, czy raczej nie. Ale każdy znajdzie w swoim życiu chwile piękne, wartościowe oraz te mało chwalebne. Na koniec życia nic nam nie pozostaje z wyjątkiem pamięci.

Czym jest pamięć? Czy tylko zapamiętanymi obrazami, przechowywanymi w naszym mózgu? Czy tylko on ma zdolność zapamiętywania?

Każdy pamięta zapach dzieciństwa, dla każdego inny i niepowtarzalny, w naszej pamięci zostaje zapach ciasta lub kawy, którą pił ojciec przed wyjściem do pracy, zapach najbliższej dziecku osoby – matki.

A dotyk? Nawet teraz, gdy dotkniesz świeżo wykrochmalonej pościeli uśmiechasz się w duchu, bo jest tak samo szorstka i sztywna jak w dzieciństwie. Chyba każdy potrafi sobie przywołać uczucie, kiedy dotykało się starej tapicerki w dużym fiacie taty, lub obicia kanapy, na którym całą rodziną oglądało się telewizję.

Ile razy zdarza się, że próbując lodów, waty cukrowej, oranżady z bąbelkami mówimy: „smakują tak samo, jak te w dzieciństwie”, żeby po chwili stwierdzić, że jednak nieco się różnią. Mając dostęp do tak różnorodnych artykułów spożywczych, zajadamy się kromką chleba ze smalcem, lub oscypkami z gór, bo z nimi wiążą się wspomnienia.

Pamięć nie jest tworem doskonałym, często po okresie czasu blaknie lub wręcz nabiera koloru tudzież zmienia, przekształca obraz. Co decyduje o tym, iż pewne wydarzenia pozostają wyryte w naszej pamięci do końca życia, a inne tak szybko z niej ulatują? Dlaczego dwoje ludzi biorących udział w jednym wydarzeniu zapamiętuje je zupełnie inaczej?

Zapamiętujemy rzeczy dobre i złe, a nawet całkiem błahe i wydawałoby się, że bez znaczenia. Zachowujemy w naszej pamięci obrazy, których wspomnienie nawet po wielu latach potrafi wywołać wzruszenie, radość, złość, wstyd, ból lub żal. Pamięć jest wybiórcza i potrafi być okrutna, ale dzięki niej jesteśmy takimi ludźmi jakimi jesteśmy. Wspomnienia wpływają na nasze sumienie. „Naród, który traci pamięć, traci sumienie.”- mawiał Zbigniew Herbert.

Dlaczego wspomnienia kobiet i mężczyzna tak, bardzo różnią się od siebie? Zakochana kobieta zapamiętuje każdy szczegół, słowo, kolor koszuli ukochanego, pierwszy kwiat, pierwszy list, a mężczyzna nie potrafi przypomnieć sobie sukienki w której była, kiedy po raz pierwszy razem tańczyli. Mówi się, że kobiety pamiętają jeszcze pierwszy pocałunek, gdy mężczyźni zapomnieli już o ostatnim.

W naszej pamięci jest miejsce na zapamiętywanie prozaicznych rzeczy jak droga do sklepu po bułki, czy też zasłyszany slogan reklamowy, oprócz tego znajdujemy miejsce na wspomnienia ważne często dotyczące ludzi, którzy już odeszli, lecz zostawili po sobie piękną spuściznę. Mimowolnie zostają nam w pamięci, osoby, z których dziełami spotykamy się na co dzień, bądź są one podziwiane przez szersze grono. Przez historię ludzkości przewinęli się ludzie zaiste godni naszej pamięci, jak i tacy o których sami chętnie byśmy zapomnieli. „Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta.” A ludzkość będzie pamiętać, dzięki dziełom i czynom jaki po sobie zostawimy.

Czy moim życiem zasłużę sobie na pozostanie w pamięci wielu ludzi? Tego nie wiem. Ale jestem pewna, że zostanę na zawsze w pamięci moich najbliższych. Chciałabym, pamiętać wszystkich ludzi, którzy są tego godni. Proszę o to słowami patrona mojej szkoły: „więc przy mnie bądź pamięci krucha udziel swej nieskończoności”. Ale nikt nie jest wstanie zapamiętać wszystkich ludzi, którzy na to zasłużyli.