Każdy z nas ma problemy z rodzicami, którymi głównie jest różnica poglądów. Dzieci w każdym wieku nie mogą się zgodzić ze swoimi rodzicami w pewnych sprawach i wynika to przede wszystkim z tego, że między jednymi a drugimi jest zazwyczaj duża rozbieżność wieków, a każde pokolenie było inaczej i w innych warunkach wychowywane. Zatem czy można uniknąć konfliktu pokoleń ?

Na spory między rodzicami a wychowankami wpływa wiele czynników. Najważniejszym z nich jest na pewno wychowanie i młodość. W Polsce jest to szczególnie widoczne obecnie, gdzie starsi wychowywali się i chodzili do szkół w okresie panowania komunistów; młodzież nie miała wtedy swobody, a samo życie było ciężkie. Ludzie byli przyzwyczajeni do, jeśli mogę to tak nazwać, ciągłego planowania i rutynowej walki o przetrwanie. Kościół stanowił wtedy także podporę dla społeczeństwa.

Po 1989r. życie w naszym kraju obróciło się niemalże o 180 stopni. Młodzi ludzie zyskali swobodę, jakiej ich rodzice nigdy nie mieli. Światopogląd teraźniejszej młodzieży kształtuje się zupełnie inaczej niż poprzedniego pokolenia. Dzisiejszy świat polega na wolności i realizmie. Każdy robi co chce, a młodzi często się buntują.

Dawniej wychowywano dzieci według twardych reguł, które trzeba było bezwarunkowo przestrzegać. Dziś, w dużej części panuje bezstresowe wychowanie, na które nasi dziadkowie patrzą bardzo krytycznie. Większość z nich nie wyobraża sobie na przykład życia bez wiary, kościoła. Często jest on źródłem sporów, bo to, na co kiedyś był czas i chęci, dzisiaj ludzie traktują jako niepotrzebne utrudnianie życia i stratę czasu. No bo przecież Bóg nie zarobi dla naszej rodziny na chleb, ani nie usprawiedliwi nas z niewykonania pracy. Ciężko o zatrudnienie, czas leci coraz szybciej, a my nie potrafimy pogodzić wszystkich obowiązków w ich nawale.

Konflikty często wynikają również z charakteru i wrodzonego temperamentu. Każdy robi pewne rzeczy po swojemu i nikt nie lubi, gdy ktoś każe mu robić je w inny sposób. Każdy się myli, ale każdemu ciężko się przyznać do błędu.

Jak wszyscy wiemy, rozwój technologiczny jest obecnie niesamowity. Co roku powstają nowe wynalazki, ulepszane są stare. Problem w tym, że młodzież zazwyczaj przystosowuje się do nowości, a na dodatek chce je posiadać; niestety, po drugiej stronie stoją rodzice, którzy, po pierwsze, często nie chcą, bądź nie potrafią się przekonać do nowości, a po drugie po prostu ich nie stać, aby zaspokoić wszelkie „zachcianki” dzieci.

Myślę, że konflikty pokoleń cały czas nam towarzyszą i zawsze będą, zwłaszcza w dzisiejszych czasach szybkiego rozwoju technologicznego. Dotyczą one wiary, sposobu na życie, a także poglądów. Można je jednak łagodzić, ale do tego potrzebna jest duża doza tolerancji i cierpliwości tak ze strony dzieci, jak i rodziców. Umiejętność przyznania się do błędu jest dodatkowym kluczem do rozładowywania kłótni. Do tego trzeba jednak dojrzeć i życzę tego wszystkim rodzinom.