Los bohatera opowiadania Iwaszkiewicza jest inny niż na obrazie Bruegla pt. "Upadek Ikara". Iwaszkiewicz porównuje chłopca do postaci mitycznego Ikara. Chłopiec nazywany w myślach przez Iwaszkiewicza Michasiem, jest tak pochłonięty czytaniem książki, że nie zauważa nadjeżdżającego pojazd. W rezultacie chłopiec zostaje pojmany przez Niemców, nie pomagają wytłumaczenia, że to wina książki i że to się więcej nie powtórzy. W obrazie Bruegla, Ikar wznosi się za wysoko, co skutkuje roztopieniem się wosku ze skrzydeł postaci. W obu przypadkach, o losie bohaterów przesądziła chwila nieuwagi. Podobnie jest również z reakcją otoczenia, nikt prócz autorów nie zauważa pojmania "Michasia" ani upadku Ikara. Autorzy chcą zwrócić uwagę na obojętność i egoizm ludzi.