Staropolskie wyobrażenia Portugalczyków

Moją pracę chciałabym oprzeć na dwóch źródłach: „Zbiorze potrzebniejszych wiadomości” Ignacego Krasickiego oraz „Magazynie Warszawskim Pięknych Nauk Kunsztów i różnych wiadomości dawnych i nowych dla zabawy i pożytku osób obojej płci wszelkiego stanu i smaku ” . Dzięki nim poznamy zasób wiedzy ówczesnej elity na temat kultury portugalskiej.

Portugalczycy są narodem mieszanym, różnorodnym. To znaczy, że kolejne ludy, które podbiły ten teren miały swój wkład w rozwój tamtejszej kultury. Byli to przede wszystkim Mauretańczycy i ludność żydowska. Niejaki król Jan II, zwany Księciem Doskonałym miał przyjąć wypędzonych Żydów z Hiszpanii w roku 1792.Tu pojawiają się wątpliwości dotyczące chronologii w „Magazynie Warszawskim”, ponieważ Jan II sprawował rządy w latach 1481-1495.Prawdą natomiast jest, że wielu z przybyłych przyjęło wiarę chrześcijańską. Niemały w tym udział miał następca Jana, Emanuel I Szczęśliwy, który wszelkimi sposobami starał się nawrócić niewiernych. Od siebie dodam, że kultura chrześcijańska na tych terenach sięga czasów rzymskich. Rzymianie jako pierwsi zaczęli organizować diecezje. Od kiedy natomiast przybyli Swewowie i Wizygoci, kler podległy był soborom wizygockim. Najazd Arabów niewielkich dokonał szkód w organizacji. Poza tym, Portugalczycy chętnie brali udział w licznych pielgrzymkach do jednego z głównych ośrodków chrześcijaństwa Santiago de Compostella w Galicji. Wznosili również wiele okazałych świątyń. Okres intensywnych prac budowlanych przypada na wiek XII. Duża rola w kształtowaniu kultury chrześcijańskiej przypadła Świętej Inkwizycji, o czym informuje „Magazyn Warszawski”-„Prawda, że ten Trybunał, który nigdzie nie miał tak nieokreślonej władzy jak w Hiszpanii i Portugalii, używał wszystkich środków dla odkrycia i wytępienia żydów tajemnych...” . Instytucja ta działała od roku 1536 i z pewnością nie przysporzyła chluby Portugalii. Ponieważ niewielu było luteran w kraju, represje dotknęły przede wszystkim Żydów. Tym, którzy popełnili apostazję, konfiskowano ziemię. Wprowadzono cenzurę, która uniemożliwiła dotarcie ideii europejskiej. Zapanowała bezwstydna moda na donosicielstwo w imię wyższych wartości religijnych. I tak zasiano w mentalności portugalskiej ziarno nietolerancji.

Portugalczycy uchodzą za naród skory do żartów i dowcipkowania, co raczej można poczytac za cechę pozytywną. Świadczyć może o zdrowym dystansie ludzi do samych siebie. Cenią sobie naukę i przywiązują wagę do wykształcenia. Zwłaszcza wśród kleru można spotkać ludzi o szerokich horyzontach intelektualnych. Bystrość umysłu sprawia, że są dobrymi obserwatorami rzeczywistości. Mają porywczy temperament, który na szczęście umieją przy istotnych interesach odpowiednio poskromić. Można na nich polegać. Ważne decyzje podejmują z rozwagą i odpowiednim namysłem. Cenią sobie honor, zaufanie do sprzymierzonych narodów; potrafią być wierni swoim władcom i ideałom. W przeciwieństwie do Hiszpanów są narodem otwartym i raczej przyjaznym obcym przybyszom. Zarzuca się, że są zbyt dumni. Niewątpliwie odkrycia geograficzne wyniosły na piedestał Portugalię i okryły chlubą jej mieszkańców. Nagle niewielki skrawek lądu znalazł się w centrum wydarzeń międzynarodowych. Wydarzenia o takiej randze musiały wyraźnie zaznaczyć się w portugalskiej psychice. Wyraz temu dała literatura. Wydanie epopeji „ Luzytan” Camoesa w roku 1572 wywołało poruszenie w całej Europie ze względu na nowatorskie podejście do gatunku. Autor nie nawiązał do bohaterów antycznych, tak jak do tej pory czynili to inni pisarze, ale sięgnął jedynie do historii swojego kraju. Za przykładem poszli i inni, kształtując w ten sposób myśl epicką. Z wyobrażeń tych Portugalczycy jawią się nie tylko jako lud wielkich odkrywców, ale i dzielnych wojowników. Walki toczyli przede wszystkim z odwiecznym wrogiem Kastylijczykami. Warto wspomnieć o spektakularnym zwycięstwie pod Aljubarrotą w 1385 wojsk Jana I.

„Magazyn Warszawski” zwraca uwagę na łakomstwo i żyłkę do lichwiarstwa., a przyczyn tego wstydliwego zjawiska doszukuje się „w krwi żydowskiej, która się jeszcze wiele między nimi toczy” . Z pewnością jest to pogląd przesadny, gdyż jak wiadomo, Portugalczycy to społeczeństwo kupców i z racji położenia geograficznego do handlu stworzeni. Charakter tego zajęcia wzmaga w człowieku chęć posiadania. Niechętnie trudnią się pracą na roli ze względu na to, iż jest to praca ciężka i niewiele przynosi zysku. Wszelkie ustawy wydawane w tym kierunku są lekceważone, a większość ziem leży odłogiem. Nie potrafią też wynieść korzyści z licznych bogactw surowcowych kraju jak i kolonii. Wolą je eksportować niż sami wyrabiać. Jedynie owoce w cukrze smażonym okryły się sławą specjału portugalskiego. Dlatego handel wewnętrzny nie rozwiną się wcale na szeroką skalę, co może wprawić w lekkie zdziwienie. Należałoby spodziewać się czegoś więcej po wielkich odkrywcach. Za to tradycyjny już sojusznik w walkach z Kastylijczykami – Anglicy odnoszą więcej korzyści, zakładając na terenie Portugalii liczne faktorie. Poza tym rzeka Tagu nie wielkie ma zastosowanie w gospodarce kraju, ze względu „ że płynie między niezmiernymi skałami, i ma wiele za wielkich spadków” . Niderlandczycy za Karola II próbowali jeden z dopływów Tagu, rzekę Manzares przysposobić do żeglugi, domagając się zniesienia cła. Na co sprytni Portugalczycy odpowiedzieli: „ Iż chcieć uczynić tę rzekę spławna, jest to zamysł wcale nieprzyzwoity, albowiem gdyby Bóg chciał aby ta rzeka była spławną, to by ją był do tego od stworzenia świata przysposobił” . Ciężki charakter mają ci Luzytanie.

Jeżeli chodzi o ubiór, to w zależności od możliwości finansowych, przywdziewano zwykły płaszcz z kapeluszem lub strojono się w bogate stroje. Tylko ludzie z wyższych warstw mieli prawo nosić szpadę przy sobie. Nieliczni śmiałkowie z warstw niższych rozpowszechnili procedens noszenia sztyletów w ukryciu, pod płaszczem. Czy to w celach bezpieczeństwa, czy to dla szpanu, nie wiadomo. Zabrania się również noszenia pozłacanych ozdób czy galonów na co dzień. Jedynie od święta kobiety przystrajają się w klejnoty, oraz w redecilla, czyli jedwabne, haftowane okrycie głowy. Suknie ich mają szerokie rękawy.

W Europie Portugalki uchodzą za bardzo życzliwe i otwarte. Mają żywe usposobienie, chętnie tańcują i śpiewają. Zabawa, którą szczególnie upodobano to walki z bawołami, z pewnością od Hiszpanów ściągnięta. Mężczyźni nie są zawistni o swoje żony; widocznie nie mają ku temu powodów. Potrafią je kochać miłością bardzo namiętną.

„ Magazyn Warszawski” często porównuje Portugalczyków z Hiszpanami. Wskazuje na liczne podobieństwa „ mają tenże sam co i Hiszpani początek, też samą religię i jednakowe obyczaje, a nawet i skłonności.” Jednakże o przyjaźni nie może być mowy. Historia licznych wojen i waśni dzieli oba narody. Za czasów Piotra II Hiszpania narzuciła unię personalną Portugalczykom; tym samym zostali oni wciągnięci w uciążliwe sprawy swoich sąsiadów. Długotrwałe starania doprowadziły do odzyskania niepodległości w 1668 roku. Krzywdy nigdy nie zostały zapomniane, dlatego „ panuje zawsze między niemi okrutna nienawiść”.

Ignacy Krasicki swój zapis o Portugalii rozpoczyna informacją na temat położenia kraju. Wyraźnie dostrzega jego walory : „Powietrze kraju tego dosyć dobre. Kraj obfity osobliwie w owce, ma żupy solne dość obfite, jako też i gory kruszcowe w różnych miejscach” . Pisze o śmierci króla Sebastiana w 1578 roku. Czyżby słyszał o legendzie sebastianizmu ? Niewiadomo dokładnie, skąd autor czerpał wiadomości, ale prawdopodobnie głośno było wówczas w Europie o tajemniczej śmierci Sebastiana. Początki sebastianizmu wiążą się z historią pewnego szewca Bandarry z małej miejscowości Trancoso. Zasłyną on dzięki swojej twórczości, która zyskała nowy wymiar po śmierci władcy. Sebastian zginą w bitwie, a że nikt nie chciał się przyznać, że widział to zajście zaczęto snuć różne hipotezy. W wierszach dopatrywano się zapowiedzi nadejścia Mesjasza – Sebastiana. Zaczęto czcić szewca jako narodowego wieszcza. Społeczeństwo ogarnęła nadzieja mesjanizmu.

„Królestwo Algarbii” pojawia się w tekście Krasickiego. Wyraz pochodzi z arabskiego i oznacza „krainę zachodnią” . Poza tym dowiadujemy się że „Król Portugalski zażywa tytułu fidelissimi. Order jedyny królestwa tego, Chrystusa Krzyż na czerwonej wstędze”. Relacja Krasickiego nie należy do najdłóższych. Miał on ogólne pojęcie na temat opisywanego kraju.

Portugalczycy są mało znanym narodem w nowożytnej Polsce. Nie było szczególnej potrzeby, by odwiedzać tak odległych ziem. Podobno pierwszym Polakiem, który postawił tam stopę był niejaki Fryderyk Szembreka urodzony w 1575 roku w Krakowie. Zostawił obszerną relację z podróży w języku łacińskim. Nie mamy natomiast wiadomości o wyprawach z XVII wieku.

W stuleciu następnym korzystano z tłumaczenia opisu świata Jana Botery, który miał podzielić Portugalię na dwa królestwa: portogalskie i algarebskie. Do dzieła zaglądnął zapewne i Krasicki.

Mimo tak niewielkiej liczby rodzimych źródeł, udało się niemałym wysiłkiem nakreślić obraz Portugalczyków. Chociaż jak już wspomniałam wcześniej, wiedza w tamtych czasach nie była zbyt wielka to i dziś, gdyby zapytać tak współczesnych na temat Portugalii, zapewne nie jeden nie wiedziałby co odpowiedzieć.