Człowiek jest tworem plastycznym. Wiele czynników ma wpływ na to kim się stajemy, kształtują nasze spojrzenie na świat, nasz charakter, nasze przekonania, system wartości. XXI wiek jest pozornie łatwym czasem dla młodych ludzi, ale tylko pozornie. Spotykamy się z ciągłym ocenianiem nas, porównywaniem, presją społeczeństwa. „Dziś człowiek tak często nie wie, co nosi w sobie, w głębi swej duszy, swego serca” - powiedział Jan Paweł II. Musimy szukać drogowskazów, przewodników, które pomogą nam to odkryć. Takimi pomocnikami w kształtowaniu własnego systemu wartości mogą być filmy i książki. Opiszę tutaj kilka, wartych poświęcenia uwagi, dzieł dzięki, którym poukładałam trochę mój świat.

Często w trudnych chwilach zadajemy sobie pytanie „Dlaczego ja?”, albo rozmyślamy „co by się stał gdyby…” Zastanawiamy się co kieruje naszym losem, czy mamy na to jakiś wpływ. Na te wszystkie trudne pytania próbuje odpowiedzieć Dorota Terakowska w książce „Tam gdzie spadają Anioły”. Autorka dostarcza czytelnikowi okazji do głębokiej refleksji nad sprawami naprawdę ważnymi, ale także do prawdziwego wzruszenia. Z jednej strony przedstawia tam między innymi dwie postacie, białego anioła Ave i czarnego anioła Vea . Prowadzą oni długie dyskusje i pozostawiają je bez rozwiązania, abyśmy mogli sami wyciągnąć wnioski. Prowadzą dysputę na temat tego, co ich łączy i dzieli. Vea twierdzi, że współistnienie dwóch pierwiastków, Bieli i Czerni, tworzy harmonię świata, że Czerń warunkuje istnienie Bieli i odwrotnie. Z drugiej strony autorka ukazuje, życie dziewczynki - Ewy, która straciła swojego anioła stróża i od tego czasu zmaga się z niesamowitym pechem, a na koniec z wyrokiem śmierci wydanym przez chorobę. Obserwujemy zmianę w jej rodzicach, którzy od zawsze byli zwolennikami „szkiełka i oka”, kiedy dowiadują się o chorobie córki muszą zaakceptować istnienie sił nieznanych rozumowi, bo tylko tam zostało im szukać ratunku dla Ewy. Powieść Doroty Terakowskiej proponuje czytelnikowi spójny obraz porządku świata: byłby on wykuwany w zmaganiach dwóch wzajemnie dopełniających się żywiołów: Dobra i Zła. Tam gdzie spadają Anioły to opowieść o miłości, o sacrum życia rodzinnego, o potrzebie metafizyki w codziennym zabieganym życiu.

Kolejnym świetnym przykładem, z którego możemy czerpać wzorce jest film pt.: „Szkoła uczuć”. Tematem filmu jest miłości dwojga młodych ludzi. Główny bohater ,jeden z najpopularniejszych chłopaków w szkole, przystojny, zabawny, typowy luzak, zażywa alkohol, znęca się nad innymi uczniami, nie wierzy w nic, nic go nie obchodzi. Żyje na pokaz i nie przejmuje się uczuciami innych osób. Należy też do najfajniejszej paczki w liceum, do której każdy chciałby dołączyć. Pewnego dnia, podczas rekrutacji nowego kolegi do grupy, którego zadaniem jest wykonanie niebezpiecznego skoku do zbiornika wodnego przy fabryce, dochodzi do tragicznego wypadku. Chłopak swój haniebny czyn musi odpracować społecznie. weźmie udział w szkolnym przedstawieniu. Tutaj jego drogi krzyżują się ze skromną Jamie Sullivan. Przechodzi radykalną zmianę pod wpływem miłości do Jamie - córki pastora, głęboko wierzącej, ubranej wiecznie w ten sam sweter, workowate spódnice, bez makijażu, typowy obiekt szyderstw. Mimo wielu poruszanych problemów, jak brak tolerancji, pogarda wobec innych, czy samolubstwo, to jest to zdecydowanie film o miłości. Miłość dwojga ludzi w "Szkole uczuć" ukazana jest w wyjątkowy sposób. Nie ma tam rozstań, zdrady, trójkątów, bez których przecież nie może obejść się film tego typu. Pokazana jest czysta miłość. film ukazuje jaka ważna jest miłość w naszym życiu i jak wiele można pod wpływem tego uczucia zrobić.

Nasze pokolenie nazywane jest między innymi pokoleniem „Harrego Pottera”. Moim zdaniem jest to jak najbardziej trafne. Dorastaliśmy razem z bohaterami tej historii. Wyczekiwaliśmy, aż książka wejdzie do sprzedaży lub film pojawi się na ekranach kin. Nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy jak duży wpływ miało na to jakimi staliśmy się ludźmi. Powieści te uczą odwagi i trudnej sztuki przyjaźni. Jak dla mnie książka ta spowodowała jedno-wiele osób zaczęło czytać książki. Harry Potter z pewnością rozwija wyobraźnię, młodych czytelników, uczy rozróżniać dobro od zła i pokazuje, że przyjaźń jest w życiu bardzo ważna. Czytając powieści J.K.Rowling zostajemy wciągnięci w wir przygód i wraz z bohaterami przeżywamy niesamowite wydarzenia. Jest to książka, która niesie za sobą możliwość zaspakajania podstawowych ludzkich potrzeb, takich jak emocje, tęsknota za dzieciństwem, chęć przeżycia przygody, także pozytywne wartości: wiarę w człowieka, w przyjaźń, solidarność, w to, że świat mógłby być lepszy, gdybyśmy się tylko bardziej starali, że można i trzeba poświęcać się dla drugiej osoby. To prawda, że życie nie bywa cukierkowe i słodkie – nigdy takie nie jest, a im człowiek robi się starszy, z tym większym okrucieństwem ta prawda do niego dociera. Ale to nie znaczy, że należy zaprzestać poszukiwań. Takie jest przesłanie Harry’ego Pottera.



Bycie nastolatkiem w XXI wieku jest trudnym zadaniem . W nawale informacji, medialnego szumu, dostępności do Internetu, znikających tematów tabu, w świecie w którym wszystko jest na sprzedaż i nawet wartości takie jak miłość, przyjaźń, wiara ulegają dewaluacji bardzo ciężko jest nam młodym odszukać swoją drogę i podążać nią. Czy przeczytana książka lub obejrzany film może wpływać znacząco na życie współczesnego człowieka? Sądzę, że tak. Dla wielu z nas bohaterowie filmów i książek stają się wzorcami do naśladowania, pokazują, że dla ważnych w życiu spraw warto walczyć z całym światem. Dzięki temu jesteśmy zdeterminowani, waleczni, nie boimy się swojego zdania, nawiązujemy przyjaźnie na całe życie, jesteśmy zdolni do współczucia i pomocy, potrafimy się zorganizować jak nam na czymś zależy. Tego wszystkiego nauczyliśmy się od naszych bohaterów książkowych, czy filmowych.