Rejent Milczek (wdowiec) komedii Fredry pt. "Zemsta". W porównaniu do jego sąsiada był dość zamożnym szlachcicem. Musiał dzielić z nim pół zamku, bo było im tak dane. Milczek to szczupły drobny człowiek, z lekka pochylony, ale za to, jak na swój wiek sprawny fizycznie. Górował wykształceniem nad sąsiadem. Był bystry, szybko potrafił obmyślić plan działania, aby zmylić przeciwnika. Na pozór wydawał się cichy, skromny i pobłażliwy, zawsze powtarzał "niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba." Robił wszystko tak aby było po jego myśli. Potrafił się opanować, nawet wtedy gdy przyszedł do niego Papkin z listem od Macieja. Pokazał wtedy, jaki jest spokojny, niestety także flegmatyczny.Miał wielki upór w sobie, dążył do tego czego chciał. Wyróżniał się od Cześnika tym, że był zamknięty w sobie. Według mnie jest on złym charakterem. W jego postępowaniu uwidacznia się więcej wad niż zalet, co postaram się udowodnić. Jako sąsiad był kłótliwy i złośliwy. Przykładem jest mur. Nie zgadzał sie z sąsiadem o wszystko, zawsze mieli inne zdania, przez to lubił się mścić np. Przez niego Podstolina rzuciła Cześnika, aby wyjść za Wacława. Natomiast jako ojciec był nieczuły na cierpienia syna i nieubłagany, pokazuje to w akt trzeci scena druga. Nie pozwolił synowi być szczęśliwym z Klarą, bo to nie było po jego myśli. Także okazał w tej scenie, że jest despotą. Zna prawo bardzo dobrze, przez to potrafi umiejętnie zmieniać zeznania. Niestety wykorzystał mularzy, żeby osiągnąć cel, potrafił zrobić wszystko, można stwierdzić "szedł po...