Fragment powieści „Ludzie bezdomni” Stefana Żeromskiego obrazuje doskonały przykład politycznego i społecznego emigranta. Jest nim Wiktor Judym, brat głównego bohatera Tomasza. Jest to człowiek spracowany, niepokorny, a także zbuntowany. Nie potrafi ugiąć się przed zwierzchnikami i pracodawcami. Postawa ta jest spowodowana okropnymi warunkami pracy. W zakładach unosił się dym, pomieszczenia były ciasne, a pracownicy byli narażeni na utratę życia, ponieważ obowiązki bezpieczeństwa i higieny pracy były nieprzestrzegane. Mimo tak ciężkich realiów, robotnicy nadal byli nazywani bezmyślnymi maszynami, które jedynie wykonują polecenia, a pensja nie pozwoliła na utrzymanie rodziny. Fakty te skłoniły Wiktora do emigracji do Szwajcarii. Dla dobra rodziny udaje się w nieznane licząc, że za granicą za dobrze wykonaną robotę zapłacą mu więcej. Tęsknota sprawia, że mężczyzna nakłania swoją żonę Teosię, aby przyjechała do niego wraz z dziećmi. Kobieta wyrobiła paszport i sprzedała trochę majątku, aby było ją stać na bilet. Kolejną przeszkodą był brak umiejętności porozumiewania się w obcym języku. Przez Judymowi przemawiał strach przed nieznanym . Przeplatał się z wizją nowego lepszego życia wraz ze złymi wspomnieniami pracy w warszawskiej fabryce cygar. Gdy dotarła , bardzo bliski stał się dla niej towarzysz Judyma, ponieważ jako jeden z niewielu mówił w jej ojczystym języku. Judymowej na obczyźnie nie jest tak kolorowo, jak się jej wydawało. Już w pierwszych chwilach pobytu z izbie męża, spotyka się z oskarżeniem przez nieznajomego o zrywanie przez dzieci liści winogron , które on hodował. Sam Wiktor sam przyznaje żonie, że to dziwny...