"Wesele" jest dramatem o Polsce i Polakach. Bronowicka chata podobnie jak Soplicowo w "Panu Tadeuszu" jest symbolem Polski. Akcja toczy się podczas wesela chłopki i inteligenta. Wydawać by się mogło, ze w "Weselu" nastąpiło symboliczne "zbratanie" się tych dwóch klas, połączenie odmiennych do tej pory środowisk . Mimo wzajemnych chęci zbliżenia się do siebie dwóch warstw - "zbratanie" to było pozorne.

Zgromadzeni goście to przedstawiciele polskiego narodu. Wyspiański stawia w swoim dramacie pytanie o zdolność współczesnych mu Polaków do walki o niepodległość, stawia również pytanie o sens patriotyzmu, ocenia narodową przeszłość, obserwuje stosunki między różnymi warstwami społecznymi w aspekcie ich wpływu na losy narodu.

Zostały tu ocenione dwie warstwy społeczne. Inteligencja – są to przedstawiciele zawodów artystycznych, elita polskiej inteligencji w ogóle. Wszyscy oni dużo wiedzą i rozumieją. Mają świadomość wyjątkowości sytuacji i spotkania się z chłopami. Nie razi ich fakt ożenku młodego inteligenta, poety z chłopką a fakt biesiadowania z chłopami przy jednym stole uważają za zjawisko naturalne. Pozytywny stosunek inteligencji do chłopów jest tylko pozorny, wynika z ogłady towarzyskiej.

Tak naprawdę nikt z inteligentów nie traktuje chłopów jak równych sobie. Bawią się wiejskim folklorem, żywiołowością chłopów, ich odrębnością obyczajową. Ulegli tylko czarowi chłopomaństwa - modzie objawiającej się zachwytem dla chłopów i ich życia. Dziennikarza nudzi i drażni rozmowa z chłopem, zbywa jego natarczywe pytania frazesami, odmawia mu wiedzy do poznania świata. Postawa dziennikarza jest wynikiem nie tylko pogardy dla intelektualnych ułomności chłopa ale i wynikiem strachu przed chłopami. Te obawy przed nieokiełznaną chłopską naturą są podsycane wspomnieniami o chłopskiej rabacji z roku 1846. Dlatego dziennikarz mówi:

"Niech na całym świecie wojna

Byle Polska wieś zaciszna,

Byle Polska wieś spokojna".

Podobny stosunek do chłopstwa demonstruje Radczyni w rozmowie z Kliminą. Zachowuje się protekcjonalnie, wyniośle, nie ukrywa, że nudzi ją rozmowa z wiejską gospodynią. W rozmowie tej zdradza swoją niewiedzę o życiu chłopów. Zadaje Kliminie bzdurne, kompromitujące ją pytania. Inteligenci w rozmowach ze sobą zdradzają swój niepokój o los Polski i jej narodu. Zabawa weselna nie potrafi zagłuszyć w nich lęku o przyszłość kraju. Polska jest obecna w ich umysłach i sercach. Niestety nie potrafią stworzyć programu, który pozwoliłby przywrócić upragnioną wolność. Dręczą ich wyrzuty sumienia, niemoc, niezdolność do działania. Opowiadają o tych przeżyciach Gospodarz, Dziennikarz, Poeta.

Chłopi w rozmowach z inteligentami wykazują poczucie własnej wartości, są bystrzy, inteligentni a nawet złośliwi. Czepiec przed Dziennikarzem nie czuje żadnego respektu, rozmawia jak równy z równym. Dotknięty lekceważącym tonem gościa z miasta odpowiada: "Pon się boją we wsi ruchu. Pon nos obśmiwajom w duchu; ...Z takich jak my był Głowacki." Z nie mniejszą godnością niż Czepiec zachowuje się Klimina. W rozmowie z Radczynią góruje sprytem i ciętym językiem. Nie onieśmiela ją ta wielka dama, wręcz odwrotnie, kpi sobie z jej fochów.

Wielu inteligentów ma pozytywną opinię o chłopach, Gospodarz wyraża się o nich pochlebnie, ceniąc ich godność, wierność polskim tradycjom, zdrowie moralne i psychiczne. "A chłop ma coś z Piasta.. Kiedy sieje, orze, miele.. Co czyni to czyni święcie.. Godność, rozwaga, pojęcie.. Bardzo wiele, wiele z Piasta Chłop potęgą jest i basta".

Wszystkie sceny w "Wesela" zarówno realistyczne jak i wizyjne podporządkowane są rygorowi pytania: Czy Polska i Polacy są zdolni jeszcze do walki o niepodległość? Wszyscy bohaterowie dramatu są świadomi tragedii ojczyzny, ich wypowiedzi, rozmowy oscylują wokół tematu niewoli Polski. Zarówno chłopi jak i inteligenci mają poczucie winy wobec Polski, chcieli by coś dla niej zrobić ale nie umieją lub nie czują się na siłach. Wyspiański stawia ich jednak wobec wyjątkowej szansy - cudu, którego zwiastunem jest Wernyhora. Ukazując się gospodarzowi Wernyhora mówi o swojej misji, którą jest przywództwo narodowego powstania zwieńczonego sukcesem - odzyskaniem niepodległości. Na dowód swej bytności w bronowickiej chacie zostawia wyjątkowy talizman - złoty róg, ułatwiający wezwanie Polaków do walki. Złoty róg ma również właściwości budzenia w powstańcach męstwa, bez jego głosu zwycięstwo było by niemożliwe.

Wesele kończy się tańcem zgromadzonych w izbie Bronowickiej gości, chłopów poruszających się w rytm muzyki chochoła i jego piosenki: "Miałeś chamie złoty róg". Zakończenie "Wesela" zawiera odpowiedź jego twórcy na pytanie, dlaczego Polacy nie są zdolni do walki o wolność. W ocenie Wyspiańskiego naród polski jest zniewolony, ogarnięty marazmem, jest niezdolny do jakiegokolwiek czynu. Nawet cud nie jest w stanie Polaków z tego stanu uratować. Polacy są marionetkami kierowanymi przez innych, bezmyślnymi kukłami wypełniającymi cudze rozkazy, służącymi obcym interesom.

"Wesele" jest wyrazem patriotycznego bólu poety, który obawiając się o przyszłość narodu chciał wstrząsnąć jego sumieniem. W dramacie ukazane są dwa środowiska, dwie różne warstwy społeczne: chłopi i inteligencja "My tu sobie, a wy sobie, każden sobie rzepkę skrobie". W przypadku walki o wolność pożądane jest zbliżenie się tych obu grup, ale okazuje się jednak, że łączy je niewiele a niemal wszystko dzieli.