Czasy kapłańskie 28 maja 1972 roku z rąk prymasa kardynała Stefana Wyszyńskiego otrzymał święcenia kapłańskie. Natomiast 11 czerwca odprawił prymicyjną mszę świętą w kościele w Działoszynie. Pełnił posługę kapłańską w kilku parafiach w archidiecezji m.in. w Ząbkach (1972-1975) i Aninie (1975-1978). W latach 1974–1976 był studentem Studium Pastoralnego Instytutu Teologii Pastoralnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W 1978 został duszpasterzem środowisk medycznych w Warszawie. Kapelan „Solidarności” Od sierpnia 1980 był związany ze środowiskami robotniczymi, i aktywnie wspierał "Solidarność". W stanie wojennym organizował pomoc prześladowanym i odprawiał sławne Msze za Ojczyznę w kościele św. Stanisława Kostki podczas, których wygłaszał religijno-patriotyczne kazania. Swoją działalność duszpasterską opierał na przesłaniu „ Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”. Podczas stanu wojennego zyskał autorytet, szerokie poparcie społeczne i popularność w Warszawie, a później także w innych miastach. Działalność ks. Jerzego Popiełuszki ówczesne władze PRL uznały za krytykę i sprzeciw wobec systemu komunistycznego. W czasie stanu wojennego wielokrotnie był oskarżany przez władze PRL o zaangażowanie w działalność polityczną. Prześladowany Stał się celem działań operacyjnych Służby Bezpieczeństwa. Nieznani sprawcy włamywali się do jego mieszkania, wrzucili tam ładunek wybuchowy, kilka razy niszczyli samochód. Był śledzony, nieustannie przesłuchiwany, uczestniczył w dziwnych wypadkach samochodowych. Ówczesny rzecznik rządu Jerzy Urban prowadził wobec niego oszczerczą kampanię. 12 grudnia Popiełuszko dobrowolnie udał się na przesłuchanie, za zarzucane czyny groziło mu 10 lat więzienia. Szykany i naciski władz, rosnące zagrożenie oraz kłopoty zdrowotne ks. Popiełuszki były przyczyną, dla której prymas Józef Glemp zaproponował mu 16 października 1984 wyjazd na studia do Rzymu, pozostawiając jednak decyzję samemu zainteresowanemu. Popiełuszko z propozycji nie skorzystał. Śmierć i Pogrzeb 19 października 1984 ks. Popiełuszko przybył na zaproszenie do parafii. św. Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy. Spotkanie to zakończył zdaniem: "Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy". W tym samym dniu, wracając do Warszawy, na drodze do Torunia, niedaleko miejscowości Górsk, Jerzy Popiełuszko został uprowadzony, torturowany i zamordowany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. 30 października z zalewu na Wiśle koło Włocławka wyłowiono jego zwłoki. Ręce...