Śmierć jest motywem najsłynniejszej tragedii Sofoklesa, „Antygony”. Tytułowa bohaterka tego dramatu jest młodą dziewczyną, pochodzącą z rodu, nad którym cięży klątwa. W pewnym momencie swego życia staje wobec trudnej sytuacji. Jej brat Polinik ginie, ale nie może mieć pogrzebu, ponieważ jest uznany za zdrajcę i jest to zgodnie z prawem w tym państwie. Ale istnieje jeszcze inne prawo, prawo religijne. Boski porządek nakazuje pochowanie zmarłego.

Śmierć jest motywem najsłynniejszej tragedii Sofoklesa, „Antygony”. Bohaterka jest córką Edypa i Jokasty, jedna z czworga rodzeństwa urodzonego z kazirodczego związku. Jej ród - to ród na którym ciąży klątwa. W pewnym momencie swojego życia zostaje ona postawiona w bardzo trudnej sytuacji. Obaj bracia giną w wojnie o władzę: Polinejk przeciw Tebom natomiast Eteokles w ich obronie. Kreon, król Teb zakazuje grzebania ciała Polinejka uznanego za zdrajcę kraju, podczas gdy jego brat został pochowany z należnymi honorami, jako bohaterski obrońca. Antygona jako siostra poległych, nie może pogodzić się z decyzją króla i postanawia pogrzebać ciało brata. Decyzję tę dyktuje jej nie tylko bliskie pokrewieństwo ze zmarłym ale także religia. Według wierzeń starożytnych Greków pozostawienie ciała na żer zwierzętom jest nie tylko zbezczeszczeniem zwłok, ale także to, ze dusza zmarłego nie będzie mogła wejść do królestwa cieni i nie zazna spokoju. Antygona chciała nakłonić swoja siostrę, aby pomogła jej pochować brata, ta jednak jej odmówiła. W związku z tym Antygona podejmuje dramatyczną decyzję - postanawia sama dokonać czynu, który uważa za swój moralny obowiązek. Antygona zdaje sobie sprawę z konsekwencji, jakie pociągnie za sobą złamanie zakazu królewskiego. Gdy Kreon dowiedział się ze ktoś przeciwstawił się rozkazowi nakazuje schwytać przestępcę , który ośmielił się przeciwstawić jego woli, a ciało Polinejka odgrzebać i pilnować. Antygona nie zgadza się z decyzją króla i na nowo próbuje przysypać zwłoki brata piaskiem. Wtedy zostaje schwytana przez strażników. Winowajczyni potwierdza iż wiedziała o nakazie króla. Woli umrzeć, niż pozwolić na to, by brat nie został pochowany zgodnie z religijnym nakazem. Na zarzut Kreona, że stara się chronić wroga mówi: „ Współkochać przyszłam, nie współnienawidzić”. Wyrok Kreona jest nieodwracalny mimo iż Ismena próbuje częśc winy wziąć na siebie. Hajmon syn Kreona prosi także ojca o uniewinnienie Antygona, stara się uświadomić mu, że postępuje wbrew prawu boskiemu i woli ludu. Jednak król pragnie zachować swój autorytet i nie godzi się na ułaskawienie winowajczyni. Zirytowany postanawia zamknąć ją w lochu na pustkowiu. Wyrok ten jest nieodwracalny. Kreon nie jest zdolny do ludzkich odruchów. Antygonie chociaż zdecydowała się pogrzebać brata, mając świadomość konsekwencji ciężko pogodzić się z losem. Czuje się osamotniona i nieszczęśliwa. Jednak bohaterka godzi się z tym wyrokiem w imię wiary i miłości braterskiej. Do Kreona przybywa wróżbita Terezjasz i przestrzega króla przed konsekwencjami, że jeśli król nie zmieni stanowiska dotyczącego uniewinnienia Antygony utraci syna i władzę. Król decyduje się pogrzebać ciało i uwolnić Antygonę. Jednak za późno podjął tę decyzję ponieważ bohaterka odebrała sobie życie zanim doszły do niej wieści o uniewinnieniu. Znajdując ciało Antygony Hajmon jest zrozpaczony , rzuca się z rozpacza na ojca. Ten jednak uchylił się od ciosu i Hajmon ginie wbijając sztylet we własny bok. Seria nieszczęśliwych wypadków nie kończy się. Posłaniec przynosi Kreonowi wiadomość o śmierci jego żony Eurydyki, która po stracie króla popełniła samobójstwo.

Antygona staje przed wyborem, któremu prawu ma być posłuszna? Wybiera prawo boskie, mimo zakazu grzebania brata. Za to zostaje wydany na nią wyrok śmierci. Antygona ma do wyboru dwie drogi i każda przynosi nieszczęście. Gdyby zdecydowała się postąpić zgodnie z rozkazem Kreona, uniknęłaby śmierci, ale sprzeciw wobec boskiego prawa mściłby się na niej dręczącymi wyrzutami sumienia i świadomością moralnej winy. Postępowanie zgodnie z prawem boskim i własnym przekonaniem przyniosło jej karę śmierci. Kreon także uważa, że racja jest po jej stronie, jednakże musi dochować wierności swemu przekonaniu. W tragicznym konflikcie między dwiema biegunowo różnymi postaciami, jakimi są Antygona i Kreon, Sofokles ujawnia przekonanie, iż człowiek winien szanować prawa boskie, jak i ludzkie. Winę Kreona stanowiło nieposzanowanie praw zwyczajowych, boskich, błędem zaś Antygony było samowolne sprzeciwienie się zarządzeniom władzy. Z woli bogów musiała ich spotkać kara.

Dominującym tematem w Rozmowie mistrza Polikarpa ze Śmiercią jest śmierć ukazana jako siła wszechpotężna i niepokonana. Utwór ten cechuje się niezwykła plastyką opisów, za pomocą których została zobrazowana śmierć i jej ofiary. Przywołany zostaje tutaj bardzo popularny w średniowiecznej ikonografii i literaturze motyw tańca śmierci, który przedstawia upersonifikowaną Śmierć (początkowo w postaci rozkładającego się trupa, potem w postaci nagiego szkieletu), zagarniająca do tańca przedstawicieli wszystkich stanów i wieków.

Upersonifikowana Śmierć z Rozmowy... ma liczne cechy fizyczne i psychiczne. Przedstawiona została w postaci pożółkłego, pomarszczonego rozkładającego się kobiecego ciała z nieodłączną kosą w ręku. Mimo całej swej obrzydliwości, bezzębności, pokraczności Śmierć w tym utworze (przynajmniej we fragmencie opisującym jej wygląd zewnętrzny) ma rys komiczny, przywołać można tu choćby moment, kiedy mowa o odpadającym kawałku nosa. Z cech „charakteru” (jeśli można mówić o takowych w przypadku śmierci) należy wymienić jej gniewliwość - rozzłoszczona niemądrymi pytaniami Polikarpa była gotowa na miejscu ściąć mu głowę. Uśmiercanie ludzi traktuje nie tylko jako swój obowiązek, ale również jako rodzaj przyjemności, zabawę. Z jednej strony Śmierć przedstawiona jest jako postać okrutna i niezwyciężona, z drugiej jako narzędzie boskiej sprawiedliwości. To za jej sprawą grzesznicy trafiają do piekieł, a dobrzy ludzie do nieba. Tak naprawdę tylko źli ludzie powinni się jej bać.

Wypytywana przez mistrza opowiada o swoich ofiarach przeszłych i przyszłych. Wśród nich znajdziemy również postaci znane z Biblii. W swoich kolejnych wypowiedziach przywołuje coraz to inne grupy społeczne, przy okazji wymieniając ich liczne grzechy i przywary. W ten sposób utwór ten zamienia się w satyrę stanową, otrzymujemy obraz różnorodnych grup społecznych, z których żadna nie cieszy się przywilejem ujścia kosie. Tak więc w korowodzie prowadzonym przez Śmierć pojawiają się: żebracy, papieże, lekarze, mnisi, proboszcze i inni. Szczególnie dużo miejsca poświęcono opisowi pogoni za złymi mnichami, którzy folgują ziemskim zachciankom.

- Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią – to jeden z najbardziej znanych zabytków piśmiennictwa średniowiecznego. Motyw przemijania ukazany za pośrednictwem opisu ohydnie rozkładającego się ciała:

„Upadł ci jej koniec nosa,

Z oczu płynie krwawa rosa;

Przewiązała głowę chustą

Jako samojedź krzywousta;

Nie było warg u jej gęby,

Poziewając skrżyta zęby.

Śmierć ukazana jest jako siła wszechpotężna, której nic ani nikt nie jest w stanie pokonać. Przywołany zostaje tutaj motyw tańca śmierci – dance macabre - upersonifikowana śmierć woła do tańca przedstawicieli wszystkich stanów. Nie jest ważne pochodzenie, bo ona dosięga wszystkich: bogatych i biednych, młodych i starych, zdrowych i chorych, królów, lekarzy, rzemieślników, a nawet żebraków. W obliczu śmierci każdy jest równy, to ona łączy wszystkich ludzi.

U Makbeta zauważamy obsesję czasu i przemijania.

„Ciągle to jutro, jutro i znowu jutro

Wije się w ciasnym kółku od dnia do dnia

Aż do ostatniej głoski czasokresu;”

Wspomina wszystkie przeżyte dni, godziny, minuty… Uświadamia sobie, że od samego początku wszystkie te chwile nieuchronnie prowadziły go do śmierci. Wysnuwa monolog o absurdzie życia, absurdzie śmierci, o bezsensie całego istnienia.

„A wszystkie wczora to były pochodnie,

Które głupocie naszej przyświecały

W drodze do śmierci (…)”

Przemyślenia Makbeta przerwał żołnierz przynoszący wieść o zbliżającym się lesie birnamskim. Dla głównego bohatera oznaczało to spełnienie się przepowiedni, oznaczało to nieuchronny kres jego władzy i życia. Jednak i teraz nie przestraszył się. Jak prawdziwy rycerz walczy do końca, nie poddaje się. Makbet postanowił zakończyć swoje życie z mieczem w ręku, broniąc swego zamku.

„Skoro umierać mam to z mieczem w dłoni”

„Życie jest tylko przechodnim półcieniem,

Nędznym aktorem, który swoją rolę

Przez parę godzin wygrawszy na scenie

W nicość przepada – powieścią idioty,

Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą”

Przedstawiony fragment stanowi ważny element monologu Makbeta. Są to jego ostatnie refleksje nad bezsensem życia. Bohater mówi jak nikły i ulotny jest byt ludzki. Uważa, że jest on zaledwie cieniem, a nawet nie, jest tylko półcieniem:

„Życie jest tylko przechodnim półcieniem”.

Nawiązuje do egzystencjalizmu a także do znanego w literaturze wcześniejszych epok motywu marności i ulotności życia ziemskiego. Wyraźnie zaznaczony jest tu topos człowieka – aktora, którego istnienie jest tylko nic nieznaczącą rolą w teatrze świata. Kierowany przez scenarzystę przypomina marionetkę. A po skończonym przedstawieniu odchodzi w zapomnienie.

„Nędznym aktorem, który swoją rolę

Przez parę godzin wygrawszy na scenie

W nicość przepada(…)”

Szekspir porównał także życie do powieści napisanej przez idiotę. Kim jest ów idiota? Dla Makbeta idiota jest synonimem losu, fatum, czy przeznaczenia. Obojętnie jak to nazwiemy, zawsze będzie to reżyser naszego istnienia, który wyznaczywszy role patrzy jak marnie odgrywane są przez aktorów. Makbet w obliczu śmierci zauważa ogromny bezsens życia. Dopiero teraz widzi jak nic nie znaczące było wszystko to co osiągnął. Mówi o życiu:

„Głośne, wrzaskliwe, a nic nie znaczące”

Cała ta wypowiedź jest nawiązaniem do teatru mundi. Można by przytoczyć słowa Rzeckiego z „Lalki” Prusa, który oglądając wystawę mówi:

„Marionetki!...Wszystko marionetki! Zdaje się, że robią co chcą, a robią tylko, co im każe sprężyna, tak ślepa jak one”

Na kartach swojego dramatu Szekspir ukazał postać bohatera w wielu odsłonach. Głównie mamy do czynienia z Makbetem zbrodniarzem, mordercą i tyranem. Jednak warto zauważyć w nim niezwykłego filozofa, którego refleksje nad życiem, śmiercią i światem są nadal aktualne i przez wieki były powtarzane przez innych literackich bohaterów. Makbet jawi się nam także jako rycerz. Nie tylko w początkowych scenach utworu. Wprawdzie akcja dramatu potwierdza, że bohater zatracił wszelkie prawdy rycerskie, jednak obraz jego śmierci z bronią w ręku ukazuje jego ukryte i przesłonięte przez zbrodnie oblicze. Końcowe sceny utworu pokazują okrutnego króla, który nawet w obliczu śmierci nie prosi o oczyszczenie. W tym wypadku Szekspir odbiegł od wzoru, według którego tworzyło wielu pisarzy i poetów. Wielki zbrodniarz niby zdaje sobie sprawę z popełnionych czynów, jednak widoczny jest brak katharsis.

W swym utworze Szekspir powiązał wiele motywów innych epok. Wyraźnie zarysowany jest motyw vanitas. Przemijanie i marność życia a także absurdalność świata to główny temat ostatnich refleksji Makbeta. Autor nawiązał także do teatru mundi, w którym człowiek gra w teatrze życia.

„Makbet” Szekspira jest dramatem poruszającym psychologiczne strony człowieka. Jego przemiany wewnętrzne. Ujawnia na światło dzienne skrywane żądze i pokazuje do czego mogą doprowadzić namiętne ambicje.

Motyw śmierci występuje również w „Makbecie” Williama Szekspira. Tytułowy bohater ulegając mocy przepowiedni i namowom żony, lady Makbet, dopuszcza się kolejnych zbrodni, zabija króla Duncana, strażników, swego przyjaciela Banka i innych. Szekspir pokazuje, jak morderstwo zakłóca normalny rytm świata, jak prowadzi do całkowitej degradacji psychicznej i moralnej mordercy.

Makbet

Wódz szkocki. Po zwycięskiej bitwie otrzymuje tytuł tana Kawdoru. Jest wiernym, odważnym rycerzem. Wszystko zmienia się, gdy czarownice przepowiadają mu przyszłość. Wizja zdobycia tronu powoduje przemianę wewnętrzną Makbeta i prowadzi do jego upadku. Początkowo Makbet ma wątpliwości, czy popełnić pierwszą zbrodnię, jednak po namowach żony, Lady Makbet, decyduje się zabić Dunkana. Pierwsza zbrodnia otwiera drogę do popełnienia kolejnych. Makbet nie waha się już. Został wybrany na króla i gotów jest od tej pory zrobić wszystko, by nie stracić władzy. Chociaż dręczą go koszmarne wizje, konsekwentnie realizuje swój plan. Z czasem śmierć przestaje robić na nim wrażenie, czego dowodem może być jego reakcja na śmierć Lady Makbet. Jest złym królem, mówi się, że stosuje tyrańskie metody rządzenia. Żądza władzy prowadzi go ostatecznie do całkowitego upadku i śmierci.

Lady Makbet

Żona Makbeta. Kobieta silna i bezwzględna. Gotowa na wszystko, by żyć u boku męża - króla Szkocji. To ona namawia Makbeta do zabicia Dunkana. Marzy jej się władza u boku męża. W odróżnieniu od Makbeta nie ma rozterek moralnych. Kieruje postępowaniem słabego i wrażliwego męża. Z czasem Makbet staje się coraz silniejszy i wymyka się spod jej władzy. Lady Makbet z silnej kobiety zmienia się w słabą, chorą psychicznie osobę. Nie jest w stanie poradzić sobie ze złem, którego dokonała razem z mężem, nie akceptuje też tego, że mąż się od niej odsunął. Nie widzi sensu żyć dalej, popełnia samobójstwo.

W innym utworze Morsztyna - sonecie "Do trupa" zestawione są obok siebie śmierć i miłość. Zaskakujące porównanie człowieka żyjącego z położeniem, w jakim znajduje się trup ma zaskoczyć czytelnika i doprowadzić go do zaskakujących wniosków. Utwór ma charakter monologu lirycznego, skierowanego do tytułowego trupa. W pierwszej części podmiot liryczny wylicza podobieństwa, jakie łączą go z nieboszczykiem: obaj są zabici, bladzi, bezrozumni, skrępowani i wtrąceni w ciemność. Jednak druga część sonetu przynosi opis różnic. Trup bowiem milczy, kochanek może się zaś skarżyć. Zmarły nic już nie czuje - żyjący cierpi natomiast straszliwe katusze. Z zestawienia tych analogii i sprzeczności nasuwa się paradoksalny wniosek - iż zmarły jest w znacznie lepszej sytuacji niż żyjący. Zdumiewać może więc tak zaskakujące przedstawienie obrazu zakochanego człowieka, z którego wynika, iż lepiej być martwym niż zakochanym.

Fragment o przemijaniau ‘’balladyna’’

Tobie się także, Alino, dostanie

Rycerz za męża… ale starsza panna

Powinna prędzej zostać panną młodą.

W rzeczułkach woda goni się za wodą.

Nie należy zapomnieć o tragicznej śmierci Aliny z rąk Balladyny – śmierci, która powoduje kolejne tragedie i jest głównym motywem poematu. Siostra zabija najbliższą sobie istotę, aby zdobyć mężczyznę. Dylemat, co jest najważniejsze w życiu znajduje swój tragiczny finał. Morderczyni ponosi zasłużoną karę.

Wszyscy znawcy twórczości Słowackiego podkreślają zgodnie, iż Balladyna jest dramatem namiętności i zbrodni. Córka ubogiej wdowy, Balladyna – rywalizowała o rękę możnego księcia – Kirkora ze swa siostrą, której nie zawahała się nawet zabić. I to namiętność i żądza władzy doprowadziła ją do kolejnych zbrodni – zginął mąż, kochanek, wspólnik, matka. Tragicznym losem kierowała kapryśna Goplana – rusałka. I choć Balladyna osiągnęła swój cel – została królowa, to ciężar winy i wyrzuty sumienia coraz bardziej na niej ciążyły. Finałowa scena to śmierć Balladyny od uderzenia pioruna, śmierć z boskiego wyroku.

W dobie pozytywizmu Fiodor Dostojewski w „Zbrodni i karze” opisuje w drastyczny sposób mord, którego dokonał główny bohater, Raskolnikow. Autor dokładnie śledzi reakcje psychiczne mordercy, a wi Jednym z ukazanych przykładów jest gra psychologiczna w głównym bohaterze - Rodionie Raskolnikowie. Został on pod wpływem nędzy zmuszony do zrezygnowania z kontynuowania nauki, która była dla niego najważniejsza. Zabija bogatą i powszechnie znienawidzoną lichwiarkę Alonę Iwanownę, w myśl sformułowanej przez siebie teorii na temat ludzi wyjątkowych. Mianowicie, reprezentował on pogląd, iż jednostki wybitne, genialne mają prawo decydować o losie swoich „zwykłych” bliźnich. Sądził on również, że ci pospolici ludzie nie są w stanie zmienić, a więc i polepszyć świata oraz, iż „przypominają zwierzęta, które idą tam, gdzie się im każe”. Wyznawał on zasadę rozsławioną przez Niccolo Machiavelliego. Według niego ten, kto chce posiąść władzę, bądź ją otrzymać powinien stosować dewizę „cel uświęca środki” oraz powinien stosować ją bez skrupułów. Tak też, zdaniem Raskolnikowa, „wybitni” mogli odbierać życie „zwyczajnym”, jeśli rzeczywiście odbywało się to w imię powyższej maksymy.

Według Rodiona, morderstwo starej kobiety nie było zbrodnią. Wręcz przeciwnie – uważał, iż zbrodnią było wykorzystywanie ubogich przez Alonę, a śmierć była dla niej zasłużoną karą. Jak sam mówił: „pozbawił życia jedynie wesz żerującą na biedakach”.

Mimo wszystko nie do końca wiadomo, co tak naprawdę kierowało Raskolnikowem i czy można z góry osądzić, że było to morderstwo z premedytacją. Możemy przypuszczać, iż został opętany przez Szatana. Świadczą o tym słowa wypowiedziane przez bohatera w pewnym momencie: „W braku rozwagi dopomógł diabeł”. A co jeśli był on jedynie marionetką w rękach diabła? Czy można mu wtedy stawiać zarzut świadomego popełnienia zbrodni?

Jednak człowiek jest istotą racjonalną, ma zatem prawo wyboru i może decydować o własnych czynach i swoim losie. Zdaniem Raskolnikowa wszystkie jego czyny można łatwo zinterpretować. Są one dobrem, i tyle. Reszta się nie liczy. Niemniej jednak postąpił on niezgodnie z zasadami moralnym prawdziwego chrześcijanina. Bóg nie uznaje makiawelicznej dewizy. Dla Boga zło to zło, a odebranie komuś życia jest zbrodnią, i takową pozostanie. Rodion popełnił jeszcze oszustwo wobec samego Boga oraz przeciwko zasadom moralnym zawartym w Ewangelii. Próbował on polegać jedynie na sobie, a wypowiadając słowa, iż „nie Bóg stworzył człowieka, ale człowiek Boga” wykroczył jakby przeciwko chrześcijanizmowi, jego zasadom i normom.

Ostateczną karą dla Raskolnikowa okazało się nie osiem lat katorgi na Syberii, lecz rozterki wewnętrzne, które powoli „wyjadały” jego duszę. Kara nie miała mieć charakteru zemsty, tylko tak jak małemu dziecku daje się karę, aby je nauczyć, żeby już więcej się tak nie sprawowało, tak i ten wyrok miał mieć charakter wychowawczy. Miał on spowodować refleksję nad własnym życiem i postępowaniem, co miało doprowadzić do duchowego odrodzenia.

Motyw śmierci, zagłady, samobójstwa

„Medaliony” ukazują śmierć jako nieodzowny aspekt życia, kategorię, która istnieje równolegle. W czasie wojny obydwie te wartości splatały się ze sobą. Człowiek żył w pobliżu śmierci i z poczuciem jej cichego i anonimowego partnerstwa. Śmierć, co prawda czasem go zaskakiwała, ale miał świadomość jej stałej obecności.

Nałkowska pisze o niej w formie filozoficznej refleksji w rozdziale „Kobieta cmentarna”: „Zewsząd nadchodzą wiadomości o zgonach. Umarł P. w obozie, umarła K. na jakiejś małej stacji kolejowej, schwytana na ulicy i wywieziona. Ludzie giną na wszelkie sposoby, wedle wszelkich kluczów, pod każdym pretekstem. Wydaje się, że nie żyją już wszyscy, że nie ma się przy czym upierać, nie ma przy czym obstawać. Tyle jest wszędzie tej śmierci. W podziemiach kaplic cmentarnych trumny stoją rzędami i oczekują niejako w ogonku na czas pogrzebu. Śmierć zwyczajna, osobista, wobec ogromu śmierci zbiorowej wydaje się czymś niewłaściwym. Ale rzeczą bardziej wstydliwą jest żyć.”

„Nic z dawnego świata nie jest prawdziwe, nic nie zostało. Ludziom dane jest przeżywać rzeczy niejako ponad stan. Przerażenie staje pomiędzy nimi i odgradza ich od siebie. Jeden dla drugiego o każdej chwili staje się sposobnością do śmierci.”

Śmierć miała częstokroć charakter masowy. Ludzi zbiorowo zagazowywano, palono, dokonywano publicznych łapanek i egzekucji. Ciała składano w głębokich rowach – namiastce grobu, układając je wg opracowanego schematu, by mogły pomieścić jak największą ilość zabitych: „Po obszukaniu trupów kładliśmy je do rowu (...) bardzo ciasno, żeby się dużo zmieściło. Wszystkie obrócone twarzą do dołu (...) pod wierzch mieściło się tak około siebie ze trzydzieści trupów. W trzech, czterech metrach rowu mieściło się tysiąc.”

W ten sposób eliminowano „wrogów” rasy aryjskiej, przyczyniając się do zagłady Żydów i zbrodni ludobójstwa. Niekiedy niebezpieczeństwo śmierci stawało się na tyle okrutne i nie do zniesienia, że decydowano się na desperackie próby samobójcze. Ludzie woleli sami wybrać sposób umierania, niż być skazanym na inny, znacznie gorszy. Śmierć jawiła się wówczas jako ekwiwalent. Przybierała różne oblicza, była alternatywą. Można było zamiast spalenia żywcem, wykonać samobójczy skok z okna. Zamiast morderczej pracy, a w ostateczności zagazowania i spalenia w krematorium, wystarczyło zażyć truciznę np. cyjanek lub poprosić kogoś o pomoc w samounicestwieniu. O takich przypadkach wspomina Nałkowska np. w „Kobiecie cmentarnej”:

„ – Z jednego miejsca od nas było widać, jak ojciec wyskakiwał z takim mniejszym chłopcem. Namawiał go, ale ten chłopiec się bał. Stał już na oknie i jeszcze się łapał za ramę przed tym ojcem. I czy

„ – I nawet jak tego nie widać, to my słyszymy. To słychać tak, jakby coś miękkiego klapnęło. Plask, plask...Wciąż tak wyskakują, wolą wyskoczyć niż za życia spalić się w ogniu...”



Porażony widokiem swojej zagazowanej rodziny, Michał P. (opowiadanie: „Człowiek jest mocny”) kładzie się na zwłokach żony i dzieci z błaganiem o śmierć, lecz oprawcy odmawiają mu tego przywileju:

„ – Jednego dnia (...) z trzeciego samochodu, który przyjechał tego dnia do Chełmna, wyrzucili na ziemię zwłoki mojej żony i dzieci (...) Wtedy położyłem się na zwłokach mojej żony i powiedziałem, żeby mnie zastrzelili.

Nie chcieli mnie zastrzelić. Niemiec powiedział: Człowiek jest mocny, może jeszcze dobrze popracować.”

III Ramowy plan wypowiedzi:

1. Czym jest śmierć ? Psychologiczne ujęcie tematu, refleksja na temat wizji śmierci, jako popularny temat w literaturze i sztuce.

2. Różnorodne ujęcia motywu śmierci i przemijania:

a) uosobienie śmierci, świadomość i oswojenie się ze śmiercią w utworze „Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią”

b) nieuchronna śmierć, potępienie własnego życia w utworze „Dżuma”

c) skarga z powodu umierania, przemijanie w utworze „Kot w pustym mieszkaniu”

d) sens umierania w wierszu „Nagrobek”

e) stosunek do śmierci uwarunkowany czasem, w którym żyjemy „Między niebem a piekłem” (fragment)

f) fascynacja śmiercią w sztuce, obrazy Z. Beksiński, E. Munch, J. Malczewski

g) surrealistyczne wizje przedstawienia śmierci w obrazach Salvadora Dali

3 . Podsumowanie i wnioski, postawa wobec śmierci, dramat, niepewność i lęk, świadomość

przemijania, współczesny vanitas.

a)śmierć jako dopełnienie życia, rola śmierci w życiu, obojętność,

b)Philippe Aries śmierć przestała być duchowa stała się wrogiem myślenia

III. Ramowy plan wypowiedzi:

Określenie problemu:

motyw śmierci częstym motywem w tekstach literackich,

pytania, na które chce odpowiedzieć: jak ludzie postrzegają śmierć, jak o niej piszą, jak reagują na śmierć bliskich...

Kolejność prezentowanych treści:

"Treny" J. Kochanowskiego przykładem liryki funeralnej - cykl 19 utworów przedstawiających reakcję poety na wielką tragedię - śmierć najmłodszej córki, Urszulki.

temat śmierci częstym tematem w twórczości Szekspira - w "Hamlecie" ginie wiele postaci (np. król Hamlet, Poloniusz, Ofelia), wreszcie ginie sam tytułowy bohater. Pojawia się refleksja Hamleta na życiem po śmierci (nad czaszką błazna Yoricka).

wiersz J. A. Morsztyna "Do trupa" przykładem wykorzystania śmierci jako metafory miłości w liryce baroku.

śmierć jawi się bohaterowi "Cierpień młodego Wertera" jako lek na wszystkie problemy. Werter sięga po pistolet, by w ten sposób rozwiązać problem swojego uczucia do Lotty (ma nadzieję, że będą razem w niebie).

opowiadania T. Borowskiego ukazują śmierć jako zjawisko codzienne i masowe. W Oświęcimiu zabijanie ludzi jest zorganizowanym procesem ("Proszę państwa do gazu"). Bohaterowie przyzwyczajają się do otaczającej ich śmierci, nie starają się pomóc błagającym o ratunek prowadzonym na śmierć innym więźniom ("U nas w Auschwitzu").

W. Szymborska w wierszu pt. "Kot w pustym mieszkaniu" pisze o śmierci postrzeganej z perspektywy kota. Odejście właściciela wprowadza bałagan w życie kota, zaburza ład jego istnienia. Śmierć jest dla kota czymś niezrozumiałym, cały czas czeka on na powrót właściciela, licząc, że wyszedł on tylko na chwilę.

Wnioski:

śmierć od zawsze fascynowała ludzi i nadal będzie ich fascynować, ponieważ jest jedną z największych tajemnic, z którymi musi zmierzyć się człowiek,

śmierć kogoś bliskiego jest wielką tragedią dla człowieka ("Treny" Kochanowskiego, "Kot w pustym mieszkaniu" Szymborskiej).

IV. Ramowy plan wypowiedzi

1. Określenie problemu:

Czym jest śmierć? Jak była przedstawiana w zależności od danej epoki i panujących trendów światopoglądowych?

2. Kolejność prezentowanych argumentów:

Średniowiecze:

a) Ważna rola Boga i religijny charakter średniowiecza.

b) Średniowiecze jako epoka śmierci, w której mieszkańców Europy dotykało wiele różnych plag: zarazy, epidemie i wojny.

c) Motyw memento mori oraz wizerunek śmierci – kostuchy w „Rozmowie mistrza Polikarpa ze śmiercią” (równość wszystkich ludzi wobec śmierci; śmierć potężna i sprawiedliwa).

d) Motyw danse macabre w ujęciu średniowiecznym i na podstawie drzeworytu Hansa Holbeina (śmierć w roli wodzireja zapraszającego ludzi do tańca; śmierć jako taneczny korowód ludzi wszystkich stanów).

e) Ars moriendi w „Pieśni o Rolandzie” (śmierć jest wynikiem prowadzonego życia, czyli jakie życie taka śmierć; konieczność przygotowania się i godnego akceptowania śmierci).

Romantyzm:

a) Śmierć romantyczna wiąże się ściśle z nieszczęśliwą miłością i bohaterską śmiercią za ojczyznę.

b) Samobójcza śmierć na podstawie powieści J. W. Goethego - „Cierpienie młodego Wertera” (śmierć jako wyzwolenie i uwolnienie od cierpień i trudów życia na ziemi oraz ucieczką do lepszego świata).

Współczesność:

a) Śmierć, która łamie zasady etyczne i gwałci prawa człowieka.

b) Śmierć, której wymiar i okrucieństwo prześcignęły wszystkie epoki – na podstawie „Opowiadań” T. Borowskiego (Pożegnanie z Marią, U nas w Auschwitzu, Proszę państwa do gazu).

c) Motyw śmierci w „Medalionach” Z. Nałkowskiej (człowiek traktowany jako rzecz, jako obiekt do przeprowadzania doświadczeń, jako element procesu technologicznego).

3. Wnioski:

a) Rola i znaczenie śmierci w poszczególnych epokach.

b) Śmierć jako aktualny temat w każdej epoce i czasie, w świecie przeszłym, teraźniejszym i przyszłym.

"Makbet":

krótkie streszczenie,

motywy zbrodni: przepowiednia czarownic, chęć sprawdzenia się, naciski ze strony Lady Makbet, ambicja,

popełniane zbrodnie,

zbliżanie się Makbeta do nieuchronnej katastrofy,

załamanie się Lady Makbet,

śmierć Makbeta - spełnienie przepowiedni,

na czym polega tragizm Makbeta?

podobieństwa i różnice między Makbetem i Edypem,

"Balladyna":

podobieństwa "Balladyny" do dramatów Szekspira,

krótkie streszczenie,

motywy popełnienia pierwszej zbrodni (zabicie Aliny dla korony i bogactwa),

kolejne zbrodnie i ich motywy,

tragizm Balladyny,

konflikt między wolną wolą i porządkiem moralnym,

dlaczego Balladyna ukarała samą siebie?

Wnioski:

motywy zbrodni bywają różne: ambicja, chęć zdobycia władzy, strach…,

nie ma zbrodni bez kary.