Ślub, małżeństwo zwykle kojarzą się nam się z ogromnym szczęściem i radością. Jest ono drogą życiową, ważnym zadaniem na całe życie. Łączą się w nim ze sobą dwie osoby, które się wzajemnie kochają i tęsknią do siebie. Małżonkowie starają się uczyć zasad wspólnego życia. Przebywając ze sobą przez jakiś czas, dwoje ludzi tworzy więc zazwyczaj system zachowań, który staje się dla nich normą, wzorem postępowania na resztę życia. Małżeństwo to także podział praw i obowiązków pomiędzy dwojgiem ludzi. Choć nie zawsze małżeństwo jest uwieńczeniem miłości. Jest to widoczne we fragmentach „Wesela” oraz „Nie-Boskiej komedii”. Oba teksty zawierają motyw wesela, są związane z doświadczeniami autorów, którzy marzenia swych bohaterów konfrontują z rzeczywistością. Stworzone w różnych epokach literackich dzieła łączy również zestawienie poetów z kobietami, z którymi wstępują w związek małżeński oraz z tak zwanymi kobietami „poetycznymi”, które symbolizują pragnienia bohaterów.

We fragmencie „Nie-Boskiej komedii” Krasiński kreuje postać typowego romantyka, który pewny swej miłości decyduje się na ślub z wybranką. Małżeństwo jest dla niego czymś typowo ziemskim, dlatego też niejako musi się do tej instytucji zniżyć – „zstąpiłem do ziemskich ślubów”. Pan Młody zauroczony kobiecą urodą, pragnie być z nią już zawsze, nie ma żadnych wątpliwości, że to właśnie ona jest tą wymarzoną. Co dziwne, nie pragnie jej bliskości – „idź w taniec, a ja tu stać będę i patrzeć na cię” – chce, żeby stała się dla niego natchnieniem, muzą.

Ślub okazuje się jednak nie być dobrym wyborem. Przy boku małżonki, Mąż śni o Dziewicy, uosobieniu poezji i marzeń o miłości. Żona Maria „stworzona dla ogródka i domku” przynosi mu rozczarowanie, spokoje życie u jej boku sprawia, że poeta nie spełnia swojej roli. Dlatego też, pragnąc powrotu natchnienia, Mąż przeklina zawarcie małżeństwa, po którym życie stało się trywialne, a miłość uległa zniszczeniu. Poeta porzuca przyziemność u boku Żony, decyduje się podążyć za apoteozą poezji i miłości idealnej. Według romantyków więc małżeństwo niszczy miłość, która okazuje się być siłą destrukcyjną i nieprzynoszącą spełnienia.

W dramacie Wyspiańskiego przedstawione zostało prawdziwe wydarzenie, jakim był ślub Lucjana Rydla i Jadwigi Mikołajczykówny. Pan Młody z tego fragmentu również wierzy w wieczną miłość, jest pewny swego uczucia. Sam dużo mówi o miłości, a także oczekuje zapewnień ze strony małżonki. Związek ten przynosi mu szczęście i spełnienie, bowiem pozwala uciec od ograniczającego miasta i wieść spokojne życie w inspirującej dla niego wsi. Jest zafascynowany wszystkim, co związane z chłopskim stylem bycia, młodością i ludowym strojem swej wybranki, sielankowością życia w oddali od cywilizowanego świata – „żyłem dotąd w takiej cieśni / pośród murów szarej pleśni (…) od miesiąca chodzę boso, / od razu się czuję zdrowo”. Pan Młody wkracza w kulturę której właściwie nie rozumie, ma jedynie takie pojęcie, że panuje w niej spokój i zdrowie.

W momencie spotkania z kobietą „poetyczną” nie ulega jej, traktuje dość obcesowo, ma jednak świadomość, że może z nią porozmawiać na wyższym poziomie, między innymi o małżeństwie i powodach jego zawarcia. W mezaliansie jakim był artystyczno-chłopski związek, Pan Młody szuka korzyści takich jak natchnienie dla zmęczonego wielkomiejskim szumem poety, spokojne wiejskie życie u boku młodej, „prostej” kobiety, a także spełnienia swych marzeń o wiecznej miłości.

Podsumowując, mąż wykreowany przez Krasińskiego okazuje się być egoistą i marzycielem, który żyje ułudą, a dla swych poetyckich ambicji przeklina związek małżeński i porzuca rodzinę, by podążyć za uosobieniem marzeń. Można powiedzieć, że wykorzystuje zarówno Żonę, którą po ślubie zostawia wraz z dzieckiem, ale także Dziewicę, gdyż dostrzega w niej jedynie cielesne piękno. Natomiast Pan Młody z „Wesela” wkracza w związek małżeński z uwagi na sielankowość życia w oddali od miasta, wyrzeka się swojego stanu społecznego, jednocześnie nie ma żadnej wiedzy o kulturze ludowej, a w swoim postępowaniu kieruje się modą na chłopomanię, przez co staje się śmieszny.