Swój monolog, w którym zawarty jest ból i ogromne cierpienie, którego doświadcza bohater, Edyp rozpoczyna słowami ?O biada mi, biada!? Dalej monolog zmienia się w podniosły- patetyczny lament nad życiem. Ciężko mu żyć z poczuciem hańby. Jego czyny napełniają go pogardą wobec siebie, choć ma świadomość, że ich sprawcą nie jest on sam, ale okrutny los. Wstydzi się tego, co go spotkało. Jest tak zrozpaczony i wewnętrznie rozdarty, iż nie ma nadziei, że kiedykolwiek z tej sytuacji się podniesie. W monologu dominują liczne środki stylistyczne między innymi pytania retoryczne, wykrzyknienia, apostrofy, które czynią wypowiedź bardziej tragiczną. Jest to swoisty krzyk rozpaczy bohatera. Edyp, choć nie miał wpływu na los musi ponieść karę takie postępowanie w tragedii antycznej jest określane mianem winy tragicznej. Tragizm głównego bohatera polega na trudnym wyborze pomiędzy dwiema równoważnymi wartościami: dążeniu do odkrycia prawdy, ujawnienia zabójcy Lajosa, a dobrem własnym i szczęściem rodziny. Edyp jest rozdarty wewnętrznie, gdyż wybór którejkolwiek wartości jest tragiczny w skutkach. Wybierając odkrycie prawdy, skazuje siebie na pewną śmierć natomiast wybierając dobro rodziny, jest zmuszony oszukać Tebańczyków, których jest ukochanym władcą. Znajduje się w sytuacji tragicznej, gdyż rzucając klątwę na mordercę Lajosa wydaje nieświadomie wyrok na samego siebie. Bohater tragiczny, nad którym ciąży fatum nie jest w stanie uniknąć losu. Swoimi poczynaniami pogarsza tylko swoją sytuacją. Edyp nie był w stanie zmienić przeznaczenie, które było mu pisane. Mimo to nie poddał się i do końca usiłował zapobiec spełnieniu się przepowiedni. Jednak były to próby nieskuteczne? Przeznaczenie i tak musiało się wypełnić. Taka jest bowiem zależność bohatera tragicznego od losu. Po dotarciu do prawdy, jaką był fakt, że to właśnie on sam jest mordercą Lajosa, użala się nad sobą. Rozpacza z powodu swojego losu i tragicznej sytuacji, w jakiej się znalazł. Jego wnętrze ogarnia wstyd za to, co zrobił. Nie wie, jak spojrzy w oczy swojej matce oraz ojcu, gdy spotka się z nim po śmierci w Hadesie. Zdaje sobie sprawę z ogromu zbrodni, jaką dokonał i wie, że żadna kara nie odkupi jego winy. Bohater bierze pod uwagę również swoje dzieci. Opieka nad nimi przestaje go cieszyć i traci dla niego sens. Czuje wstyd nie tylko przed Lajosem i Jokastą, ale również przed swoimi wychowankami. W poczuciu winy nie czuje się wart ojcostwa, a także wszystkich dóbr, nad którymi panuje jako król Teb. Edyp czuje się tak winny, że pragnie pozbawić się zmysłów. Chce odizolować się całkowicie od świata...