
Czego można dowiedzieć się o sobie z opowiadań Antoniego Czechowa ?
Antoni Czechow to wybitny rosyjski nowelista tworzący u schyłku epoki pozytywizmu, w której panował realizm krytyczny. W swoich dziełach, krytykował realia życia w carskiej Rosji, aparat ucisku tzw. carat oraz wielką biurokratyczną i administracyjną machinę działającą w tym państwie. Jego opowiadania odnajdują odzwierciedlenie w codziennym życiu. Bardzo często zauważamy w naszym środowisku osoby w zachowaniu, których potrafimy dostrzec cechy ukazane w „Śmierci urzędnika”, czy „Kapralu Priszibiejewie”. W mojej pracy chciałabym rozważyć, jakie przykładowe charaktery zostały ukazane w twórczości Czechowa oraz czy są one pozytywne, negatywne, czy może nie mają dużego wpływu na odbiór danej osoby w towarzystwie.
Antoni Czechow to wybitny rosyjski nowelista tworzący u schyłku epoki pozytywizmu, w której panował realizm krytyczny. W swoich dziełach, krytykował realia życia w carskiej Rosji, aparat ucisku tzw. carat oraz wielką biurokratyczną i administracyjną machinę działającą w tym państwie. Jego opowiadania odnajdują odzwierciedlenie w codziennym życiu. Bardzo często zauważamy w naszym środowisku osoby w zachowaniu, których potrafimy dostrzec cechy ukazane w „Śmierci urzędnika”, czy „Kapralu Priszibiejewie”. W mojej pracy chciałabym rozważyć, jakie przykładowe charaktery zostały ukazane w twórczości Czechowa oraz czy są one pozytywne, negatywne, czy może nie mają dużego wpływu na odbiór danej osoby w towarzystwie. Śmierć urzędnika to opowieść o urzędniku Iwanie Dmitriju Czerwiakowie, który oglądając w teatrze „Dzwony kornwalijskie” niespodziewanie kichnął opryskując generała Bizżałowa. Tak się tym wydarzeniem przejął, iż zaczął go przepraszać. Na nic zdały się zapewnienia, że generał wcale się nie gniewa. Czerwiakow nachodził go w pracy wmawiając sobie, iż Bizżałow chowa do niego urazę. Gdy za którymś razem, generał nie wytrzymał i kazał zostawić się w spokoju, urzędnik po powrocie do swojego domu tak się tym przejął, że umarł. W tym krótkim, lecz pełnym przesłań opowiadaniu Antoni Czechow ukazuje niebywałą bojaźń przed władzą. Przez to zamiast powiedzieć „przepraszam” i zapomnieć o całym zajściu biedny, zastraszony urzędnik stara się za wszelką cenę upewnić, że osoba wyżej postawiona w hierarchii społecznej nie gniewa się na niego. Chęć życia ze wszystkimi ludźmi w zgodzie jest cechą uważaną za pozytywną, jednakże tylko wtedy, kiedy wypływa ona z czystych intencji drugiego człowieka, a nie jego lęku. Myślę, że mam w sobie trochę z Czerwiakowa źle się czuję, kiedy ktoś się na mnie gniewa, lecz nigdy nie przepraszałabym nikogo tak długo i namolnie. Cechą, która zbliża mnie do urzędnika jest przejmowanie się pewnymi rzeczami, u mnie nie wypływa ono z lęku, lecz z mojego perfekcjonizmu. Lubię, kiedy mam dobrze zrobioną pracę domową, lub bezbłędnie napisany sprawdzian. Kiedy nie jestem pewna czy zadanie na kartkówce zrobiłam tak jak przewiduje to klucz potrafię się tym naprawdę przejąć, tak jak Czerwiakow domniemanym gniewem Bizżałowa. Następnym opowiadaniem, do którego ustosunkuje się w mojej pracy będzie „Kapral Priszibiejew”. Opowiada ono o kapralu, który choć zakończył swoją militarną służbę, ma w sobie duszę osoby pełniącej wcześniej podany stopnień. Kiedy wraca do swojej rodzinnej wsi pragnie zaprowadzić tam wojskowy rygor i porządek. Ten pomysł nie podoba się mieszkańcom. Za co zostaje skazany na miesiąc aresztu. Pomimo kary nie rozumie swojego błędu. Postać kaprala stworzona przez Czechowa ma symbolizować ludzi chcących nieustannie zaprowadzać ład i porządek według swoich przekonań. Lubią i chętnie pouczają innych, uważają, że wszystko musi być zrobione tak jak oni chcą, bo w innym wypadku będzie to zrobione po prostu źle. Wyżej wymienione cechy charakteryzujące postawę Priszibiejewa uważane są w środowisku za cechy negatywne. Nikt nie przepada za towarzystwem osoby ciągle zwracającej mu uwagę, poprawiającej jego błędy, które w rzeczywistości są nieznaczne lub w ogóle ich nie ma. Myślę, że nie mam w sobie duszy kaprala. Źle się czuje poprawiając i pouczając innych, ponieważ dobrze wiem, że sama nie jestem idealna oraz nie wszystko zawsze mi wychodzi. Opowiadaniem, które omówię, jako następne będzie „Kameleon”. Opowiada ono o rewirowym Oczumiełowie, który idą przez miasto staje się świadkiem ugryzienia złotnika Chriukina przez charta. Z początku pragnie wysokiej kary dla właścicieli psa, lecz kiedy dowiaduje się, iż może on należeć do generała Żygałowa momentalnie zmienia swoją opinię. Pod wpływem rozważań tłumu, jaki zebrał się wokoło całej sytuacji jeszcze parę razy kształtuje swoje zdanie. Kiedy w końcu dowiaduje się, że zwierze należy do brata generała zaczyna chwalić psa, jego właściciela oraz ich rodzinę, a karcić i oczerniać złotnika. W opowiadaniu tym Czechow ukazuje ciągłe zmienianie poglądów. Powoduje je ogromny lęk przed władzą. Służby mundurowe w carskiej Rosji były zastraszone, przez co nie istniała tam sprawiedliwość i bezstronność – daną sprawę wygrywała osoba bogatsza lub postawiona na wyższym stanowisku, która miała więcej wpływów i mogła zapewnić policjantowi szybszy awans. Myślę, że mam w sobie nie wiele z tytułowego kameleona, jednak czasem pod wpływem emocji zmieniam o kimś zdanie. Prawem wieku dorastania jest kształtowanie swoich opinii i poglądów, w tym czasie nawet ich częste zmiany są uznawane za całkowicie normalne. Tylko osioł uparcie stoi przy swoim, więc ja też czasami zmieniam swoje zdanie, lecz aby to nastąpiło ktoś musi je wcześniej poprzeć jakimiś sensownymi argumentami, które mnie do niego przekonają. Ostatnim opowiadaniem, którego treścią się posłużę w mojej pracy będzie „Człowiek w futerale”. Opowiada ono o nauczycielu greki Bielikowie, który zawsze nosił kalosze, parasol, ciemne okulary i płaszcz, nawet, gdy nie zanosiło się na deszcz. Był on bardzo zalękniony, gdyby tylko mógł zamknąłby się w futerale, by nie mieć z nikim kontaktu i by odgrodzić się od współczesnego mu świata. Uważam, że postawa człowieka przedstawionego w tym opowiadaniu nie uchodzi za pozytywną. Nikt nie lubi takich ludzi, ponieważ nikt nie może ich tak naprawdę poznać, boją się oni kontaktów międzyludzkich. Myślę, że mam w sobie niewiele z człowieka w futerale. Czasem jestem nieśmiała, ale nie wykazuje się taką postawą zbyt często, nie boję się ludzi. Uważam, że opowiadania Antoniego Czechowa są lekturą, która pomaga nam odkrywać samego siebie poprzez ukazane w niej nad wyraz karykaturalne obrazy ludzkich cech. Czytelnik zauważa wyolbrzymione cechy, porównuje je do własnego charakteru i może zapragnie się zmienić. Autor wyżej wymienionych utworów pisał nie tylko opowieści z morałem. Niektóre jak np. „Końskie nazwisko” mają za zadanie po prostu śmieszyć, bo i to jest w życiu niezwykle ważne.
