
kreacje matek w granicy i przedwiośniu
Matka jako osoba odgrywa ważną, o ile nie najważniejszą rolę w życiu każdego człowieka. Nie inaczej jest z żywotem bohaterów powieści, w tym przypadku Cezarego Baryki i Elżbiety Bieckiej. Cezary Baryka w powieści Stefana Żeromskiego pt. „Przedwiośnie” miał pełną rodzinę, jednak los sprawił że ojciec, który był wzorem dla chłopaka musiał opuścić dom,a Jadwiga, matka Cezarego została z nim sama i musiała się nim zaopiekować. Mimo starań, kobieta nie zdołała utrzymać syna w domu, co raz częściej opuszczał dom, zapadał się pod ziemię, a jego kryjówki było niezmiernie ciężko wyśledzić.
Matka jako osoba odgrywa ważną, o ile nie najważniejszą rolę w życiu każdego człowieka. Nie inaczej jest z żywotem bohaterów powieści, w tym przypadku Cezarego Baryki i Elżbiety Bieckiej.
Cezary Baryka w powieści Stefana Żeromskiego pt. „Przedwiośnie” miał pełną rodzinę, jednak los sprawił że ojciec, który był wzorem dla chłopaka musiał opuścić dom,a Jadwiga, matka Cezarego została z nim sama i musiała się nim zaopiekować. Mimo starań, kobieta nie zdołała utrzymać syna w domu, co raz częściej opuszczał dom, zapadał się pod ziemię, a jego kryjówki było niezmiernie ciężko wyśledzić. Gdy w biegu opuszczał ich dom, serce podchodziło do gardła i coś ciężkiego zapierało dech kobiecie. Była sama i będąc w obcym mieście, bez męża i znajomych musiała radzić sobie w sposób jaki potrafiła najlepiej. Miasto stawało się być groźniejszym, złowieszczym, straszniejszym, ale Jadwiga musiała sobie poradzić. Miała dużo obowiązków, w ich plątaninie, gubiła się. W jednej chwili jej twarz zalewała się wstydem i trwogą. Dobijało ją również to, że jej własny syn nie zwraca na nią uwagi. A przecież wkładała w jego wychowanie wiele miłości i troski. Z obawy o życie i zdrowie swojego syna zachorowała na bezsenność. Gdy on spał, ona patrzyła na niego i słuchała spokojnego oddechu, który wydawał z siebie Cezary. Noc była czasem kiedy się nie bała, ponieważ wiedziała że jest obok niej. Wolała bezsenność w nocy niż trwogę za dnia. Cezary w dalszym ciągu żył i rozrabiał, przyszedł w końcu czas, że ten epizod w życiu musiał zakończyć. Mieszkanie w którym mieszkał z matką zostało przejęte,a oszczędności, które chowała Jadwiga, zabrane. Potem Jadwiga znalazła się w porcie, gdyż pomogła Księżnej i jej córkom. Tam popchnięta przez dozorcą upadła i już nie wstała. Nie miała już sił, by powstać. Wtedy nastał moment w którym Cezary zaczął coś rozumieć. Gdy zobaczył że dłoń jego rodzicielki jest okaleczona, bo została pozbawiona palca, na którym była obrączka, zrozumiał że rewolucja nie wnosi nic dobrego. Tęsknił i płakał za swoją mamą, ale było już za późno by cokolwiek zmienić.
Elżbieta Biecka w utworze Zofii Nałkowskiej pt.”Granica” była kobietą skrzywdzoną przez los. Nie jest w tym jednak całkowita wina Zenona, jak można sądzić, jednak winę też za ten fakt ponosi matka Elżbiety. Jej matka nigdy nie opiekowała się nią w chorobie, nie zwracała uwagi na jej potrzeby, można wręcz powiedzieć że akceptowała fakt, że ma córkę,bo musiała. Matka Elżbiety nie interesowała się swoją córką. Elżbieta wspomina jak jej matka się robiła piękna dla kolejnych mężczyzn , którzy przychodzili do niej. Miała nadęte i rozgniewane usta. Malowała je, ubierała suknię z wełny, szyję przyozdabiała perłami. Gdy przychodził mężczyzna, wychodziła z nim zostawiając Elżbietę samą. Bohaterka dorastała,ale ciągle pragnęła miłości. Matka dla niej nie była tą osobą,która dała jej życie-była zwyczajną, drugą kobietą. Ich relacje były złe, jeśli można w ogóle mówić o relacjach w takim przypadku. Piękność zewnętrzna jej matki była dla Elżbiety męczarnią. Elżbieta pragnąca miłości, w swoim późniejszym życiu, myślała że ją znalazła. Miał nią być Zenon. Zdradzał ją, jednak ona mu wybaczyła, ponieważ obawiała się samotności. Było to zapewne spowodowane tym że matka w dzieciństwie nie okazywała jej uczuć.
Porównując te dwie kreacje matek i dwoje bohaterów możemy dostrzec różnice. Kreacje te są przedstawione na zasadzie kontrastu i możemy dostrzec że matka Cezarego okazywała mu wiele troski i miłości, podczas gdy matka Elżbiety nie interesowała się własną córką. Kolejną różnicą jest to iż Cezary nie doceniał poświęcenia matki, wręcz przeciwnie swoim postępowaniem dobijał ją. Elżbieta zaś chciała by być zapewne na miejscu Cezarego. Powodem był brak relacji między nią, a matką. Następnie matka Cezarego poświęcała swoje zdrowie (wskutek obaw o syna zachorowała na bezsenność), a matka Elżbiety swoje życie poświęcała na spotkania z kolejnymi mężczyznami. Cezary dopiero, gdy jego matka zmarła, docenił jak ważną rolę pełniła w jego życiu, natomiast Elżbieta nie czuła roli matki w swoim życiu. W końcu można stwierdzić że Cezary miał matkę, Elżbieta jej nie miała.





