Czym jest tolerancja?

Tolerancja zakłada uznawanie czyichś poglądów, przekonań, wierzeń i upodobań, nawet jeśli różnią się one od tych wyznawanych przez nas. Ostatnio bardzo dużo się mówi o niej we wszelkiego rodzaju mediach. Obserwując dzisiejszą rzeczywistość, można zauważyć, że słowa nie mają przełożenia na czyny. Podobnie jak to było przed wiekami, także i dzisiaj szerzy się nienawiść narodowa, etniczna czy tez religijna. W średniowieczu chrześcijanie używali siły, by przekonać do swojej wiary pogan. Organizowano liczne wyprawy krzyżowe, święte wojny, aby przemocą zmusić niewiernych do nawrócenia.

Tolerancja zakłada uznawanie czyichś poglądów, przekonań, wierzeń i upodobań, nawet jeśli różnią się one od tych wyznawanych przez nas. Ostatnio bardzo dużo się mówi o niej we wszelkiego rodzaju mediach. Obserwując dzisiejszą rzeczywistość, można zauważyć, że słowa nie mają przełożenia na czyny. Podobnie jak to było przed wiekami, także i dzisiaj szerzy się nienawiść narodowa, etniczna czy tez religijna. W średniowieczu chrześcijanie używali siły, by przekonać do swojej wiary pogan. Organizowano liczne wyprawy krzyżowe, święte wojny, aby przemocą zmusić niewiernych do nawrócenia. Wiadome jest, że nie zawsze możemy zgodzić się z poglądami innych osób, jednak chodzi o to by je szanować. Socjologowie od dawna próbują określać model jednostki tolerancyjnej czy też modele społeczeństwa tolerancyjnego. Wszystko po to, aby nauczyć ludzi szacunku do pozostałych. Bo tego wymaga także kultura współżycia w społeczeństwie. Ale jak tu mówić o zgodzie między ludźmi, jeżeli nie uznają oni innowierców czy ateistów. To, że ktoś wyznaje inną religię, wcale nie oznacza, że jest gorszy, głupszy, że do niczego się nie nadaje. Wiara w określonego boga to kwestia indywidualna każdego człowieka i nikt nie powinien się do tego wtrącać, a tym bardziej tego negować. Wolność wyznania gwarantuje nam konstytucja i Karta Praw Człowieka. Szkoda tylko, że tak wiele osób nie respektuje tych uchwał i jeśli tylko nadarza się taka okazja, to na każdym kroku daje temu wyraz. Szykanowanie i zwalczanie innowierców niektórzy ludzie traktują jako swój obowiązek. Nic bardziej błędnego, bo przecież nie o to chodzi. Przypomnijmy sobie czasy XVI wieku, kiedy to naszą ojczyznę nazywano państwem bez stosów. Był to wówczas jeden z nielicznych krajów, gdzie szanowano ludzi innych wyznań i nie prześladowano ich. Dzisiaj bywa różnie. Wytworzyły się różnego rodzaju subkultury, które za cel stawiają sobie walkę z różnowiercami. Widzimy zatem, że tolerancji religijnej, jak i żadnej innej, we współczesnym świecie raczej nie ma i nie zanosi się na to, aby szybko uległo to zmianie. Ludzie byli i są nietolerancyjni, mimo iż głośno przekonują, że jest inaczej.