W jaki sposób filozofia ujmuje rolę cierpienia w życiu jednostki i wspólnoty?

Geneza cierpienia Pojęcie cierpienia znamy wszyscy, chociaż bardzo często zadajemy sobie pytanie Co to jest właściwie cierpienie? Ludzie od zawsze napotykają na swojej drodze cierpienie, które przewija się w różnych aspektach życia codziennego. Odgrywa ono dużą rolę w historii czy chociażby religii chrześcijańskiej gdzie dzięki cierpieniu ludzie mogą osiągać szczęście i duchową dojrzałość. Ma ogromny wpływ na naszą egzystencję. Podejście do cierpienia w różnych kulturach i religiach jest inne w chrześcijaństwie zbliża do Boga natomiast ateiści uważają, że cierpienie ludzkie jest zbyteczne.

Geneza cierpienia

Pojęcie cierpienia znamy wszyscy, chociaż bardzo często zadajemy sobie pytanie Co to jest właściwie cierpienie? Ludzie od zawsze napotykają na swojej drodze cierpienie, które przewija się w różnych aspektach życia codziennego. Odgrywa ono dużą rolę w historii czy chociażby religii chrześcijańskiej gdzie dzięki cierpieniu ludzie mogą osiągać szczęście i duchową dojrzałość. Ma ogromny wpływ na naszą egzystencję. Podejście do cierpienia w różnych kulturach i religiach jest inne w chrześcijaństwie zbliża do Boga natomiast ateiści uważają, że cierpienie ludzkie jest zbyteczne. Takim przykładem jest filozof Blaise Paskal na własnej osobie przekonał się co to cierpienie. Był człowiekiem wyuczonym, zdolnym lecz chorowitym. Poprzez cierpienie zbliżył się do Boga. Wiara uspakajała Paskala była lekiem na cierpienie lecz on nadal nastawiony był pesymistycznie do świata. Uważał, że człowiek jest tylko cząstką materii, którą można zmieść z powierzchni ziemi ale posiada duszę, która pozwala mu być wielkim. Trafnie więc ujmuje to słowami „Człowiek jest tylko trzciną, najwątlejszą w przyrodzie, ale trzciną myślącą. Nie potrzeba , by cały wszechświat uzbroił się, aby go zmiażdżyć: mgła, kropla wody wystarczy, aby go zabić. Ale gdyby nawet wszechświat go zmiażdżył, człowiek byłby i tak czymś szlachetniejszym niż to, co go zabija, ponieważ wie, że umiera, i zna przewagę, którą wszechświat ma nad nim. Wszechświat zaś nie wie nic o tym. Cała nasza godność spoczywa wtedy w myśli” . Borykamy się z różnymi rodzajami cierpienia. Rozróżniamy cierpienie fizyczne: choroby, wojny; psychiczne: zdrada, oszustwo czy chociażby brak akceptacji; moralne: wyrzuty sumienia, lęk, brak wiary wobec Boga. Trudno jednak powiedzieć, które jest gorsze. Można by rzec, że cierpienie wpisane jest w ludzkie życie i musimy z nim żyć. Każdy człowiek doświadcza cierpienia bardziej lub mniej. W życiu każdy może kształtować swoje cierpienie przez własne czyny, dzięki niemu patrzy inaczej na świat. Wielu z nas do cierpienia się przyzwyczaja, ponieważ w naszym otoczeniu jest to dla nas coś naturalnego, żyjemy z nim na co dzień. Cierpienie jest obszernym nieprzeniknionym tematem i dlatego jest dla człowieka bardzo trudne do zrozumienia. Co to jest cierpienie? Jaki ma sens? Dlaczego mnie dotyka? takie pytania stawiali sobie ludzie już od początków swego istnienia. Filozofowie też próbowali na nie odpowiedzieć, choć mieli różne poglądy na jego temat. Jedni uważali, że cierpienie w życiu człowieka ma sens inni traktowali je jak coś bezsensownego m. in. Schopenhauer.
Jako jeden z pierwszych myślicieli europejskich, który poruszył temat cierpienia był Heraklit. Powiedział: „Choroba pozwala poznać słodycz zdrowia, zło- dobra, głód- sytości, zmęczenie- wypoczynku”. Uważał, że cierpienie jest niezbędne, bez niego nie bylibyśmy w stanie docenić sytuacji radosnych, szczęśliwych, w których nie cierpienia. Dla niego dobro i zło były równoważącymi się siłami. Ten pogląd był przypuszczalnie pierwszą w dziejach Europy myślą etyczną i zapoczątkował filozofię humanistyczną. Innym starożytnym filozofem, który próbował odpowiedzieć na pytanie o cierpieniu był Ajschylos. Uważał on, że prawie wszystkie działania ludzi zmierzają do samozniszczenia możemy porównać to do konfliktów zbrojnych, w których cierpiała masa ludzi. Ajschylos uważał, że istnieje związek między szczęściem a cierpieniem. Zagłębił się on w przeżywanie cierpienia twierdził, że dzięki cierpieniu poznajemy siebie i swoje możliwości. Natomiast Sofokles tragediopisarz grecki w swoich utworach pokazuje nam różne rodzaje cierpienia. Był on związany ze środowiskiem sofistów. Dla nich dobre było to, co leży w interesie jednostki, a interes ten mógł być sprzeczny z interesem innej jednostki. Więc Sofokles odrzucał wiarę w jedno dobro. W jego dramatach występują tzw.”Konflikty racji”, których nie da się racjonalnie rozważać. Przez co przynoszą bardzo dużo cierpienia. Przekonany był, że „Najlepiej byłoby wcale się nie narodzić, a temu, kto już raz się narodził,
jak najprędzej opuścić ten świat, bo gdy szaleństwo minie młodych lat, co widzi szczęście w każdej przygodzie, jakież udręki czekają cię człowieku”. Dlatego też pojęcie cierpienia jest dla jednych irracjonalne i nie do rozwiązania.

Innym pojmowaniem cierpienia krytycznym wobec sformułowań Sofoklesa była zasada Fryderyka Nietzschego o współistnieniu dwóch przeciwstawnych porządków zasady apolińskiej i dionizyjskiej, która wprowadza w swojej pierwszej książce „Narodziny tragedii”. Pierwsza z nich mówi o porządku i pięknie, druga o zniszczeniu twórczego działania. Obie te zasady stanowią źródło kultury europejskiej, a do zjednoczenia obu tych zasad doszło w tragedii greckiej.

„ Pytanie o cel ludzkiego życia stanowiło już niezliczoną ilość razy”

Pojęcie cierpienia według Artura Schopenhauera, to wszelka i cała absurdalność świata z żądzy bycia. Ludzie, idąc przez życie, zajmują się swoimi indywidualnymi potrzebami dzięki temu w swoim istnieniu realizują egoistyczną rolę życia. To właśnie przez nią rodzi się nieszczęście i cierpienie, które powstaje w wyniku ścierania się indywidualnych dążeń każdego z nas. Według tej zasady ludzkie życie jest wiecznym cierpieniem, którego nie możemy się pozbyć. Jedynie dzięki dobru człowiek może zmniejszyć cierpienie ale nie zlikwidować. Ważnym tematem w sposobie myślenia Schopenhauera stała się ucieczka przez cierpieniem, która możliwa jest dzięki kontemplacji dzieł sztuki mówiąca o tym obcowaniu z pięknem. Człowiek jest w stanie pozbyć się swoich zmartwień i trosk. Schopenhauer uważał, że jedynym trwałym sposobem na pozbycie się cierpienia jest osiągnięcie nirwany. Co za tym idzie wyzbycia się wszelkiej woli istnienia, pragnień oraz dążeń.

Każdy rodzaj bólu może funkcjonować w różnym stopniu, a i siła cierpienia bólu mogą być bardzo rozmaicie ustopniowane w dziejach cywilizacji . Każdy człowiek według Schellera może w różnym stopniu , w różny sposób definiować to pojęcie. Możemy cierpieniu się „oddać” albo mu się opierać, możemy je „wytrzymywać”, „znosić”, po prostu „cierpieć”, możemy się też nim „rozkoszować”. Słowa te zawsze oznaczają zmieniające się rodzaje czucia i budującego się na nim chcenia, które nie są jeszcze jednoznacznie określone przez stan uczuciowy. Cierpienie i ból z nim związany ma pewien sens obiektywny, zauważył to już Arystoteles. Wszelka przyjemność i przykrość jest wyrazem rozkwitu albo zahamowania życia. U wielu filozofów poglądy wobec cierpienia były sprzeczne. Schopenhauer zaleca , zupełnie na odwrót, pogodzenie się z koniecznym cierpieniem ślepej woli, która jest wieczną istotą tego świata, i której najwyżej zorganizowanym i dlatego najgłębiej cierpiącym przejawem jest świadomy i myślący człowiek; rezygnację i ucieczkę w bezczynną kontemplację idei w filozofii, sztuce, religijnej ascezie.

Zygmunt Freund zauważa, że życie każdego z nas jak i całej zbiorowości niesie ze sobą wiele rozczarowań a co za tym idzie i smutków. Według niego cierpienie zagraża istocie ludzkiej z trzech stron: od ciała wydanego rozkładowi i rozpadowi- ciała, które nie może się wręcz obyć bez bólu i lęku jako sygnałów ostrzegawczych-od świata zewnętrznego , który może srożyć sie przeciwko nam z potężnymi, nieubłagalnymi, niszczycielskimi siłami, i w końcu od naszych stosunków z ludźmi. Na przełomie wieków filozofia zajmowała się zagadnieniami dotyczącymi cierpienia człowieka oraz grup w jakich się znajdował. Możemy tego przykłady odnaleźć w twórczości wielu znanych filozofów. Na każdym kroku próbowano odpowiedzieć na nurtujące człowieka pytanie. Dlaczego nie da się uciec od cierpienia? Czy musi być ono nieodłącznym elementem naszego życia? Ludzie zawsze cierpieli ,wszystko co jest cierpieniem jest drogą, która prowadzi człowieka do osiągnięcia aby był lepszy i mimo różnych teorii na temat cierpienia , o których mówią filozofowie cierpienie jest wszędzie nawet jeśli nie dotyczy nas bezpośrednio.