nicość hej

I właśnie tego możemy się spodziewać po kolejnych drzeworytach. Na trzecim i czwartym zostały ukazane sceny wygnania z Raju. Adamowi, uprawiającemu ziemię, towarzyszy już śmierć, dotąd ludziom nie znana. Jeszcze dobitniej rzecz ujmuje piąty drzeworyt, na którym nie ma już żadnej żywej istoty, tylko ludzkie szczątki, jawne dzieło śmierci, która wkroczyła w ludzkie życie. Tak rozpoczyna się cykl kolejnych 34 przedstawień, na których można dostrzec, jak śmierć podrywa do swego makabrycznego tańca następne osoby.

I właśnie tego możemy się spodziewać po kolejnych drzeworytach. Na trzecim i czwartym zostały ukazane sceny wygnania z Raju. Adamowi, uprawiającemu ziemię, towarzyszy już śmierć, dotąd ludziom nie znana. Jeszcze dobitniej rzecz ujmuje piąty drzeworyt, na którym nie ma już żadnej żywej istoty, tylko ludzkie szczątki, jawne dzieło śmierci, która wkroczyła w ludzkie życie. Tak rozpoczyna się cykl kolejnych 34 przedstawień, na których można dostrzec, jak śmierć podrywa do swego makabrycznego tańca następne osoby. Podobnie jak w “Rozmowie”, widzimy, ze śmierć nie oszczędza nikogo, w jej korowodzie są wiec przedstawiciele wszystkich stanów i różnych zawodów. Korowód otwierają wysocy dostojnicy kościelni (papież, biskupi czy kardynałowie), a potem następują kolejne postaci, w tym zarówno królowie jak i żebracy. Po męskich wizerunkach pojawiają postaci kobiece, również należące do różnych stanów, różnego wieku i postury. Korowód zamyka postać dziecięca.

O ile powszechność śmierci, jej niezawodność niezależnie od urodzenia czy innych względów była oczywista i przez obu twórców została podkreślona, o tyle ich wyobrażenia na temat postaci samej śmierci są różne. W “Rozmowie” była ona przedstawiona jako rozkładający się trup, Holbein zaś nadaje jej postać kościotrupa, poza szkieletem nie ma ona żadnych ludzkich cech, tym bardziej nie można określić jej płci. Makabryczność korowodu prowadzonego przez śmierć podkreślają towarzyszące jej instrumenty, w takt których podrygują wiedzione przez nią trupy.

Atrybutem śmierci, z którym chętnie ją przedstawiano, była klepsydra - symbol upływającego czasu.

Nastrój grozy, panujący w drzeworytach Hansa Holbeina, jest wywoływany między innymi przez dobór ciemnej kolorystyki, głównie czerni, kojarzącej się ze śmiercią i żałobą. Postaci tańczące w korowodzie ujęte są w sposób wyrazisty i ekspresyjny. Autor umieścił je na pierwszym planie, ukazując je w ruchu. Martwe ciało kontrastuje z dynamiką makabrycznego tańca. Tańca, który przypomina raczej konwulsyjną próbę wyrwania się ze szponów śmierci. Niektóre postaci jednak pozostają bierne, poddają się śmierci z rezygnacją. Śmierć czai się w głębi, tło uzależnione jest od tego, jak grupa ludzi znajduje się na pierwszym planie.

“Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią” oraz seria drzeworytów Hansa Holbeina stanowią wzorcowe przykłady ujmowania motywu tańca śmierci w sztuce średniowiecznej, na ich przykładzie można mówić o pewnych cechach charakterystycznych dla całej epoki. I tak własnością silnie podkreślaną była powszechność i nieprzekupność śmierci, która z jednakową bezwzględnością traktowała wszystkich. Natura `śmierci jest podobna u obu twórców, różne są natomiast formy wyrazu i środki ekspresji, służące ujęciu tematu i wywołaniu grozy.