
ARTYKUŁ – „BYĆ JAK JOHN MALKOVICH”
„Być jak John Malkovich” pod komediancką otoczką skrywa największe marzenia ludzkości – bycie kimś innym, zachowanie pełnej kontroli nad czyimś ciałem, oraz największe z największych – nieśmiertelność. Od zawsze szukano sposobów na życie wieczne. Podłoże tego marzenia jest dosyć złożone – począwszy od zwykłego narcyzmu, a skończywszy na tchórzliwym strachu przed tym, co jednak nieuniknione – śmiercią. Skąd ten narcyzm? Człowiek przyzwyczaił się do wierzenia, że powstały z ręki Boga (w jakiegokolwiek by nie wierzył) jest stworzony na jego podobieństwo – z jednym właśnie defektem – śmiertelnością.
„Być jak John Malkovich” pod komediancką otoczką skrywa największe marzenia ludzkości – bycie kimś innym, zachowanie pełnej kontroli nad czyimś ciałem, oraz największe z największych – nieśmiertelność. Od zawsze szukano sposobów na życie wieczne. Podłoże tego marzenia jest dosyć złożone – począwszy od zwykłego narcyzmu, a skończywszy na tchórzliwym strachu przed tym, co jednak nieuniknione – śmiercią. Skąd ten narcyzm? Człowiek przyzwyczaił się do wierzenia, że powstały z ręki Boga (w jakiegokolwiek by nie wierzył) jest stworzony na jego podobieństwo – z jednym właśnie defektem – śmiertelnością. I od zawsze stara się swojego Boga przechytrzyć. W Mitologii, jak już, nieśmiertelnymi stawali się Herosi. A nasza rasa ma niezwykły dar do stawiania się wyżej, niż jest naprawdę. Dlatego nie tylko mity. O nieśmiertelności pisał jeden z największych antycznych narcyzów – Horacy. Nieśmiertelności poezji, o wiele trwalszej, od lichego, ludzkiego życia. Kilkanaście wieków później jego słowa powtórzył nasz poczciwy, polski Kochanowski, szukający nie do końca logicznego wyjaśnienia śmierci swojej córki w „Trenach”. I chyba nikt nie zapomni nadętej postaci Konrada Wallenroda z „Dziadów” Mickiewicza. Sztuka jest nieśmiertelnością. Wkraczając ponownie w sferę fantasy. Wampiry! Począwszy od naprawdę przerażających, legendarnych postaci pomarszczonych, paskudnych, łysych jegomości – Nosferatu i Hrabia Drakuli, a skończywszy na świecących, wymuskanych, umięśnionych sylwetkach rodziny Cullenów. Nie tylko nieśmiertelność, również niezwykła szybkość, wyczulone wszystkie zmysły, swoista hipnotyczność – wszystko, czego ludzie pożądają i czego równocześnie tak niezwykle się boją. Religia. Bo hej, Polak-katolik przecież wierzy w życie po śmierci, czy to nie jest życie wieczne? Nieskończone pławienie się z aniołami, harfami, skrzypcami i włosami w promieniach słońca w białych, puchatych obłokach, bądź topienie się w wielkim kotle pełnym smoły, raz po raz będąc przemieszanym wielką łyżką, jak kto zasłużył. Jednak największa ekstrawagancja to taoizm religijny. Można by jeszcze raz zadać sobie pytanie czego to Chińczycy nie wymyślą! Począwszy od faktu, że miałoby w nas żyć 36 tysięcy duchów-opiekunów, a skończywszy na „zasadach prowadzących do nieśmiertelności” takich jak higiena, dieta, gimnastyka, medytacja. W sumie większość ludzi podchodzących pod setkę zaklina, że to właśnie dzięki tym 15 minutom skłonów z rana, może coś w tym jest? I tak, to oni szukali kamienia filozoficznego (czy ktoś też zauważył łudzące podobieństwo Lorda Voldemorta do Chińczyka?). A co do bycia kimś innym – fajne na krótszą metę. Zrób eksperyment. Spróbuj wejść w czyjąś skórę na jeden dzień. Po nim będziesz równie zmęczony i zniechęcony jak po „własnym dniu”. Takie jest życie. Warto więc pielęgnować swoje, będąc sobą i nikim innym, dążąc do takiego etapu, w którym już nie chcemy żadnych zmian. Raczej niewykonalne, ten wewnętrzny narcyzm zawsze będzie pchał ku doskonałości, ale można przynajmniej spróbować. Jeżeli chodzi o kontrolę – po to wymyślili Simsy. W taki sposób możesz z łatwością wpakować kogoś do basenu i zabrać barierki, to nigdy nie będzie prostsze. Na koniec przypomniała mi się sekwencja z filmu, kiedy John Malkovich wchodzi do własnego portalu, pojawiając się na planecie Johna Malkovicha. Nie dajmy się zwariować w naszych marzeniach i niespełnionych pragnieniach, bo pozostanie nam tylko John Malkovich John Malkovich John Malkovich John Malkovich. Innymi słowy wylądujemy na planecie Ja Ja Ja.
